Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wstydliwa historia Sokółki.


207 odpowiedzi w tym temacie

#41 kardamon

kardamon

    .

  • Zbanowani
  • 3708 postów

Napisano 22 grudzień 2009 - 13:06

Szto z toboju? Gdzie Ty podziewatsja? My tu wsie wyglądaju kuda ta corweta z 18 wieku ujechała a tu nic? Avatar zaciołsja? Ostatnio u nas ukazali jak łobama z madagaskaru czyta bajki dzieciom z przedszkola. Ciastka nawet przyniósł. Ciut nie aniołek szkoda, że nie pojechał do przedszkola w Afganistanie albo w Iraku. Odzywaj się i wogóle dość tych zakupów i tej rozpusty biggrin.gif Z tymi kapciami to masz dobrze jeden sie zedrze a drugi dobry to kupujesz jeden nowy i dalej masz parę tongue.gif . Ale tak to tylko w Ameryce.

#42 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 22 grudzień 2009 - 14:44

QUOTE (kardamon @ 22.12.2009, 13:06:20) <{POST_SNAPBACK}>
Szto z toboju? Gdzie Ty podziewatsja? My tu wsie wyglądaju kuda ta corweta z 18 wieku ujechała a tu nic? Avatar zaciołsja? Ostatnio u nas ukazali jak łobama z madagaskaru czyta bajki dzieciom z przedszkola. Ciastka nawet przyniósł. Ciut nie aniołek szkoda, że nie pojechał do przedszkola w Afganistanie albo w Iraku. Odzywaj się i wogóle dość tych zakupów i tej rozpusty biggrin.gif Z tymi kapciami to masz dobrze jeden sie zedrze a drugi dobry to kupujesz jeden nowy i dalej masz parę tongue.gif . Ale tak to tylko w Ameryce.

a co taki niecierpliwy, LULU ROBILEM, z zakupami to ja wam mydlil oczy zeby wy byli zazdrosne...bo juz nie mogl sluchac tych bredni o biedronkowo cydzikowym blasku.... z kapciami to tez nie taka prosta sprawa, mozna stopa zlamac, bo nie wiadoma ktora do ktorego kapcia, ale cieple to oni so, no i ty osobiscie dajesz przyklad typowego chytrego polaka, no coz kto kreci to ma....Merry CRISIS

#43 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 23 grudzień 2009 - 12:15

QUOTE (tez znam prawde @ 21.12.2009, 10:54:19) <{POST_SNAPBACK}>
Postaram sie wieczorem,opisac pewno historie,a lekarzem wtedy byl znany Godlewski.

Ty zapomnial napisac ktornym wieczorem... A moze na Swieto Dygdy, czyli.....nigdy....

#44 ~przeciwnik~

~przeciwnik~
  • Goście

Napisano 23 grudzień 2009 - 12:50

CYTAT(WinoKobietyEcstazy @ 22.12.2009, 14:44:54) <{POST_SNAPBACK}>
a co taki niecierpliwy, LULU ROBILEM, z zakupami to ja wam mydlil oczy zeby wy byli zazdrosne...bo juz nie mogl sluchac tych o biedronkowo Cydzikowym blasku zastrosc mnie je.... z kapciami to tez nie taka prosta sprawa, mozna stopa zlamac, bo nie wiadoma ktora do ktorego kapcia, ale cieple to oni so, no i ty osobiscie dajesz przyklad typowego chytrego polaka, no coz kto kreci to ma....Merry CRISIS

Ja nie moge spac przez te jego pieniadzie.

#45 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 23 grudzień 2009 - 12:53

QUOTE (przeciwnik @ 23.12.2009, 12:50:09) <{POST_SNAPBACK}>
Ja nie moge spac przez te jego pieniadzie.

PIENIADZIE, mowisz, Szydzikowe pieniadzie.... MERRY CRISIS....

#46 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 29 grudzień 2009 - 16:34

QUOTE (tez znam prawde @ 21.12.2009, 10:54:19) <{POST_SNAPBACK}>
Postaram sie wieczorem,opisac pewno historie,a lekarzem wtedy byl znany Godlewski.

Czy juz nadszedl ten wieczor? I dlaczego wspominasz nazwisko tego lekarza?

#47 kardamon

kardamon

    .

  • Zbanowani
  • 3708 postów

Napisano 30 grudzień 2009 - 11:20

CYTAT(WinoKobietyEcstazy @ 29.12.2009, 16:34:26) <{POST_SNAPBACK}>
Czy juz nadszedl ten wieczor? I dlaczego wspominasz nazwisko tego lekarza?
Opowieść wilijna.
Bo ten właśnie lekarz mu pomógł, gdy on miał lumbago i delirium. Po wypłacie cionka nie wpuściuła do chaty więc paszoł on do stodoły na klepisko. Poleżał troszku cóś tam pobełbotał, że jo załatwi i zasnuł. Spał długo, cóś ze dwie i pół godziny, bo później delirka go łobudziła i tak we wstrzonsie wyczołgał się na drogę i dawaj morsem nadawać. Był taki ,co go odczytał i zmiłowawszy się zawiózł do doktora. Tego właśnie. Ten mu z litości sieknął w połowinę debecylinę zaś w żyłę wytrzeźwiacz witaminowy. I to był błąd! Nastąpił szok termiczny i onemu udało się psychicznie, że ostał ograbiony z Inkowskiego posagowego złota. Wyzdrowiawszy z delirium i lumbago zamiast wznosić peany pochwalne na cześć uzdrowiciela plecie na wsich placach o bogactwie lekarza zbogaciałego na jego niedoli smile.gif

#48 ~I Ja Gość~

~I Ja Gość~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2009 - 16:24

CYTAT(kardamon @ 30.12.2009, 11:20:58) <{POST_SNAPBACK}>
Opowieść wilijna.
Bo ten właśnie lekarz mu pomógł, gdy on miał lumbago i delirium. Po wypłacie cionka nie wpuściuła do chaty więc paszoł on do stodoły na klepisko. Poleżał troszku cóś tam pobełbotał, że jo załatwi i zasnuł. Spał długo, cóś ze dwie i pół godziny, bo później delirka go łobudziła i tak we wstrzonsie wyczołgał się na drogę i dawaj morsem nadawać. Był taki ,co go odczytał i zmiłowawszy się zawiózł do doktora. Tego właśnie. Ten mu z litości sieknął w połowinę debecylinę zaś w żyłę wytrzeźwiacz witaminowy. I to był błąd! Nastąpił szok termiczny i onemu udało się psychicznie, że ostał ograbiony z Inkowskiego posagowego złota. Wyzdrowiawszy z delirium i lumbago zamiast wznosić peany pochwalne na cześć uzdrowiciela plecie na wsich placach o bogactwie lekarza zbogaciałego na jego niedoli smile.gif

LITOSCI!

#49 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 30 grudzień 2009 - 18:45

QUOTE (tez znam prawde @ 21.12.2009, 10:54:19) <{POST_SNAPBACK}>
Postaram sie wieczorem,opisac pewno historie,a lekarzem wtedy byl znany Godlewski.

Czy jest szansa zakonczenia historii jeszcze w starym roku? Umieram z ciekawosci.

#50 kardamon

kardamon

    .

  • Zbanowani
  • 3708 postów

Napisano 30 grudzień 2009 - 22:17

CYTAT(I Ja Gość @ 30.12.2009, 16:24:24) <{POST_SNAPBACK}>
LITOSCI!

Ale tak na serio przyznaj, że fabuła emememsa pasuje do tego biggrin.gif

#51 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2009 - 22:31

CYTAT(WinoKobietyEcstazy @ 30.12.2009, 18:45:13) <{POST_SNAPBACK}>
Czy jest szansa zakonczenia historii jeszcze w starym roku? Umieram z ciekawosci.


No to długo już nie pożyjesz.

#52 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 30 grudzień 2009 - 22:34

QUOTE (Gość @ 30.12.2009, 22:31:39) <{POST_SNAPBACK}>
No to długo już nie pożyjesz.

to grozba, czy umiejetnosc wyciagniecia wniosku na podstawie wydarzen z 1970 r?

#53 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2009 - 22:40

CYTAT(WinoKobietyEcstazy @ 30.12.2009, 22:34:16) <{POST_SNAPBACK}>
to grozba, czy umiejetnosc wyciagniecia wniosku na podstawie wydarzen z 1970 r?


Smutny wniosek.

#54 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2010 - 19:58

Znajacy prawde, podasz ja w koncu, czy nie? Bo jak nie to ja opisze swoje na temat innej afery.

#55 ~~gosc~~

~~gosc~~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2010 - 20:34

CYTAT(znający prawde @ 17.12.2009, 11:29:36) <{POST_SNAPBACK}>
W latach 70 tych kawiarna Miła spłoneła. A przy tej kawiarni mieścił się sklep z odzieżą damską w, którym pracowały żony ówczesnych milicjantów. W noc przed pożarem sklep został okradziony przez pracownice a świadkiem tego przestępstwa był strórz z pobliskiego budynku pan ze Słojnik o nazwisku Trochim, który niepotrzebnie się tą wiadomością przed kimś pochwalił i jego ciało miesiąc później zostało wyłowione z sokólskiego jeziora. Kawiarnia i sklep został przez pracownice okradziony a następnie podpalony, byli milicjanci prowadzii to śledztwo więc wiadomo że nie było szans na prawde. Zginą tylko niewinny świadek przestępstwa, prawdopodobnie jednym z oprawców jest szanowany biznesmen z naszego miasta.

a byl jeszcze pan kwiatek chyba przy tym

#56 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 10 styczeń 2010 - 20:51

QUOTE (~gosc~ @ 10.01.2010, 20:34:05) <{POST_SNAPBACK}>
a byl jeszcze pan kwiatek chyba przy tym

jak takalej bedzie szlo z tymi opowiesciami to bedziemy mysieli poczekac nastepne 39 lat cool.gif sad.gif angry.gif huh.gif dry.gif smile.gif

#57 Grzegorz Daszuta

Grzegorz Daszuta

    VIP

  • Użytkownicy
  • 1314 postów

Napisano 11 styczeń 2010 - 10:08

CYTAT(Gość @ 17.12.2009, 23:27:06) <{POST_SNAPBACK}>
Ja też nie pamiętam by wtedy wyłowiono jakieś ciało. Mieszkałem niedaleko i nie dałoby się tego ukryć. A czy ktoś może przypomnieć w jakich latach dokładnie jeziora nie było, bo to też chyba jakoś pod koniec lat 1960 wodę spuścili i zostawili bagno.

***
...sokólski zalew był spuszczony do pierwszej po wojnie konserwacji zdaje się w roku 1967, bo chodziłem wtedy do SP 1.
Potem przez parę ładnych lat go nie było, na środku zdążyły porosnąć krzaki o średnicy co najmniej kilkunastu centymetrów.
A jeśli chodzi o utonięcia w zalewem to ok. sześciu ich było w ciągu kilkudziesięciu lat: Silos, Ćma, jeden mój sąsiad z klatki schodowej, jeden ojciec kolegi i dwie nieznane mi osoby. Jedną zaraz po utonięciu wyłowił Waldek M.
Najbardziej spektakularne były poszukiwania jednego utoniętego, byli nurkowie, potem napuszczono na zalew motorówki, coby wodę wzruszyć i po kilku dniach ciało wypłynęło. Ale to był gość, który się na plaży relaksował butelkowo, a potem przecenił siły i na środku zalewu nie wyrobił. Sensacja to była i przez kilka dni tłumy nad wodą stały obserwując poczynania ratowników.

Użytkownik Grzegorz Daszuta edytował ten post 11 styczeń 2010 - 10:11


#58 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 11 styczeń 2010 - 21:48

QUOTE (Grzegorz Daszuta @ 11.01.2010, 10:08:58) <{POST_SNAPBACK}>
***
...sokólski zalew był spuszczony do pierwszej po wojnie konserwacji zdaje się w roku 1967, bo chodziłem wtedy do SP 1.
Potem przez parę ładnych lat go nie było, na środku zdążyły porosnąć krzaki o średnicy co najmniej kilkunastu centymetrów.
A jeśli chodzi o utonięcia w zalewem to ok. sześciu ich było w ciągu kilkudziesięciu lat: Silos, Ćma, jeden mój sąsiad z klatki schodowej, jeden ojciec kolegi i dwie nieznane mi osoby. Jedną zaraz po utonięciu wyłowił Waldek M.
Najbardziej spektakularne były poszukiwania jednego utoniętego, byli nurkowie, potem napuszczono na zalew motorówki, coby wodę wzruszyć i po kilku dniach ciało wypłynęło. Ale to był gość, który się na plaży relaksował butelkowo, a potem przecenił siły i na środku zalewu nie wyrobił. Sensacja to była i przez kilka dni tłumy nad wodą stały obserwując poczynania ratowników.

czy wliczyles do tego grona takze syna aktywistki pani P.?

#59 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2010 - 23:26

CYTAT(WinoKobietyEcstasy @ 11.01.2010, 21:48:02) <{POST_SNAPBACK}>
czy wliczyles do tego grona takze syna aktywistki pani P.?


Silos był synem pani P.

#60 WinoKobietyEcstasy

WinoKobietyEcstasy

    sometimes dealing with silly people

  • Użytkownicy
  • 5292 postów

Napisano 11 styczeń 2010 - 23:32

QUOTE (Gość @ 11.01.2010, 23:26:28) <{POST_SNAPBACK}>
Silos był synem pani P.

czytaj ze zrozumieniem - bez urazy; wiem, pytanie jest czy wliczyl? sad.gif



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych