Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


97 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 12:53

Brawo!

 



#2 ~Marian~

~Marian~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:06

Chłopie widać, że w zaocznym liceum ZDZ, które ukończyłeś, niewiele Ciebie nauczono.



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:14

Chłopie widać, że w zaocznym liceum ZDZ, które ukończyłeś, niewiele Ciebie nauczono.

Nie sądź innych po swoich sukcesach edukacyjnych.



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:20

Brak dekomunizacji wychodzi bokiem ...  lewactwo czuje się tak pewnie,że w Polsce nie możemy czcić Naszych Bohaterów !!!



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:26

Brak dekomunizacji wychodzi bokiem ...  lewactwo czuje się tak pewnie,że w Polsce nie możemy czcić Naszych Bohaterów !!!

Mordercy dzieci to twoi bohaterowie ?? Gratuluję.



#6 ~BARTEK~

~BARTEK~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:26

Brak dekomunizacji wychodzi bokiem ...  lewactwo czuje się tak pewnie,że w Polsce nie możemy czcić Naszych Bohaterów !!!

Prawda.



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:28

Brak dekomunizacji wychodzi bokiem ...  lewactwo czuje się tak pewnie,że w Polsce nie możemy czcić Naszych Bohaterów !!!

Sprawdź w definicji słowo bohater. Może kiedyś jak dres się zedrze a łysa pała zarośnie - zrozumiesz.



#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:32

Prawda.

Tak, prawda była wesz kaszlała.



#9 ~Mieszkaniec~

~Mieszkaniec~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:34

No w końcu ktoś się odważył powiedzieć głośno że nie potrzebny nam taki patron ulicy zwylky bandzior

#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:41

Sprawdź w definicji słowo bohater. Może kiedyś jak dres się zedrze a łysa pała zarośnie - zrozumiesz.

 

Sługus zawsze będzie sługusem ...



#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:42

No w końcu ktoś się odważył powiedzieć głośno że nie potrzebny nam taki patron ulicy zwylky bandzior

dokładnie



#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:43

Mordercy dzieci to twoi bohaterowie ?? Gratuluję.

A jak ginęli Polacy odezwałeś się...



#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:49

A ja proponuję zmianę nazwy na Piotra S., TAK TAK, to ten co się spalił, uczyłem się w jednej klasie przez 8 lat (SP 24)z jego bratem Mariuszem. Pamiętam nawet nazwisko Piotrka wychowawczyni. Mieszkali przy Antoniukowskiej na 4 piętrze. Co nie pasuje DISIEJSZYM władzom taki dzisiejszy "WYKLĘTY"?



#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:50

Prezes IPN Jarosław Szarek

 

"...

"być może akty wandalizmu biorą się stąd, że ci, którzy nie chcą uznać miejsca Żołnierzy Wyklętych w głównym nurcie zmagań o niepodległość wiedzą, że tę walkę o pamięć przegrali".

 

Dodał, że badania wśród młodzieży wskazują, że dla 86 proc. ludzi między 18. a 22. rokiem życia Żołnierze Wyklęci są bohaterami.

 

"Być może to jest wściekłość, być może bezsilność" – mówił Szarek o aktach wandalizmu.

 

Podkreślił, że Żołnierze Wyklęci przestali być bandytami, gdy grono historyków, m.in. Janusz Kurtyka, a później IPN zaczęli badania nad formacjami antykomunistycznego podziemia.

 

My nadal prowadzimy badania i przeciwko tym kłamstwom mamy dziesiątki, a będą następne, książek naukowych" – powiedział Szarek.

..."

 

I to zamyka wszelkie wynurzenia osobników pokroju Truskolaskiego.

 



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:52

Zamordowani cywile – bilans odwetu

Dokładna liczba osób, które straciły życie w wyniku akcji odwetowych AK, nie została dotąd ustalona. Paweł Rokicki podaje, że w akcjach odwetowych przeprowadzanych przez AK w końcu czerwca 1944 r. zamordowano co najmniej 119 cywilów zamieszkujących pogranicze polsko-litewskie.
Ofiarami partyzantów 5. Wileńskiej Brygady AK dowodzonej przez „Łupaszkę” było co najmniej 66 osób cywilnych oraz kilku policjantów litewskich zabitych w czasie walk (wraz z przypadkowym, cywilnym woźnicą). Do największych mordów doszło w Dubinkach i Ołkunach, gdzie ogółem zabito 44 osoby.
W trakcie ekspedycji karnej 2. Zgrupowania AK, zorganizowanej na rozkaz komendanta okręgu wileńskiego ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”, zabito przypuszczalnie nie mniej niż 13 cywilów.
Partyzanci AK przeprowadzali brutalne kontrole ludności w poszukiwaniu podejrzanych, dopuszczając się niekiedy pobić. Egzekucjom towarzyszyły też rekwizycje dobytku.
Ofiarami były często osoby z rodzin mieszanych, polsko-litewskich, a nawet rdzenni Polacy. „Przerażająca jest statystyka obydwu zbrodni pod względem płci i wieku zamordowanych. Wśród ofiar najwięcej bowiem było kobiet oraz nieletnich (dzieci i młodzieży). W Glinciszkach 56% ofiar należało do tej kategorii, a w Dubinkach ok. 75%. (…) Zupełnie odmiennie przedstawiają się wyniki akcji odwetowej 2. Zgrupowania AK, w czasie której zabijano niemal wyłącznie dorosłych mężczyzn”.



#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:56

Bohater ...

 

Najtragiczniejszy pod względem liczby ofiar był najazd grupy kawalerzystów 5. Brygady AK na zagrodę Gylisów. Partyzanci wyprowadzili z domu żonę nieobecnego gospodarza Konstanciję Gylieně z sześciorgiem dzieci oraz mieszkającego z nimi dzierżawcę części ziem Bolesława Strumiłłę (Balys Strumila)”. Ten ostatni próbował się wstawić za gospodynią, ale go zastrzelili. „Konstanciję Gylieně zastrzelono przy studni wraz z najmłodszą, kilkumiesięczną córką Genovaitě. Pozostałą piątkę zaprowadzono na rozstrzelanie do stodoły. Najstarsza z córek Gylisów, dziewiętnastoletnia Jadvyga, została tam przed śmiercią zgwałcona. Z egzekucji ocalała jedynie ranna w szyję Terese, którą partyzanci uznali za martwą”. Nieopodal domu Gylisów „znajdowało się gospodarstwo kolejnego szaulisa (członka paramilitarnej organizacji, Związku Strzelców Litewskich – przyp. red.) Alfonsasa Stašelisa. (…) Pod nieobecność gospodarza polscy partyzanci rozstrzelali jego żonę Emiliję i kilkuletnią córkę Onute

 



#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:57

Patrol 5. Wileńskiej Brygady AK dotarł do wsi Vymančiai. „W domu pozostał Petras Vinslovans z żoną Salomėją i pięcioma córkami (w wieku od 5 do 20 lat): Liudviną, Zofiją, Oną, Leonorą i Eleną. Wszyscy oni zostali rozstrzelani”. Kilometr dalej był folwark Reputany, w którym „mieszkała rodzina Dzimidasów. W domu znajdował się w tym czasie gospodarz Povilas z pięciorgiem dzieci: jego żona przebywała w szpitalu w Malatach. W czasie najścia partyzantów (…) gospodarz ukrył się pod kanapą, a dzieci przekonały partyzantów, że ojciec wyjechał odwiedzić matkę do szpitala. W tej sytuacji rozstrzelanych zostało czworo dzieci, w wieku od 2 do 16 lat: Benediktas, Antanas, Stepanija i Bronislava. (…) Łącznie w Vymančiai i Reputanach zabito tego ranka dwanaście osób: dwóch starszych mężczyzn (w wieku 52 i 60 lat) oraz dziesięcioro kobiet i dzieci”.
W Ołkunach zastrzelono Mariannę Ramejkową, która trzymała „na rękach sześcioletnią córkę Aldonę Weronikę. Matka została śmiertelnie trafiona w głowę, córka zaś otrzymała dwa śmiertelne postrzały w klatkę piersiową”

 



#18 ~BARTEK~

~BARTEK~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:57

Tak, prawda była wesz kaszlała.

Ulżyło



#19 ~lasio~

~lasio~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 13:57

Prezes IPN Jarosław Szarek

 

"...

"być może akty wandalizmu biorą się stąd, że ci, którzy nie chcą uznać miejsca Żołnierzy Wyklętych w głównym nurcie zmagań o niepodległość wiedzą, że tę walkę o pamięć przegrali".

 

Dodał, że badania wśród młodzieży wskazują, że dla 86 proc. ludzi między 18. a 22. rokiem życia Żołnierze Wyklęci są bohaterami.

 

"Być może to jest wściekłość, być może bezsilność" – mówił Szarek o aktach wandalizmu.

 

Podkreślił, że Żołnierze Wyklęci przestali być bandytami, gdy grono historyków, m.in. Janusz Kurtyka, a później IPN zaczęli badania nad formacjami antykomunistycznego podziemia.

 

My nadal prowadzimy badania i przeciwko tym kłamstwom mamy dziesiątki, a będą następne, książek naukowych" – powiedział Szarek.

..."

 

 

 

I to zamyka wszelkie wynurzenia osobników pokroju Truskolaskiego.

Żolnierze Niezlomni= Bohatersko Walczący o Wolną, Niepodległa Polskę slawni w świecie. 

Cześć i chwała bohaterom.!!!

Władze Bialegostoku tego nie rozumieją ?



#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2019 - 14:00

Relacja Jonasa Žvinysa, plebana kościoła w Dubinkach (fragmenty)

„Idę na plebanię. Dowiaduję się, że Polacy wyszli w kierunku majątku. Mama lamentuje, mówi: rozstrzelali gajowego z rodziną i jeszcze kogoś.
Przychodzę, straszny widok. W kątach – mąż zastrzelony, żona zastrzelona i dwoje dzieciątek w kołysce zakrwawionych, nieżywych. Zamordowani też inni, którzy byli w tym domu: młynarka Šimenskieně (Rozalia Szymiańcowa), krawiec Kerulis, szwagier gajowego.
Wziąłem z kościoła stułę, olejki święte i idę do majątku. A tam słychać strzały. Przede wszystkim przychodzę do Vaidukevičiusa: wszyscy wyprowadzeni na ganek i rozstrzelani. Ojciec trzyma krzyż w ręku, matka z modlitewnikiem, chłopczyk dwunastoletni, dziewczynka dziesięcioletnia, z różańcami. I w kołysce trzymiesięczne dziecko, zalane krwią.
Idę do Gurkisa. Wchodzę – jego żona i syn rozstrzelani. (…)
Idę do Stašelisa. (…) Polacy w jego domu zastrzelili żonę i może trzyletnią córeczkę, dopiero przebudzone.
Idę do Grytě. Tam byli dwaj bracia, dwie siostry i babcia. Jednego z braci nie było w domu, drugi schował się za drzwiami, a dziewczyny w życie. Polacy przestrzelili babci głowę przez skroń. Ona jeszcze żyła. Przewiązałem ranę, dałem ostatnie namaszczenie, rozgrzeszenie”.

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych