Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


19 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~mieszkaniec~

~mieszkaniec~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 07:50

dzieci w przedszkolach choruja przez skretyniałych rodziców którzy chore dzieci odwożą do przedszkoli!! podaje taka mamusia ,jedna z druga paracetamol i fiu do przedszkola. a jak o 13 pojawia sie gorączka i przedszkolanka dzwoni ,żeby zabrać dziecko bo chore to mamusia:" oooo, a jak przyprowadzałam to było zdrowe" albo jak jest katar to alergiczny. aby tylko za drzwi przedszkola wepchnąć i uciekają jak szczury. a reszta dzieci, a zdrowie przedszkolanki, to nie ważne, ważna moja doopa



#2 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 09:28

Biedni Ci rodzice w tych okresach przeziebien, biedne dzieciaki a jeszcze biedniejsze Panie przedszkolanki. Co ma zrobic rodzic gdzie okres jesienno - zimowy to czas kiedy dziecko non stop łapie jakieś infekcje? Najlepiej L4 za L4 urlop za urlopem i po takiej hulance wiosna wypowiedzenie od pracodawcy! A dzieci do przedszkola, faszerowane lekami, z kiepskim samopoczuciem bo przeciez 3 latek nie zawsze zasygnalizuje, ze zle sie czuje i na koniec Panie przedszkolanki, które walcza z zasmarkanymi, kaszlacymi berbeciami... ehhh



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 09:46

Kupujcie im dalej tablety to beda zdrowe   :)



#4 ~jolsky~

~jolsky~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 11:27

Biedni Ci rodzice w tych okresach przeziebien, biedne dzieciaki a jeszcze biedniejsze Panie przedszkolanki. Co ma zrobic rodzic gdzie okres jesienno - zimowy to czas kiedy dziecko non stop łapie jakieś infekcje? Najlepiej L4 za L4 urlop za urlopem i po takiej hulance wiosna wypowiedzenie od pracodawcy! A dzieci do przedszkola, faszerowane lekami, z kiepskim samopoczuciem bo przeciez 3 latek nie zawsze zasygnalizuje, ze zle sie czuje i na koniec Panie przedszkolanki, które walcza z zasmarkanymi, kaszlacymi berbeciami... ehhh

W przedszkolach,byle dzieciak zakaszlał czy zakichał juz każą zabierać do domu by nie narażać innych.A pracodawcy,owszem,niewygodny jest pracownik który notorycznie bierze zwolnienia na dziecko a potem i na siebie.Zdecydowanie bardziej poważani są single bez zobowiązań i dzieci na utrzymaniu



#5 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 11:34

zgadzam się z Pani wypowiedzią, choć nie powinno oceniać się wszystkich z góry, nie każdy ma możliwość zostawić dziecko w domu i zapewnić mu opiekę. Ja na szczęście nie pracuję i jak tylko widzę , że zaczyna się kaszel albo "kisiel"leci z nosa to siedzimy w domu razem. Przeszliśmy niedawno tzn,mój synek( 3 latka) zapalenie oskrzeli .był kaszel jak u starego gruźlika , a na to syropy, były też inhalacje i inne leki a skończyło się na 2 antybiotykach. dziecko było długo w domu ( cały styczeń ze wzgl na syt rodzinną - miesiąc zdrowe  bo choroba byla od polowy listopada )teraz jest pierwszy tydzień w przedszkolu i juz dziś słyszałam kaszel. na samą myśl o nieprzespanych nocach i cieżkim oddechu malucha aż mi sie łza kreci. POdaje mu tran i wszystko jest wporzadq, ale co z tego jak w przedszkolu mogą być inne dzieci zaziębione ... śmieszy mnie tylko jak wiekszosc rodziców mówi:" ja tez to przechodzilam moje dzieci chorowały" ale chore do przedszkola to nie powinno tak być. szkoda ze nasz rzad nie placi za ten czas kiedy trzeba zaopiekowac sie chorym dzieckiem, juz nei wspomne o masakrycznych cenach leków... które robią niezłe dziury w portfelach rodziców,

dzieci w przedszkolach choruja przez skretyniałych rodziców którzy chore dzieci odwożą do przedszkoli!! podaje taka mamusia ,jedna z druga paracetamol i fiu do przedszkola. a jak o 13 pojawia sie gorączka i przedszkolanka dzwoni ,żeby zabrać dziecko bo chore to mamusia:" oooo, a jak przyprowadzałam to było zdrowe" albo jak jest katar to alergiczny. aby tylko za drzwi przedszkola wepchnąć i uciekają jak szczury. a reszta dzieci, a zdrowie przedszkolanki, to nie ważne, ważna moja doopa

 



#6 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 11:51

dziecko chore powinno siedzieć w domu... co z tego że ja swoje dziecko jak choruje trzymam w domu jak zaprowadze już zdrowe a tam wszyscy smarkają, kaszlą że aż strach słuchać... Przedszkole to nie przechowalnia chorych dzieci tylko placówka edukacyjna...



#7 ~Marta~

~Marta~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 12:25

Nie przesadzajmy. Katar u dziecka i od razu nazywają chorym. trudno zeby za kazdym razem gdy dziecko ma katar, rodzic bral zwolnienie na opieke... ale jezeli dziecko jest juz powaznie chore to sa takie panie ktore w razie choroby dziecka chetnie go popilnuja... pozdrawiam... matka trojki dzieci które nie chorowały w przedszkolu.

 

co do artykulu:

 

dziecko 4-dniowe a w szpitalu od 2 tygodni?? dziwne :P



#8 ~Jark~

~Jark~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 12:36

Czemu nikt nie zainteresuje się tym, że dla matki ROCZNEGO dziecka przebywającego w DSK, nie ma nawet przygotowanego byle jakiego łóżka do spania. Nie ma nawet możlwiośći uzyskać odpłatnie w/w łóżka.

 

Taka matka w 95% wyręcza personel w opiece, której takie dziecko wymaga ciagle, a mimo to w nocy musi spać na krześle lub na potajemnie przyniesionej karimacie.

 

Czy to są standardy XXI w. ???



#9 ~Gutek~

~Gutek~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 13:02

dzieci w przedszkolach choruja przez skretyniałych rodziców którzy chore dzieci odwożą do przedszkoli!! podaje taka mamusia ,jedna z druga paracetamol i fiu do przedszkola. a jak o 13 pojawia sie gorączka i przedszkolanka dzwoni ,żeby zabrać dziecko bo chore to mamusia:" oooo, a jak przyprowadzałam to było zdrowe" albo jak jest katar to alergiczny. aby tylko za drzwi przedszkola wepchnąć i uciekają jak szczury. a reszta dzieci, a zdrowie przedszkolanki, to nie ważne, ważna moja doopa

 

Nie zawsze i w każdym przypadku tak jest, bo na przykład w przedszkolu nr 14 na ul Piłsdskiego personel daj pić z jednej szkalnki wszystkim dzieciom.

Przez to gdy jedno dziecko ma rota wirus to wszystkie będą go miały, tak samo z każdą inną infekcją.

Mój syn po takim "pojeniu" dwukrotnie zwymiotował, aż trudno było uwierzyć w to co mi mówił, i może bym nie uwierzył, gdyby nie to że do tego przedszkola chodziło dwoje naszych dzieci i po rozmowie z obojgiem z nich każde mówiło to samo, że tam panie krzyczą na dzieci, i dają pić z jednego kubeczka bądź szklanki.



#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 13:08

Czemu nikt nie zainteresuje się tym, że dla matki ROCZNEGO dziecka przebywającego w DSK, nie ma nawet przygotowanego byle jakiego łóżka do spania. Nie ma nawet możlwiośći uzyskać odpłatnie w/w łóżka.

 

Taka matka w 95% wyręcza personel w opiece, której takie dziecko wymaga ciagle, a mimo to w nocy musi spać na krześle lub na potajemnie przyniesionej karimacie.

 

Czy to są standardy XXI w. ???

 


 


Czemu nikt nie zainteresuje się tym, że dla matki ROCZNEGO dziecka przebywającego w DSK, nie ma nawet przygotowanego byle jakiego łóżka do spania. Nie ma nawet możlwiośći uzyskać odpłatnie w/w łóżka.

 

Taka matka w 95% wyręcza personel w opiece, której takie dziecko wymaga ciagle, a mimo to w nocy musi spać na krześle lub na potajemnie przyniesionej karimacie.

 

Czy to są standardy XXI w. ???

Chciałabyś mieć łóżko, i może od razy saunę i fitness?

Moja żona jeździła do Warszawy do szpitala na kilkudniowy pobyt z dzieckiem, które miało zabieg operacyjny na sercu, i nie narzeka że MUSIAŁA spać na krzesle przez kilka nocy, i owszem były miejsca sypialne dla matek ale po 50zł za noc, więc co bogaci mogą a biedni już nie?

Chcesz móc spać przy chorym dziecku, lecz go w domu bądź prywatnej klinice, a nie oczekuj, że NFZ zapłaci za twoj i jego pobyt w szpitalu, bo jeżeli nie ma miejsc sypialnych to nikt ci ich na siłę nie dostawi, zwłaszcza dla zdrowych rodziców,



#11 ~sunshine~

~sunshine~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 13:22

Brawo! Ciekawe czy ty Gosciu spedziles choc jedna noc zamiast zony w szpitalu z dzieckiem? jakbys sprobowal sam opiekowac sie maluchem w szpitalu w takich warunkach choc 3 dni to mialbys prawo do takich wypowiedzi

#12 ~logika~

~logika~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 13:44

A trudno zrozumuec ze mialo 4 dni jak zostalo hospitalizowane i pobyt w szpitalu trwa juz 2 tyg?! Dla jednego dziecka katar to tylko katar a inne zarazajac sie ma zapalenie pluc. Chyba jasne ze katar to infekcja wirusowa. Troche ligiki

#13 fan

fan

    VIP

  • Użytkownicy
  • 7634 postów

Napisano 05 luty 2015 - 13:45

Brawo! Ciekawe czy ty Gosciu spedziles choc jedna noc zamiast zony w szpitalu z dzieckiem? jakbys sprobowal sam opiekowac sie maluchem w szpitalu w takich warunkach choc 3 dni to mialbys prawo do takich wypowiedzi

Sugerujesz że bez obecności rodziców dziecku stałaby się krzywda w tym szpitalu? Masz hotel w szpitalu choć jest tam chyba tylko kilka miejsc, koszt też niewielki. Możesz jednak zawsze podać przykład kliniki, która zapewnia takie atrakcje jak łóżko dla rodzica. Sanitariaty, prysznice, czasem obsługę typu "woda na kawę czy herbatę" masz w cenie w Białymstoku :) Wyręczanie personelu to jak na razie twój przywilej, ale już nie obowiązek.

#14 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 13:49

Jarku to zalezy w ktorej klinice i od liczby pacjentow. Jest klinika w ktorej przy kazdym lozeczku dziecka do 3 rz jest fotel rozkladany. Ale jak miejsc dla dzieci malych jest kilkanaście a pacjentow malych jest ponad 25 to trzeba wybierac po prostu

#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 14:05

w szpitalu na żurawiej na oddziałach dziecięcych są/były łóżka dla rodziców... odpłatne 10 zł/dobę... personel miły i uprzejmy... lekarki zaangażowane... da się żeby było ok naprawę się da... szkoda tylko że oddział łucny ma być zlikwidowany :(



#16 ~Eko~

~Eko~
  • Goście

Napisano 05 luty 2015 - 14:17

do Fan:

czy ty wogole masz dzieci?? Leżałas/es w szpitalu z dzieckiem choć raz?? bo chyba nie wiesz o czym piszesz!! Dziecko chyba padło by ze zmeczenia od płaczu aż łaskawie jakaś pielęgniarka przyjdzie. Jak matka jest z dzieckiem to jest problem, żeby dostać leki na czas, bo dziecko trzeba nakarmić. Dziecko potrafi spać po 20 min a matka w tym czasie nie śpi nić więc jak ma funkcjonować?? Matka to tylko człowiek!!



#17 fan

fan

    VIP

  • Użytkownicy
  • 7634 postów

Napisano 05 luty 2015 - 14:22

Hehe, napiszcie jeszcze gdzie te łóżka na tych oddziałach postawić, żeby starczyło miejsca na wszystko. Hamaki pod sufitem podwieszać? Jest hotel? Jest. I piszcie konkretnie na jakim oddziale te pielęgniarki są takie wredne. Inaczej nic się nie zmieni.
"Małych pacjentów przyjmowanych jest tak dużo, że w szpitalu ustawiane i wykorzystywane są wszystkie łóżeczka.

Cały tekst: http://bialystok.gaz...l#ixzz3QsR14Yeb"

Użytkownik fan edytował ten post 05 luty 2015 - 14:29


#18 ~asdcfv56~

~asdcfv56~
  • Goście

Napisano 10 marzec 2015 - 22:11

Polaczki to głupi naród, przyzwyczaja felczerów do tego, ze sami się opiekują chorymi w szpitalach...i taki felczerek i piguła mogą odpocząć albo łaskawie zrobić  niby "obchód"...



#19 ~c v~

~c v~
  • Goście

Napisano 10 marzec 2015 - 22:14

Nie zawsze i w każdym przypadku tak jest, bo na przykład w przedszkolu nr 14 na ul Piłsdskiego personel daj pić z jednej szkalnki wszystkim dzieciom.

Przez to gdy jedno dziecko ma rota wirus to wszystkie będą go miały, tak samo z każdą inną infekcją.

Mój syn po takim "pojeniu" dwukrotnie zwymiotował, aż trudno było uwierzyć w to co mi mówił, i może bym nie uwierzył, gdyby nie to że do tego przedszkola chodziło dwoje naszych dzieci i po rozmowie z obojgiem z nich każde mówiło to samo, że tam panie krzyczą na dzieci, i dają pić z jednego kubeczka bądź szklanki.

A w tym przedszkolu nie ma rady rodziców? Zrobcie zrzutkę na jednorazowe kubeczki albo niech kazde dziecko ma swój podpisany.



#20 ~Senior~

~Senior~
  • Goście

Napisano 01 marzec 2016 - 14:56

A myśleli panstwo o wyozonowaniu placówki w warszawie to pomogło



Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: przedszkole, choroba

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych