Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


18 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 06:50

150 osób to zgłaszalność dzienna ( 8-18 ) pacjentów jednej średniej przychodni , czyli tyle co SOR ( 0-24) dla 300 000 miasta ... wstyd Pani Rzecznik  ... suchar dnia ....



#2 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 08:08

tak,tak,najlepiej nie przychodzic i nie przeszkadzac w nocy lekarzom i pielegniarkom....w spaniu.



#3 lokator

lokator

    początkujący

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 11 postów

Napisano 27 luty 2015 - 08:55

Zgłosiłem się na Miłosną celem założenia normalnego opatrunku po drobnym rozcięciu... odesłali mnie na SOR, gdzie oczywiście usłyszałem, że z takim czymś powinienem udać się do osiedlowej przychodni <o zgrozo>. Proponuje, żeby SOR domówił się z takimi osiedlowymi placówkami w tym kto kogo ma obsługiwać a problem opisany w artykule może zniknie.

 



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 08:55

tak,tak,najlepiej nie przychodzic i nie przeszkadzac w nocy lekarzom i pielegniarkom....w spaniu

 



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 09:38

Dziecko ze stanem podgorączkowym w danej chwili, za kilkanaście minut może mieć tak wysoką gorączkę, że traci przytomność. Chyba powinni wiedzieć, że stan dziecka może zmienić się z minuty na minutę, ale racja - lepiej doczekać do rana i iść do rodzinnego....



#6 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 09:50

SOR nie jest miejscem przyjmowania "gorączki" - 37,2C od godziny, pobrania krwi bo w POZ nie chcieli zlecić, bólu brzucha od roku i innych głupot. To jest miejsce ratowania zdrowia i życia gdy dziecko jest w stanie jego zagrożenia: duszność, utrata przytomności, rany, oparzenia, wypadki, sytuacje nagłe ! Kiedy ludzie to w końcu zrozumieją... Tu ważniejszy i pierwszy w kolejce jest pacjent np. Oparzony a nie zapaleniem spojówek. Czas to zapamiętać i korzystać z POZ, bo gdy to Twoje dziecko będzie w stanie zagrożenia życia to nie chcesz mieć nad głowa 10 innych niezadowolonych rodziców krzyczących, że oni byli pierwsi chociaż ich dziecko jest w dobrym stanie zdrowia.

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 10:07

SOR nie jest miejscem przyjmowania "gorączki" - 37,2C od godziny, pobrania krwi bo w POZ nie chcieli zlecić, bólu brzucha od roku i innych głupot. To jest miejsce ratowania zdrowia i życia gdy dziecko jest w stanie jego zagrożenia: duszność, utrata przytomności, rany, oparzenia, wypadki, sytuacje nagłe ! Kiedy ludzie to w końcu zrozumieją... Tu ważniejszy i pierwszy w kolejce jest pacjent np. Oparzony a nie zapaleniem spojówek. Czas to zapamiętać i korzystać z POZ, bo gdy to Twoje dziecko będzie w stanie zagrożenia życia to nie chcesz mieć nad głowa 10 innych niezadowolonych rodziców krzyczących, że oni byli pierwsi chociaż ich dziecko jest w dobrym stanie zdrowia.

noooo, widać jak ratują.zapytaj rodziców małego Bolka :angry:



#8 ~ONA~

~ONA~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 10:54

a ostatnio poszłam na ostry dyżur ginekologiczny .. z wielkimi bólami to dostałam o. ale zbadali mnie i co z tego, że mnie zbadali jak złą diagnozę postawili bo teraz to zdycham z bólu i choroba się zaawansowała... a dwóch następnych lekarzy też postawiło 2 inne choroby i co ? jestem jak bankomat dla aptek i zwierze do testowania leków . I co? teraz tylko czekać, aż umrę bo leczyć nie umieją ... POZDRAWIAM

 



#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 11:24

Zgłosiłem się na Miłosną na założenie normalnego opatrunku po drobnym rozcięciu, gdzie zostałem odesłany? oczywiście na SOR, gdzie usłyszałem, że z takim czymś powinienem się zgłosić do rodzinnej przychodni ...... dogadajcie się między sobą kto kogo ma obsługiwać a problem opisany w artykule zniknie

Zgadzam sie z twoją wypowiedzią,nie wiem komu ma służyć 'pogotowie' na Miłosnej,tam żadnej pomocy nie można uzyskać,kiedys tam pojechałem na zmianę opatrunku,również odesłano mnie na SOR,powiedziano mi,że nie maja sterylnego pomieszczenia.Pytam, w jakim celu i dla kogo jest to 'niby pogotowie'?



#10 ~u~

~u~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 11:45

przypomnijcie sobie szkołę podstawową, około 40 % kolegów było imbecylami, taka średnia krajowa, potem się poszło do liceum i już proporcje były lepsze. i nie ma co się dziwić że 40% komentarzy brzmi jakby pisali je kretyni (termin medyczny).



#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 12:29

SOR nie jest miejscem przyjmowania "gorączki" - 37,2C od godziny, pobrania krwi bo w POZ nie chcieli zlecić, bólu brzucha od roku i innych głupot. To jest miejsce ratowania zdrowia i życia gdy dziecko jest w stanie jego zagrożenia: duszność, utrata przytomności, rany, oparzenia, wypadki, sytuacje nagłe ! Kiedy ludzie to w końcu zrozumieją... Tu ważniejszy i pierwszy w kolejce jest pacjent np. Oparzony a nie zapaleniem spojówek. Czas to zapamiętać i korzystać z POZ, bo gdy to Twoje dziecko będzie w stanie zagrożenia życia to nie chcesz mieć nad głowa 10 innych niezadowolonych rodziców krzyczących, że oni byli pierwsi chociaż ich dziecko jest w dobrym stanie zdrowia.

 

Wizyta prywatna u prof. X. Jego słowa: "żeby było szybciej i taniej, zgłosi się Pan na ostry dyżur do mego szpitala. Uprzedzę lekarza dyżurnego na SOR-ze, zrobią panu wszystkie badania." Spędziłem 11 godz. Myślę, że połowa pacjentów była podobnego statusu.
 



#12 ~Mama~

~Mama~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 13:05

Śmieszne, ale my również byliśmy w UDSK z dzieckiem, myśląc, że jest zagrożenie życia- ciężkie zapalenie płuc. Jednak co mieliśmy zrobić, gdy nasz lekarz pierwszego kontaktu nas tam skierował? Uwierzcie, że rodzice w takich sytuacjach nie myślą o tym, że blokują komuś miejsce, ale tylko i wyłącznie o swoim dziecku. A, że przy okazji się okazało, że nasz lekarz tak wszystkich kieruje z byle czym, to w porę go zmieniliśmy i może uniknęliśmy prawdziwej tragedii. Dlatego apeluję do lekarzy- jeśli się nie znacie na swojej pracy, zrezygnujcie. Bo co to za lekarz co potrzebuje potwierdzenia innego i to jeszcze z SORu, gdzie istnieje realne zagrożenie zakażenia np. chorobą zakaźną.



#13 ~Maly~

~Maly~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 15:51

Masakra z wszystkimi .ami ida na SOR sama nazwa mowi za siebie oddział ratunkowy, powinni isc do lekarza rodzinnego od tego oni sa, i wina rodzicow tez jest trzymaja dzieci po 3, 4 dni z goraczka z upadkiem z bolem brzucha i jak nie przechodzi to ida do szpitala na SOR bo tu wszystkie badania zrobia na miejscu morfologia RTG,USG zamiast isc do lekarza rodzinnego albo na Poleska to nie najlepiej do szpitala szczególnie po godz 15 zaczyna sie kocioł atak na SOR ze wszystkimi dolegliwosciami i tak to trwa az do 23 zeby rodzice mysleli inaczej tego by nie bylo nie bylo by przepelnienia klotni ze dlugo trzeba czekac na lekarza wiadomo ze w pierwszej kolejnosci sa pilne przypadki a pamietajmy ze lekarz tez pracuje w szpitalu nie jest na kazde zawolanie rodzica i sami sobie ludzie problemy stwarzaja a wystarczy troche pomyslec takie madre spoleczenstwo wyksztalcone a nic nie mysli masakra z tymi ludzmi wspolczuje pracownikom SOR co oni sie maja apel do rodzicow nie zwlekajcie na ostatnia chwile ze jak juz nic nie pomaga to za dzieciaka i do szpitala sa lekarze inni rodzinni a nie szpital wystarczy pomyslec troszke sie zastanowic

 



#14 ~Maly~

~Maly~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 15:55

SOR nie jest miejscem przyjmowania "gorączki" - 37,2C od godziny, pobrania krwi bo w POZ nie chcieli zlecić, bólu brzucha od roku i innych głupot. To jest miejsce ratowania zdrowia i życia gdy dziecko jest w stanie jego zagrożenia: duszność, utrata przytomności, rany, oparzenia, wypadki, sytuacje nagłe ! Kiedy ludzie to w końcu zrozumieją... Tu ważniejszy i pierwszy w kolejce jest pacjent np. Oparzony a nie zapaleniem spojówek. Czas to zapamiętać i korzystać z POZ, bo gdy to Twoje dziecko będzie w stanie zagrożenia życia to nie chcesz mieć nad głowa 10 innych niezadowolonych rodziców krzyczących, że oni byli pierwsi chociaż ich dziecko jest w dobrym stanie zdrowia.

Popieram jestem za dokladnie tak jest zgadzam sie z toba



#15 ~Pacjentka POZ~

~Pacjentka POZ~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 17:01

150 osób to zgłaszalność dzienna ( 8-18 ) pacjentów jednej średniej przychodni , czyli tyle co SOR ( 0-24) dla 300 000 miasta ... wstyd Pani Rzecznik  ... suchar dnia ....

Przychodnie tylko badają i wystawiają skierowanie na SOR tam niech badają i diagnozują....Nikt w przychodni nie zmierzy nawet temperatury a co już mówić o diagnostyce. Tak to można przyjmować tysiące



#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 17:09

Nikt na SOR-e nie śpi przez takich niedoouczonych rodziców którzy nie umieją podać syropu od gorączki czy też tabletki przeciwbólowej....



#17 ~irk~

~irk~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 20:43

w cywilizowanych krajach za nieuzasadnione wezwanie pogotowia do domu np z powodu 'gorączki' 37.2 płaci się gigantyczne pieniądze. w tych samych cywilizowanych krajach z 'gorączką' 37.2 czeka się w SOR na lekarza 12-24 godziny. i więcej się tam nie idzie. dobrze wiedzą to rodacy wracający leczyć się do kraju z holandii belgii anglii irlandii i usa.



#18 ~Marta~

~Marta~
  • Goście

Napisano 27 luty 2015 - 21:30

byc moze sa powody tego kataru u dziecka, i obowiazkiem lekarzy jest pomoc takiemu dziecku, W przypadku mojej córki ktora pogotowie przywiozlo z bardzo wysoka temperatura (40 stopni) wymiotami i podejrzeniem zapalenia pluc po calym dniu spedzonym na SOrze i zdjeciu pluc na ktorym widac zmiany w plucach, lekarz stwierdzil ze dziecko jest zdrowe ... i na zapalenie pluc wypisal nam czopki na temperature, i z temperatura 39,4 stopni wypisal półtora roczne dziecko do domu !!! na drugi dzien corka w stanie ciezkim trafiła do szpitala zakaznego na dojlidach z ostrym zapaleniem pluc !!! 



#19 ~zdegustowany~

~zdegustowany~
  • Goście

Napisano 28 luty 2015 - 15:12

SOR nie jest miejscem przyjmowania "gorączki" - 37,2C od godziny, pobrania krwi bo w POZ nie chcieli zlecić, bólu brzucha od roku i innych głupot. To jest miejsce ratowania zdrowia i życia gdy dziecko jest w stanie jego zagrożenia: duszność, utrata przytomności, rany, oparzenia, wypadki, sytuacje nagłe ! Kiedy ludzie to w końcu zrozumieją... Tu ważniejszy i pierwszy w kolejce jest pacjent np. Oparzony a nie zapaleniem spojówek. Czas to zapamiętać i korzystać z POZ, bo gdy to Twoje dziecko będzie w stanie zagrożenia życia to nie chcesz mieć nad głowa 10 innych niezadowolonych rodziców krzyczących, że oni byli pierwsi chociaż ich dziecko jest w dobrym stanie zdrowia.

Przypomnij sobie gościu sprawę dziecka z grudnia 2012 roku, któremu nie udzielono pomocy na SOR.Dziecko miało białaczkę, nie zlecono badań, nie przyjęto go do szpitalu, ale założono mu GIPS, bo dzieciak miał udar. Od czego jest w takim razie białostocki SOR w szpitalu uniwersyteckim?





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: dsk, dziecko, choroba, sor

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych