Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


49 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2012 - 21:46

oj wy ciemnoto

#2 ~ciul~

~ciul~
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2012 - 23:55

sam jesteś ciemnota, porozmawiaj z ludźmi którzy mieszkają 600m od wiatraków to sie przekonasz, jak nie mogą sprzedać domu i się wyprowadzić bo ich domy straciły wartość, a jak przyjeżdza telewizja to wiatraki zwalniają i chodzą ciszej ...

#3 ~wojtek~

~wojtek~
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2012 - 01:33

od półtora roku przebywam w Holandii w tym kraju wiatraki są bardzo popularne. to ze są szkodliwe dla zdrowia to nieprawda. no chyba ze ktoś postawi ten wiatrak 10 m od domu.. no ale ze wszystkim tak jest.... układ elektroniczny auta, komputer, telewizor, lodówka, telefon no i ogólnie elektryka z elektroniką też są szkodliwe dla zdrowia, mimo to większość społeczeństwa używa tego codziennie. może w Surażu trzeba założyć stowarzyszenie przeciwko elektronice i elektryce???? poza tym wszystkim to te wiatraki mają służyć obniżce cen prądu oraz ekologii ale czy tak będzie....?
przepraszam za ewentualne błędy

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2012 - 11:03

chcą ale nie u siebie. standard

#5 ~Z Łap Zawadzka~

~Z Łap Zawadzka~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2012 - 08:07

od półtora roku przebywam w Holandii w tym kraju wiatraki są bardzo popularne. to ze są szkodliwe dla zdrowia to nieprawda. no chyba ze ktoś postawi ten wiatrak 10 m od domu.. no ale ze wszystkim tak jest.... układ elektroniczny auta, komputer, telewizor, lodówka, telefon no i ogólnie elektryka z elektroniką też są szkodliwe dla zdrowia, mimo to większość społeczeństwa używa tego codziennie. może w Surażu trzeba założyć stowarzyszenie przeciwko elektronice i elektryce???? poza tym wszystkim to te wiatraki mają służyć obniżce cen prądu oraz ekologii ale czy tak będzie....?
przepraszam za ewentualne błędy

Otóż drogi Wojtku, mijasz się z prawdą. Nie chodzi tu wcale o pole elektromagnetyczne wytwarzane prez generatory wiatrowe. Wiatraki (ich śmigi) wytwarzają infradźwięki (częstotliwość rzędu od ułamków do kilku Hz) o bardzo dużym natężeniu. Nie są słyszalne dla ludzkiego ucha ale oddziaływują na błędnik itp. Powodują chroniczny ból głowy, uczucie zmęczenia a nawet wymioty. Faktem jest, że w otoczeniu wiatraków ne uświadczysz dzikich zzwierząt. Kiedy już będziesz mia łw/w objawy - nikt nie zlikwiduje wielomilionowej inwestycji tylko dlatego, że panią Manię boli głowa bądź poirytowany (jeden z symptomów) pan Władek przyłożył sąsiadowi.
Owszem, "trzeba z młodymi naprzód iść, po życie sięgać nowe..." ale lokalizacja takowej inwestycji musi być naprawdę dobrze przemyślana.
P.S. Jeżeli chciałbyś zgłębić temat - wystarczy przeszukać Internet. Napisz co znalazłeś.

#6 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2012 - 19:00

zdrowie najważniejsze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

#7 ~Surażak~

~Surażak~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2012 - 22:39

Oto chodzi że Suraż chce a tylko kilka osób z pewnej wsi nie chce (i to tyko dla tego że to nie na ich działkach powstaną wiatraki)

A 600m. to aż aż.
Dr inż. Ryszard Ingielewicz i dr inż. Adam Zagubień z Politechniki Koszalińskiej wykonali pomiary i analizę zjawisk akustycznych z zakresu infradźwięków towarzyszących pracy elektrowni wiatrowych1. Pomiary wykonano na farmie wiatrowej złożonej z dziewięciu elektrowni typu VESTAS V80 – 2,0 MW OptiSpeed. Ze względu na brak kryteriów oceny hałasu infradźwiękowego w środowisku naturalnym, posiłkując się kryteriami dotyczącymi stanowisk pracy stwierdzono, że praca elektrowni wiatrowych nie stanowi źródła infradźwięków o poziomach mogących zagrozić zdrowiu ludzi. Szczególnie, że elektrownie wiatrowe lokalizowane są w odległościach nie mniejszych niż 400 m od zabudowy mieszkalnej. W odległości 500 m, uzyskane wartości osiągnęły maksymalną wartość 82,7 dB (Lin) i 78,4 dB G. W odległości 500 m od wieży turbiny zmierzone poziomy infradźwięków zbliżone były praktycznie do poziomów tła.

Prosze bardzo udowodnione naukowo

#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2012 - 07:40

Zbyt daleko nie pogrzebałeś:
cytuję:
Badanie przeprowadzone przez Ninę Pierpont tzw. case series (opis serii przypadków):
  • objęło grupę zaledwie 38 osób (10 rodzin)
  • objęło osoby w różnym wieku: od poniżej 1 roku życia do 75 lat
  • objęło osoby mieszkające w odległości od 350 m do 1,5 km od elektrowni wiatrowych o mocy zainstalowanej od 1,5 do 3 MW, wybudowanych po 2004 roku (włącznie)
  • dorośli i nastolatkowe przeszli szczegółowe ankiety medyczne dotyczące zaobserwowanych u siebie i swoich dzieci symptomów (1) przed wybudowaniem elektrowni, (2) w czasie, gdy elektrownie już funkcjonowały oraz (3) w okresie po zmianie miejsca zamieszkania.
Oprócz próby udowodnienia istnienia Wind Turbine Syndrome Nina Pierpont wysunęła następujące wnioski:
  • Elektrownie wiatrowe powinny być budowane w odległości min. 2 km od gospodarstw domowych na obszarach równinnych (3,2 km na obszarach górzystych).
  • Nie wszyscy, którzy mieszkają w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych skarżą się na kłopoty ze zdrowiem. Pierpont nie udało się jednak ocenić, jakiego procenta ludzi i jakich odległości syndrom ten rzeczywiście dotyczy.
  • Nina Pierpont zidentyfikowała osoby podatne i odporne na hałas emitowany przez turbiny. Okazało się, że szczególnie podatne na „Wind Turbine Syndrome” są te osoby, które jeszcze przed wybudowaniem farmy cierpiały na migreny (połowa badanych), chorobę lokomocyjną/morską (lub podobną związaną z ruchem), czy też miały uszkodzone ucho wewnętrzne. Nie udało jej się natomiast wykazać, by osoby, które cierpiały na wahania nastrojów i inne problemy psychiczne przed wybudowaniem elektrowni wiatrowych były bardziej podatne na emitowany przez nie hałas. Podważyła tym samym dotychczasowe analizy, według których problem zaczyna się właśnie w psychice człowieka.


#9 ~wiatrołap~

~wiatrołap~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2012 - 09:02

W odległości 500 m, uzyskane wartości osiągnęły maksymalną wartość 82,7 dB (Lin) i 78,4 dB G. W odległości 500 m od wieży turbiny zmierzone poziomy infradźwięków zbliżone były praktycznie do poziomów tła.

Prosze bardzo udowodnione naukowo



Nina Pierpont
objęło osoby mieszkające w odległości od 350 m (a to kolosalna różnica)
Nina Pierpont wysunęła wnioski (tak jak każdy z nas wyciąga wnioski , takie analizy to kant pupy obić)
Nie udało jej się natomiast wykazać, by osoby, które cierpiały na wahania nastrojów i inne problemy psychiczne przed wybudowaniem elektrowni wiatrowych były bardziej podatne na emitowany przez nie hałas.

POGRZEBAŁEM GŁĘBIEJ :)

#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2012 - 10:38

Nina Pierpont
objęło osoby mieszkające w odległości od 350 m (a to kolosalna różnica)
Nina Pierpont wysunęła wnioski (tak jak każdy z nas wyciąga wnioski , takie analizy to kant pupy obić)
Nie udało jej się natomiast wykazać, by osoby, które cierpiały na wahania nastrojów i inne problemy psychiczne przed wybudowaniem elektrowni wiatrowych były bardziej podatne na emitowany przez nie hałas.

POGRZEBAŁEM GŁĘBIEJ :)

jesli wiatraki nie szkodza zdrowiu to czemu na zachodzie je likwiduja i przywoza do polski czemu w polsce protestuje 416 miejscowosciczemu profesor jurkiewicz mowi ze sa szkodliwe no czemu

#11 ~miejscowy~

~miejscowy~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2012 - 16:10

należy nakręcic film pt konopielka II (ciemnogród nadal jednak istnieje)

#12 ~Surażak~

~Surażak~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2012 - 18:54

należy nakręcic film pt konopielka II (ciemnogród nadal jednak istnieje)


Oj tak.

#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2012 - 22:02

sam jesteś ciemnota, porozmawiaj z ludźmi którzy mieszkają 600m od wiatraków to sie przekonasz, jak nie mogą sprzedać domu i się wyprowadzić bo ich domy straciły wartość, a jak przyjeżdza telewizja to wiatraki zwalniają i chodzą ciszej ...

Bo z taką samą ciemnotą mają do czynienia.

#14 ~Bel~

~Bel~
  • Goście

Napisano 18 grudzień 2012 - 08:28

http://www.earcom.pl...--PLAKAT-PL.pdf

Nie wiem dlaczego najwięcej wiary w nowoczesność mają ci, których inwestycja nie dotyczy.
Czytacie o decybelach nic z tego nie rozumiejąc. Jest to skala logarytmiczna i wzrost o 3 dB znacza, że wartość natężenia dźwięku wzrasta dwukrotnie w porównaniu do poprzedniej wartości. Cytującym Konopielkę powiem tylko, że gdyby musieli resztę życia spędzić przy pracującej ciągle lodówce - zastanawialiby się nad skróceniem go po upływie roku. I nie zasłanailiby się słodkim pierdzeniem o zacofaniu. Ci z Suraża, gdyby mieli czerpać z nowoczesności, woleliby zapewne "na jeźdźca" z nauczycielką. Po cichu. I mieliby całkowitą rację.

#15 ~mieszkaniec~

~mieszkaniec~
  • Goście

Napisano 18 grudzień 2012 - 09:29

Proszę zajrzeć na odpowiednie strony tematyczne - w których można bez kłopotów znaleźć wszystko (lub niemal wszystko) o wielorakiej szkodliwości wielkich wiatraków prądotwórczych. Bo nie chodzi tylko o szkodliwość dla zdrowia ludzkiego, ale i o szkodliwość ekonomiczną, o szkodliwość dla gospodarki Polski i o szkodliwość dla gospodarek mieszkańców okolic wiatraka, o trwałe zniszczenie krajobrazu i o utrudnienia (ograniczenia) w podejmowaniu nowej działalności gospodarczej przez mieszkańców (nie tylko rolniczej, ale także innej).
Ważne jest też kim są tajemniczy osobnicy i dziwaczne firmy (mające tylko nazwy, a nie mające trwałych siedzib i majątku), usiłujące sprzedawać ten oczywisty złom wiatraczny. Są to ludzie o bardzo widocznych cechach bandyckich, prymitywni, agresywni, nie umiejący poprawnie wyrażać się i pisać (przykłady ich zachowań są widoczne powyżej, na forum). Z powszechności ich zachowań, należy wysnuć wniosek, że reprezentują oni różne organizacje bandyckie, które weszły w porozumienie z producentami upadłych technologii i z handlarzami złomem.

Ludzie nie wiedzą, że wiatraki produkują znacznie droższą energię elektryczną niż tradycyjne elektrownie (węglowe, wodne itp.). Jest to także energia znacznie "brudniejsza", a argumenty typu "samo się kręci za darmo" można opowiadać tylko osobom głupim, albo bardzo małym dzieciom, które jeszcze nie mają doświadczenia życiowego i żadnej wiedzy.
Energia z wiatraka jest droższa - dlatego rządy niektórych państw (w tym i Polski) zostały zmuszone przez ekoterrorystów z Unii Euro-pejskiej do wprowadzenia systemu dopłat dla producentów energii z wiatraków. I wyłącznie dzięki tym dopłatom zarabia się na energii wiatracznej - teraz zarabia się! Jutro dopłaty zostaną wycofane, bo po co nam droższy prąd, skoro energii elektrycznej mamy pod dostatkiem, a ludziska zostaną z nikomu niepotrzebnym złomem sięgającym nieba.

#16 ~wojtek~

~wojtek~
  • Goście

Napisano 18 grudzień 2012 - 11:26

energia odnawialna musi wejsc złoża np gazu,węgla są na wyczerpaniu ludzie nie zdają sobie z tego spawy pewnie chcą w przyszłości przy świeczce siedziec

#17 ~zdziwiona~

~zdziwiona~
  • Goście

Napisano 27 grudzień 2012 - 16:56

Proszę zajrzeć na odpowiednie strony tematyczne - w których można bez kłopotów znaleźć wszystko (lub niemal wszystko) o wielorakiej szkodliwości wielkich wiatraków prądotwórczych. Bo nie chodzi tylko o szkodliwość dla zdrowia ludzkiego, ale i o szkodliwość ekonomiczną, o szkodliwość dla gospodarki Polski i o szkodliwość dla gospodarek mieszkańców okolic wiatraka, o trwałe zniszczenie krajobrazu i o utrudnienia (ograniczenia) w podejmowaniu nowej działalności gospodarczej przez mieszkańców (nie tylko rolniczej, ale także innej).
Ważne jest też kim są tajemniczy osobnicy i dziwaczne firmy (mające tylko nazwy, a nie mające trwałych siedzib i majątku), usiłujące sprzedawać ten oczywisty złom wiatraczny. Są to ludzie o bardzo widocznych cechach bandyckich, prymitywni, agresywni, nie umiejący poprawnie wyrażać się i pisać (przykłady ich zachowań są widoczne powyżej, na forum). Z powszechności ich zachowań, należy wysnuć wniosek, że reprezentują oni różne organizacje bandyckie, które weszły w porozumienie z producentami upadłych technologii i z handlarzami złomem.



Na odpowiednich stronach tematycznych są również informacje o tym, że wiatraki nie są szkodliwe ani dla ludzi ani dla zwierząt. Co do kwesti gospodarczej, to tutaj sytuacja jest bardziej złożona niż wynika z Twojej wypowuiedzi
Jeżeli chodzi o gospodarkę Polski to przypuszczam że bardziej ucierpi gdynie spełnimy wymogów mówiących że do 2020 r. Polska ma obowiązek uzyskać 15% udział OZE w zużyciu energii...
Jeżeli zaś chodzi o rolników, którzy decydują się na wiatark na swojej ziemi - decyzje czy im się to opłaca czy nie, zostawmy samym zainteresowanym....

#18 ~Z Łap Zawadzka~

~Z Łap Zawadzka~
  • Goście

Napisano 28 grudzień 2012 - 08:02

Jeżeli zaś chodzi o rolników, którzy decydują się na wiatark na swojej ziemi - decyzje czy im się to opłaca czy nie, zostawmy samym zainteresowanym....

Otóż gdyby każdy na swojej ziemi chciał stawiać to, co mu sie podoba - dopiero byś się zdiwiła. Taką fantazję mają Polacy. Na szczęście tak nie jest i w świetle prawa być nie może.
Chciałabyś, "ździwiona" mieć w sąsiedztwie kruszarnię betonu? Wiewiórki na mieście szczebioczą, że pół kilometra od Ciebie ma takowa powstać. Będzie fajne łupu cupu. Kilkanaście godzin dziennie. Ale po 22-giej to już nie. Ciag d.n. od 6-tej.

#19 ~zdziwiona~

~zdziwiona~
  • Goście

Napisano 28 grudzień 2012 - 12:03

Otóż gdyby każdy na swojej ziemi chciał stawiać to, co mu sie podoba - dopiero byś się zdiwiła. Taką fantazję mają Polacy. Na szczęście tak nie jest i w świetle prawa być nie może.
Chciałabyś, "ździwiona" mieć w sąsiedztwie kruszarnię betonu? Wiewiórki na mieście szczebioczą, że pół kilometra od Ciebie ma takowa powstać. Będzie fajne łupu cupu. Kilkanaście godzin dziennie. Ale po 22-giej to już nie. Ciag d.n. od 6-tej.


Przede wszystkim wiatrak to nie kruszarnia betonu... My jako naród mamy fantazję to prawda, ale mamy też przepisy, o których tutaj nie wspominam, bo oczywiste wydaje się to że wiatraka na 30 metrów od mojego domu nie postawią.... Wiatrak można postawić w odleglosci conajmniej 500 m a to już spora róznica.
Wystarczy pojechac na istniejaca farme gdzie kreca sie wiatraki (a jest ich już duzo w Polsce) i samemu sie przekonać, że w odległości ok 200 m już praktycznie ich nie słychać.

#20 ~Z Łap zawadzka~

~Z Łap zawadzka~
  • Goście

Napisano 28 grudzień 2012 - 18:39

Przede wszystkim wiatrak to nie kruszarnia betonu... My jako naród mamy fantazję to prawda, ale mamy też przepisy, o których tutaj nie wspominam, bo oczywiste wydaje się to że wiatraka na 30 metrów od mojego domu nie postawią.... Wiatrak można postawić w odleglosci conajmniej 500 m a to już spora róznica.
Wystarczy pojechac na istniejaca farme gdzie kreca sie wiatraki (a jest ich już duzo w Polsce) i samemu sie przekonać, że w odległości ok 200 m już praktycznie ich nie słychać.

Odpowiem ci chyba wystarczająco obrazowo. Promieniowania podczerwonego nie widać a grzeje, ultrafioletu nie widać a wywołuje czerniaka, radioaktywnego nie widać a wywołuje popromienną, infradźwięków nie słychać a szkodzą, głupich nie sieją... a jednak się rodzą...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych