Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Studniówka czyli golenie z kasy tych co Nie ZARABIAJĄ


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Skarbówka i RODO~

~Skarbówka i RODO~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2020 - 10:28

Nadchodzi czas studniówek – i łamania przez szkoły prawa
Zdarza się, że uczniowie zmuszani są do zapłacenia obowiązkowej opłaty „na studniówkę”, na którą nie mają zamiaru iść (tłumaczenie? To na ciasta/wodę/obiady/kwiaty dla nauczycieli podczas matur, nawet 120 zł).
Nauczyciele wyznaczają, z kim można pójść, a z kim nie (z osobą tej samej płci – nie wolno, z osobą poniżej 16 lat – nie wolno).
Koszty studniówki nieoczekiwanie rosną, wpłaty nie są zwracane w przypadku wycofania się („bo nie”).
Szkoła często oczekuje, że zostaną zaproszeni wszyscy nauczyciele, a nie tylko ci uczący rocznik (co oczywiście powoduje wzrost kosztów, których nauczyciele nie ponoszą).
Zdarza się przymus tańczenia poloneza (pod groźbą obniżenia oceny z W-F lub zachowania).
Dyrektorzy bezmyślnie powielają hulające w internecie bezprawne „regulaminy studniówek”, czyniąc z ich podpisania warunek uczestniczenia w studniówce. Dyrektorzy ustalają w nich zasadę, że nie wolno opuścić budynku studniówki – kto wyjdzie się przewietrzyć (lub na papierosa, o zgrozo! A przecież mówimy tu o dorosłych osobach) – nie ma prawa powrotu (choć zapłacił za imprezę 600 zł).
Niektóre szkoły przyznały sobie prawo do stawiania minusów z zachowania uczniowi czy uczennicy za to, że jej osoba towarzysząca została przyłapana na paleniu papierosów lub piciu alkoholu.
Niejednokrotnie należy podać prywatnym osobom (komitetowi organizacyjnemu) dane osobowe, w tym czasem nawet PESEL, osoby towarzyszącej, oraz informacje o alergiach pokarmowych (dane szczególnie wrażliwe!).
Lista absurdów jest zdecydowanie dłuższa. Opisane w tym artykule przykłady to nie jednostkowe przypadki, lecz coraz popularniejsze praktyki, powielane przez szkoły w Warszawie, Poznaniu, Kędzierzynie Koźlu, Koszalinie czy Czerwionce-Leszczynie. Nie przesadzam – wystarczy wpisać: „regulamin studniówki” w wyszukiwarkę albo wejść na grupy, w których uczniowie i uczennice szukają rad i pomocy.
I dziwi mnie, dlaczego tak się na to wszystko godzimy.

 

siecobywatelska.pl/nadchodzi-czas-studniowek-i-lamania-przez-szkoly-prawa/

 

Skoro jest wrzask o płacenie podatków,dlaczego cwaniacy nie placą i dlaczego Skarbowka potrafi ścigać weselników i gości ,dopier..la się do Komunii ale tym się nie zajmie. Do tego gdzie jest RODO?



#2 ~stary maturzysta~

~stary maturzysta~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2020 - 17:12

Nadchodzi czas studniówek – i łamania przez szkoły prawa
Zdarza się, że uczniowie zmuszani są do zapłacenia obowiązkowej opłaty „na studniówkę”, na którą nie mają zamiaru iść (tłumaczenie? To na ciasta/wodę/obiady/kwiaty dla nauczycieli podczas matur, nawet 120 zł).
Nauczyciele wyznaczają, z kim można pójść, a z kim nie (z osobą tej samej płci – nie wolno, z osobą poniżej 16 lat – nie wolno).
Koszty studniówki nieoczekiwanie rosną, wpłaty nie są zwracane w przypadku wycofania się („bo nie”).
Szkoła często oczekuje, że zostaną zaproszeni wszyscy nauczyciele, a nie tylko ci uczący rocznik (co oczywiście powoduje wzrost kosztów, których nauczyciele nie ponoszą).
Zdarza się przymus tańczenia poloneza (pod groźbą obniżenia oceny z W-F lub zachowania).
Dyrektorzy bezmyślnie powielają hulające w internecie bezprawne „regulaminy studniówek”, czyniąc z ich podpisania warunek uczestniczenia w studniówce. Dyrektorzy ustalają w nich zasadę, że nie wolno opuścić budynku studniówki – kto wyjdzie się przewietrzyć (lub na papierosa, o zgrozo! A przecież mówimy tu o dorosłych osobach) – nie ma prawa powrotu (choć zapłacił za imprezę 600 zł).
Niektóre szkoły przyznały sobie prawo do stawiania minusów z zachowania uczniowi czy uczennicy za to, że jej osoba towarzysząca została przyłapana na paleniu papierosów lub piciu alkoholu.
Niejednokrotnie należy podać prywatnym osobom (komitetowi organizacyjnemu) dane osobowe, w tym czasem nawet PESEL, osoby towarzyszącej, oraz informacje o alergiach pokarmowych (dane szczególnie wrażliwe!).
Lista absurdów jest zdecydowanie dłuższa. Opisane w tym artykule przykłady to nie jednostkowe przypadki, lecz coraz popularniejsze praktyki, powielane przez szkoły w Warszawie, Poznaniu, Kędzierzynie Koźlu, Koszalinie czy Czerwionce-Leszczynie. Nie przesadzam – wystarczy wpisać: „regulamin studniówki” w wyszukiwarkę albo wejść na grupy, w których uczniowie i uczennice szukają rad i pomocy.
I dziwi mnie, dlaczego tak się na to wszystko godzimy.

 

siecobywatelska.pl/nadchodzi-czas-studniowek-i-lamania-przez-szkoly-prawa/

 

Skoro jest wrzask o płacenie podatków,dlaczego cwaniacy nie placą i dlaczego Skarbowka potrafi ścigać weselników i gości ,dopier..la się do Komunii ale tym się nie zajmie. Do tego gdzie jest RODO?

Dobrze ze za moich czasów było normalnie ,



#3 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2020 - 08:01

Zdarzyło mi się być na kilku studniówkach ileś tam lat temu , aczkolwiek nie na swojej,jakoś tak wyszło.Nikt mnie nie ścigał,niczym nie straszył,trochę się wypiło i potańczyło,jak to za małolata.Nie przypominam sobie żeby uczestnictwo było obowiązkowe,albo za nie pojawienie się na studniówce były wyciągane jakieś konsekwencje.Kto nie miał kasy albo chęci lub z innych powodów nie stawił się na uroczystości to ewentualnie nie było go na wspólnym zdjęciu,tylko tyle.Coś w tym jest,że każda uroczystość rządzi się swoimi prawami,jakieś warunki trzeba spełnić,jeśli się z nimi nie zgadzam lub towarzystwo mi nie odpowiada to po prostu w tym nie uczestniczę.Miłego dnia życzę i więcej dystansu do życia.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych