Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

STERYLIZACJA


66 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2009 - 17:50

CYTAT(Mat @ 29.09.2009, 17:10:20) <{POST_SNAPBACK}>
Kochani miłośnicy zwierząt zaakceptujcie teorie ewolucji, która rzadzi sie innymi prawami od wasdzych. Wasze prawa istnieja sto lat, a ewolucyjne kilka milionów lat i sie sprawdziły---wasze nie!!!!!!!!! . Kochać pieska to nie jesat równoznaczne z dobrem gatunku pieska, kotksa. Prawa przyurody są inne, dla nas brutalne być mozxe ale sa najlepsze. Nie próbujmy tworzyć alternatywy dla ewolucji w postaci sterylizacji- tp przyniesie opłakane skutki.Zaburzy równowage w przyrodziew.

Rozumiem, że sie nie szczepisz, leków nie bierzesz i do lekarza też nie chodzisz. jak masz wyzdrowieć to wyzdrowiejesz.

#22 karina1002

karina1002

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 204 postów

Napisano 30 wrzesień 2009 - 08:06

CYTAT(Mat @ 29.09.2009, 17:10:20) <{POST_SNAPBACK}>
Nie próbujmy tworzyć alternatywy dla ewolucji w postaci sterylizacji- tp przyniesie opłakane skutki.Zaburzy równowage w przyrodziew.


Widzisz, gdybyśmy nie zaburzyli równowagi w przyrodzie poprzez hodowle psów, kotów, nie byłoby ich tyle, bo faktycznie natura by zrobiła selekcję.
Ale to my, ludzie, leczymy psy, koty, utrzymujemy przy życiu te zwierzęta, które by pewnie w przyrodzie nie przeżyły. I dzięki temu, niestety, mamy trochę tego za dużo. Dlatego musimy zadbać o te bezdomne zwierzęta. I coś zrobić, żeby była ich równowaga w przyrodzie.

Trochę się z Tobą zgadzam, bo też prowadziłam swego czasu walki o nieodstrzeliwanie wilków. Argumentem moim była właśnie natura, która to powinna uregulować. Ale my, ludzie, tak spierniczyliśmy tę równowagę w przyrodzie, że teraz musimy jakoś to wszystko doprowadzić do normalnego stanu. Wilków mamy mało, ale za to lisów troszkę przydużo. Ponoć smile.gif I bądź tu człowieku mądry....

#23 ~kokos~

~kokos~
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2009 - 11:12

Gdybyśmy żyli w czasach Chrystusowych to bym się zgodził aby nie ingerować w naturę, tam wszystko było proste nawet nauki mistrza. Teraz ludzka chciwość i głupota zniszczyła na tyle dużo, że trzeba to ogarnąć. I religię i populację domowych pupili. W imię pana

#24 ~~kasia~~

~~kasia~~
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2009 - 19:47

a ja mam dwie suczki-wzięte z ulicy, bo ktoś je wyrzucil gdy się znudziły lub za duże urosły,
obie są wysterylizowane i bardzo szczęśliwe,
mają zapewnione dużo spacerów i możliwość swobodnego wybiegania się za miastem, do tego dobra karma (acana) dzięki czemu nie tyją a co jest częstym stereotypem przemawiającym na niekorzyść sterylizacji.
sam zabieg zniosły dobrze i równie szybko doszły do siebie, brzuchy ładnie się goiły - tu kwestia wybrania odpowiedniego weterynarza (polecam dr Lenkewicz i dr Rudobielską
co do zastrzyków to szczerze odradzam, jedna moja sunia dostała po zaledwie 2 podanych ropomacicza i przymus sterylizacji, drugą wysterylizowałam wcześniej bo nie mam sumienia zabijać szczeniaczków gdyby sie pojawiły a niestety dobrych ludzi, którzy zapewniliby im dobry dom brakuje...


#25 ~kokos~

~kokos~
  • Goście

Napisano 01 październik 2009 - 00:11

CYTAT(Mat @ 29.09.2009, 17:10:20) <{POST_SNAPBACK}>
Kochani miłośnicy zwierząt zaakceptujcie teorie ewolucji, która rzadzi sie innymi prawami od wasdzych. Wasze prawa istnieja sto lat, a ewolucyjne kilka milionów lat i sie sprawdziły---wasze nie!!!!!!!!! . Kochać pieska to nie jesat równoznaczne z dobrem gatunku pieska, kotksa. Prawa przyurody są inne, dla nas brutalne być mozxe ale sa najlepsze. Nie próbujmy tworzyć alternatywy dla ewolucji w postaci sterylizacji- tp przyniesie opłakane skutki.Zaburzy równowage w przyrodziew.

Człowieku piesek czy kotek to zwierzęta udomowione i twoje prawa ewolucji maja gdzieś. Poptrz na nasze ulice dlaczego szerokim łukiem omijasz bezpańskiego psa?boisz się ze zaatakuje? przecież to naturalne według ciebie, bo o cierpieniach tego zwierzęcia nawet niepomyślisz

#26 ~o'rety~

~o'rety~
  • Goście

Napisano 03 październik 2009 - 08:04

Obawiam się, niestety, że dyskusja jest jałowa. Przeciwnicy sterylizacji zawsze będą argumentować, że to okaleczanie, wbrew naturze i w ogóle grzech.
Niektórzy ludzie są niereformowalni. Swoją drogą o jakim naturalnym porządku rzeczy można mówić w przypadku zwierzęcia udomowionego, żyjącego we współczesnym zurbanizowanym świecie. Nawet zwierzęta dziko żyjące pozbawiliśmy ich naturalnych warunków. Natomiast usypianie żywych, nowo narodzonych stworzeń jako sposób kontroli populacji to barbarzyństwo.

#27 ~kra~

~kra~
  • Goście

Napisano 03 październik 2009 - 09:55

CYTAT(o'rety @ 3.10.2009, 09:04:06) <{POST_SNAPBACK}>
Obawiam się, niestety, że dyskusja jest jałowa. Przeciwnicy sterylizacji zawsze będą argumentować, że to okaleczanie, wbrew naturze i w ogóle grzech.
Niektórzy ludzie są niereformowalni. Swoją drogą o jakim naturalnym porządku rzeczy można mówić w przypadku zwierzęcia udomowionego, żyjącego we współczesnym zurbanizowanym świecie. Nawet zwierzęta dziko żyjące pozbawiliśmy ich naturalnych warunków. Natomiast usypianie żywych, nowo narodzonych stworzeń jako sposób kontroli populacji to barbarzyństwo.

i o dziwo tym się nie bulwersują

#28 ~Johny Mnemonic~

~Johny Mnemonic~
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2010 - 00:22

Chodzi o te właśnie zacofanie,pies i kot jest za bardzo zmieniony,u dzikich zwierząt nie ma rui dwa razy w roku,popieram kastrację i sterylizację,przez głupotę mamy kilka tyś bezdomnych zwierząt,usypianie nie rozwiąże problemu,zbyt łatwo można sobie rozmnożyć,sam mam sukę,gdyby trafiła ona do kogoś innego,pewnie miała by już 5,czy 6 miotów

#29 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2010 - 10:49

Ja jestem przeciwnikiem kastracji zwierząt, a suk w szczególności. Ale życie zmusiło mnie do sterylizacji suki, ropomacicze. Zarówno przed chorobą psa jak i już po uważam że sterylizacja to zły pomysł.
Niestety, jeśli ktoś uważa że cieczka, jest uciążliwa, bo brudzi, bo trzeba pilnować psa, bo suka ma inny nastrój. To może więc niech sobie ten ktoś kupi szynszyla, albo lepiej pluszaka.
W życiu niema darmowych obiadów. Jeżeli gdzieś zyskujesz, to gdzie indziej musisz stracić. Tak więc i sterylizacja ma swoje wady i zalety. Dosyć uczciwe opisuje je zestawienie poniżej
http://www.wilczarz....o...22&Itemid=6


Wymienia się następujące korzystne skutki kastracji suk:

- przy zabiegu wykonanym przed 2,5 rokiem życia, znamiennie zmniejsza się ryzyko nowotworów sutka, który jest najczęstszym złośliwym nowotworem u suk,
- niemalże wyklucza zagrożenie ropomaciczem, które dotyczy koło 23% niesterylizowanych suk, i zabija koło 1%,
- zmniejsza ryzyko przetok okołoodbytniczych,
- niweluje niewielkie ryzyko (poniżej 0,5%) guzów narządów rodnych,



Niekorzystne skutki kastracji suk:

- przy zabiegu wykonanym poniżej 1 roku życia suki, zwiększa się znamiennie zagrożenie osteosarcoma,
- zwiększa ryzyko naczyniakomięsaka śledziony i serca,
- trzykrotnie zwiększa ryzyko niedoczynności tarczycy,
- zwiększa ryzyko otyłości, ponieważ spowolniony zostaje metabolizm organizmu
- powoduje problemy z nietrzymaniem moczu - u 4-20% suk, częstomocz. Niedobory testosteronu i estrogenów indukują problemy z nietrzymaniem moczu. Pojawiają się zwłaszcza u suk (20%). Rasy większe są bardziej zagrożone tym powikłaniem( boksery do 60%),
- zwiększa ryzyko zakażeń dróg moczowych,
- zwiększa ryzyko zmian zapalnych pochwy, zwłaszcza u suk sterylizowanych przed osiągnięciem dojrzałości płciowej,
- zwiększa ryzyko guzów układu moczowego,
- zwiększa zagrożenie schorzeniami układu kostno-szkieletowego,
- zwiększa zagrożenie niepożądanymi reakcjami poszczepiennymi (nawet do 40%),
- zmienność nastrojów i zwiększenie agresji (ostatnie doniesienia),
- zmniejszenie aktywności u psów użytkowych (a nie każdy pies jest tylko ozdobą dywanu czy kanapy),
- zmniejszenie masy mięśniowej,
- skrócenie życia o 2 lata w porównaniu z niesterylizowanym rodzeństwem.


Jak wydać koszty sterylizacji są znacznie większe niż zyski. Niestety ja będę się musiał zmierzyć z tymi problemami. Bo jak napisałem wcześniej życie zmusiło mnie do sterylizacji suki.

#30 ~Head honcho~

~Head honcho~
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2010 - 21:34

CYTAT(gawronka @ 27.09.2009, 07:54:28) <{POST_SNAPBACK}>
Nigdzie w w/w temacie nie napisałam gdzie , kto ma iść ze swoją suką na sterylizację. Możesz nawet stawić się w Pcimiu Dolnym. Nie widzę też po moim wpisie jaką to niby klinikę "jedynie słuszną" poleciłam blink.gif . Przeciwnie, to Ty podajesz cennik, zachwalasz ,że zajmujesz się tym od "dwudziestu paru lat". To kto tu robi sobie darmową reklamę ? Brakuje tylko nr telefonu....
Dlaczego nie napiszesz ,że zastrzyki, o których piszesz to ostateczność, mogą dawać bardzo poważne powikłania zdrowotne w przyszłości, więc nawet weci często przed nimi przestrzegają i traktują je jako rozwiązanie okazjonalne i na krótką metę(przynajmniej u mojej suczki tak było).
Spora część moich znajomych wybrała zastrzyki o których piszesz i niestety skończyło się to ciążą suki(" bo za późno podany", "bo za wcześnie podany"i.t.d).
Zresztą taki z Ciebie "inseminator" jaki gatunek Twojej wypowiedzi. Nie umiesz rozmawiać kulturalnie? Przecież możemy mieć inne poglądy. Musisz wyzywać kogoś dlatego ,że ma inne zdanie("bando szczeniaków")? Skąd wiesz ile mamy lat? A może jesteśmy tym pokoleniem które woli zapobiegać niż topić lub porzucać w lesie? I z tym przekonaniem zostaję cool.gif Pozdrawiam wszystkich


WADY STERYLIZACJI

1. Zwierzęta sterylizowane/kastrowane mają skłonność do otyłości.
To prawda, że psy po kastracji i suki po sterylizacji mają większą skłonność do odkładania tkanki tłuszczowej (Fettman 1997, Root 1995). Brak hormonów płciowych może wpłynąć na obniżenie metabolizmu (Flynn 1996), jednak niektórze badania jednak nie stwierdzają różnic w wadze zwierząt sterylizowanych (Salmeri 1991a).

Z drugiej strony, psy są zazwyczaj sterylizowane zaraz po osiągnięciu dojrzałości. W tym czasie w ich organizm zaczyna zwalniać i nawet zwierzęta niesterylizowane mogą zacząć przybierać na wadze. Jeśli zauważysz pierwsze objawy otyłości, po prostu zmniejsz mu dzienną dawkę pokarmu oraz zapewnij dużo ruchu.

2. Sterylizowane/kastrowane psy mogą być wyższe niż osobniki niekastrowane/ niesterylizowane.
To prawda, że psy, które były wysterylizowane przed osiągnięciem całkowitej dojrzałości mogą być trochę wyższe niż osobniki niesterylizowane/niekastrowane. Hormony płciowe, w okresie dojrzewania, blokują wzrost kości, więc u psów wysterylizowanych kości rosną trochę dłużej. Róznica we wzroście tych zwierząt jest bardzo niewielka i ma niewielkie znaczenie, zważywszy, że psy kastrowane/sterylizowane nie są psami wystawowymi. Badania nie wykazują żadnych różnic we wzroście w przypadku wykonania zabiegu sterylizacji w wieku 6 - 10 tygodni oraz po 7 miesiącu (Crenshaw 1995, Lieberman 1987).

3. Sterylizowane psy mają problem z trzymaniem moczu.
U niektórych wysterylizowanych psów może wystąpić problem z kontrolowanem wydalania moczu. Dotyczy to zwłaszcza suk, ale zdarza się również u samców (Aaron 1996, Arnold 1997a). Wynika to najprawdopodobniej z tego, że brak hormonów płciowych osłabia miesień zwieracz pęcherza moczowego (Gregory 1994). Jedne badania wskazują, że problem niekontrolowanego oddawania moczu występuje u 20% wszystkich sterylizowanych i kastrowanych psów (Arnold 1997a), inni weterynarze twierdzą, że ten odsetek jest znacznie niższy (Thrusfield 1993).

Na szczęście, problem najczęściej sprowadza się do kilku kropel tu i ówdzie, i leczenie zwykle jest proste i niedrogie, na przykład używając fenylpropanolaminy (Arnold 1997b, Heughebaert 1988). Czasami niezbędne może być podawanie estrogenu. Problem nietrzymania moczu może trwać przez całe życie psa, często jednak zanika po kilku miesiącach lub latach (Heughebaert 1988, Arnold 1989). Warto także pamiętać, że u starszych psów często pojawia się problem niekontrolowanego oddawania moczu, nawet, jeśli nie są one wysterylizowane.

4. Sterylizowane psy mają problem z niedoczynnością tar-czycy.
Niektóre psy, zwłaszcza suki, mogą mieć problem z obniżeniem funkcji tarczycy po sterylizacji (Panciera 1994). Na szczęście problemy z tarczycą można bez problemu leczyć. Niedoczynność tarczycy zdarza się również u psów niesterylizowanych.

5. Suki agresywne, po sterylizacji mogą stać się jeszcze bar-dziej agresywne.
To jest poważny argument przeciwko sterylizacji, dla włascicieli agresywnych suk (O'Farrell 1990). Jeśli jesteś własicielem agresywnej suki, spróbuj uniknąć sterylizacji. Jeśli twoja niesterylizowana suka nie jest agresywna, sterylizacja na pewno nie wzmoże w niej agresji.

6. Sterylizacja to operacja chirurgiczna.
Z każdym zabiegiem chirurgicznym lączy się ryzyko, które wynika zarówno z istoty zabiegu jak i z niebezpieczeństwa związanego z narkozą. Wskaźnik powikłan w przypadku sterylizacji i kastracji jest jednak bardzo niski i poważne komplikacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza w przypadku zastosowania najnowszych technologii medycznych. Znaczące powikłania zdarzają się w około 1 - 4% sterylizacji (Pollari 1995, 1996). Sterylizacja i kastracja są bezpieczniejsze dla zwierzęcia, jeśli przeprowadzone są w młodym wieku (Fagella 1994).

7. Sterylizacja jest droga.
W Polsce sterylizacja i kastracja kosztują od 100 do 400 złotych, w zależności od płci i wzrostu psa oraz od miejsca zamieszkania. Raz w roku Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt ARKA przeprowadza ogólnopolską akcję sterylizacji, podczas której wybrane kliniki znacznie obniżają koszt tego zabiegu. W większych miastach działają też fundacje, które pomagają osobom, których nie stać na sterylizację swojego psa. Czasem część kosztów pokrywa gmina. W niektórych miastach sterylizowane/kastrowane psy są zwolnione od podatku. Więcej informacji na ten temat można uzyskać w lokalnym oddziale Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

8. Zewnętrzne narządy płciowe psa, który został wystery-lizowany przed osiągnięciem dojrzałości, może być mniejszy.
Członek samca oraz pochwa suki mogą być trochę mniejsze u osobników wysterylizowanych przed osiągnięciem dojrzałości (Salmeri 1991a, 1991b). Ma to zwykłe bardzo małe znaczenie, jednak u ras, które mają skłonność do odkładania kamieni moczowych, na przykład u samców dalmatyńczyków, może być to przyczyną problemów. Bardzo rzadko zdarza się, że u suk wysterylizowanych w młodym wieku, pojawia się podrażnienie skóry w okolicach pochwy (Jagoe 1988).

Tylko nie idź się topić bo z tak pustym łbem się nie zanurzysz.

#31 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 styczeń 2010 - 08:35

CYTAT(inseminator @ 26.09.2009, 13:22:19) <{POST_SNAPBACK}>
Bando szczeniaków... wystarczy dwa razy do roku dać dla suki zastrzyk z 20-30 zł w zależności od punktu weterynaryjnego- i po sprawie .Od dwudziestu paru lat (tyle czasu mam do czynienia z psami-kotami) stosuję ten zabieg. A Gawronka niech sterylizację zacznie od siebie a nie wciska ciemnotę i klientów dla jedynie słusznej kliniki weterynarii.... i tyle w temacie.

Wiesz co a TY myślisz żę te zastrzyki to po co są ?.... skoro ktoś nie chce "dopuszczać" psa lepiej wysterylizować.Dowiadywałam się w rożnych klinikach u różnych osób które zajmują sie zwierzętami i większości było za sterylizacja

#32 ~łazarz~

~łazarz~
  • Goście

Napisano 12 styczeń 2010 - 18:14

CYTAT(Gość @ 12.01.2010, 08:35:32) <{POST_SNAPBACK}>
Wiesz co a TY myślisz żę te zastrzyki to po co są ?.... skoro ktoś nie chce "dopuszczać" psa lepiej wysterylizować.Dowiadywałam się w rożnych klinikach u różnych osób które zajmują sie zwierzętami i większości było za sterylizacja


większość to nie znaczy ,że wszystkie.
Sterylizacja+ kasa dla weterynarii. Żaden nie wypowie się negatywnie gdyż nie widziałem grabi które by grabiły od siebie.
Ad rem. Każdy właściciel psa powinien decydować sam. W tym co lansujesz niczym się nie różnisz od propagatorów teorii zmiany klimatu z winy człowieka ( a mamy taki, jak wielkość piersi Pameli Anderson na wielkość połowu kryla na morzy Barentsa).
I tyle w temacie z mojej strony.

#33 Czytelniczka

Czytelniczka

    VIP

  • Użytkownicy
  • 964 postów

Napisano 13 styczeń 2010 - 11:56

CYTAT(łazarz @ 12.01.2010, 18:14:02) <{POST_SNAPBACK}>
większość to nie znaczy ,że wszystkie.
Sterylizacja+ kasa dla weterynarii. Żaden nie wypowie się negatywnie gdyż nie widziałem grabi które by grabiły od siebie.
Ad rem. Każdy właściciel psa powinien decydować sam. W tym co lansujesz niczym się nie różnisz od propagatorów teorii zmiany klimatu z winy człowieka ( a mamy taki, jak wielkość piersi Pameli Anderson na wielkość połowu kryla na morzy Barentsa).
I tyle w temacie z mojej strony.



Masz rację, nie wypowiadaj się więcej, bo tych pierdół czytać się nie da huh.gif


#34 ~bobek~

~bobek~
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2010 - 20:13

CYTAT(łazarz @ 12.01.2010, 18:14:02) <{POST_SNAPBACK}>
większość to nie znaczy ,że wszystkie.
Sterylizacja+ kasa dla weterynarii. Żaden nie wypowie się negatywnie gdyż nie widziałem grabi które by grabiły od siebie.
Ad rem. Każdy właściciel psa powinien decydować sam. W tym co lansujesz niczym się nie różnisz od propagatorów teorii zmiany klimatu z winy człowieka ( a mamy taki, jak wielkość piersi Pameli Anderson na wielkość połowu kryla na morzy Barentsa).
I tyle w temacie z mojej strony.

Bardzo rozsądny i obiektywny głos w dyskusji całkowicie zdominowanej przez jedynie słuszna opcję. Kto ma inne zdanie ten ciemnogród, zacofany, zły- skąd my to znamy, taki rzeczowy sposób wykładania swoich jedynie słusznych argumentów?. Trzeba wziąć pod uwagę że byli ludzie którzy kastrowali sterylizowali innych ludzi udowadniając naukowo ze narządy im są zbędne. Chodzi np. o niewolników. Każde obrzydlistwo, każdą nikczemność można popierać badaniami, wywodami naukowymi, wypowiedziami autorytetów.
Przykładem może być komunizm, socjalizm- tysiące książek, tysiące naukowców, inteligentów,miliony opracowań udowadniających wyższość tego zbrodniczego totalitaryzmu nad ustrojami demokratycznymi.
Tu nie trzeba żadnych pseudonaukowców, tu potrzebny zdrowy rozsądek- to jest kaleczenie zwierząt!! krzywdzimy zwierzęta aby nam było łatwiej żyć. Ale nie twierdźmy ze okrucieństwo okaleczania świadczy o naszej miłości do okaleczanych zwierząt. Jak ktoś jest okrutny niech kaleczy jego sprawa, ale niech bestia nie robi z siebie baranka bo to jest obrzydliwe.

#35 karina1002

karina1002

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 204 postów

Napisano 13 styczeń 2010 - 21:36

CYTAT(bobek @ 13.01.2010, 20:13:02) <{POST_SNAPBACK}>
Bardzo rozsądny i obiektywny głos w dyskusji całkowicie zdominowanej przez jedynie słuszna opcję. Kto ma inne zdanie ten ciemnogród, zacofany, zły- skąd my to znamy, taki rzeczowy sposób wykładania swoich jedynie słusznych argumentów?. Trzeba wziąć pod uwagę że byli ludzie którzy kastrowali sterylizowali innych ludzi udowadniając naukowo ze narządy im są zbędne. Chodzi np. o niewolników. Każde obrzydlistwo, każdą nikczemność można popierać badaniami, wywodami naukowymi, wypowiedziami autorytetów.
Przykładem może być komunizm, socjalizm- tysiące książek, tysiące naukowców, inteligentów,miliony opracowań udowadniających wyższość tego zbrodniczego totalitaryzmu nad ustrojami demokratycznymi.
Tu nie trzeba żadnych pseudonaukowców, tu potrzebny zdrowy rozsądek- to jest kaleczenie zwierząt!! krzywdzimy zwierzęta aby nam było łatwiej żyć. Ale nie twierdźmy ze okrucieństwo okaleczania świadczy o naszej miłości do okaleczanych zwierząt. Jak ktoś jest okrutny niech kaleczy jego sprawa, ale niech bestia nie robi z siebie baranka bo to jest obrzydliwe.


bobek, Ty znowu swoje.

Z jednej strony porównuje się psy do ludzi, z drugiej strony.... przywiązuje się je łańcuchem do budy i rozmnaża co 6 miesięcy.
Ty też rodzisz co 9, 10-mcy ???? I jak się czujesz? Spełniona czy wykończona????
Czy jesteś facetem i g.... cię obchodzi jak się czuje Twoja żona?

A wracając do kosztów: co lepsze: tabletki czy sterylizacja?

Zakładając 2 razy do roku cieczkę, przez 10 lat to na tabletki wyda się ok. 500 - 600 zł. Jeżeli dołożyć do tego leczenie po kilku latach nowotworów i ropomacicza (czyli zabieg sterylizacji tongue.gif ), które często występują przy podawaniu non stop tabletek (popytajcie u weterynarzy), to chyba taniej wychodzi sterylizacja (250-400).

Więc raczej weterynarze powinni namawiać na tabletki, bo więcej kasy w ostatecznym rozrachunku zbiorą.

A jak się jeszcze nie poda w czas tabletek i nie przypilnuje, to ma się nie jedną sunię, tylko 5-9 piesków, którym trzeba znaleźć oczywiście świetny dom, który bardzo łatwo znaleźć. O tym bobek na pewno doskonale wie.
A jak te 9 nowych, świetnych, świadomych domków nie przypilnuje swoich suczek, to za rok będzie z nich nie 9 a 50 piesków, dla których trzeba znaleźć domki. Oczywiście świetne, świadome domki, które nie okaleczają zwierząt i dbają o nie.

I z tych 50 piesków, 40 znajdzie swoje miejsce w ............ schronisku, bo pieski pogryzły dywanik, bo podrapały szafkę, bo ugryzły kogoś tam, bo skaczą, bo uciekają, bo już nie są takie śliczne gdy były szczeniakami.

W tym beznadziejnym schronisku, utrzymywanym za nasze pieniądze, które niestety musi istnieć dzięki naszej, własnej głupocie.

I pół biedy, jak się znajdą w schronisku. Połowa pewnie zostanie uśmiercona przez utopienie, uduszenie, powieszenie bądź sama umrze z głodu i chłodu, bo zostanie wywieziona do lasu.

Ale to nie jest okrucieństwo, prawda bobek? To są pewnie prawa natury.......

Użytkownik karina1002 edytował ten post 13 styczeń 2010 - 21:38


#36 ~analityk~

~analityk~
  • Goście

Napisano 14 styczeń 2010 - 07:23

CYTAT(karina1002 @ 13.01.2010, 21:36:20) <{POST_SNAPBACK}>
bobek, Ty znowu swoje.

Z jednej strony porównuje się psy do ludzi, z drugiej strony.... przywiązuje się je łańcuchem do budy i rozmnaża co 6 miesięcy.
Ty też rodzisz co 9, 10-mcy ???? I jak się czujesz? Spełniona czy wykończona????
Czy jesteś facetem i g.... cię obchodzi jak się czuje Twoja żona?

A wracając do kosztów: co lepsze: tabletki czy sterylizacja?

Zakładając 2 razy do roku cieczkę, przez 10 lat to na tabletki wyda się ok. 500 - 600 zł. Jeżeli dołożyć do tego leczenie po kilku latach nowotworów i ropomacicza (czyli zabieg sterylizacji tongue.gif ), które często występują przy podawaniu non stop tabletek (popytajcie u weterynarzy), to chyba taniej wychodzi sterylizacja (250-400).

Więc raczej weterynarze powinni namawiać na tabletki, bo więcej kasy w ostatecznym rozrachunku zbiorą.

A jak się jeszcze nie poda w czas tabletek i nie przypilnuje, to ma się nie jedną sunię, tylko 5-9 piesków, którym trzeba znaleźć oczywiście świetny dom, który bardzo łatwo znaleźć. O tym bobek na pewno doskonale wie.
A jak te 9 nowych, świetnych, świadomych domków nie przypilnuje swoich suczek, to za rok będzie z nich nie 9 a 50 piesków, dla których trzeba znaleźć domki. Oczywiście świetne, świadome domki, które nie okaleczają zwierząt i dbają o nie.

I z tych 50 piesków, 40 znajdzie swoje miejsce w ............ schronisku, bo pieski pogryzły dywanik, bo podrapały szafkę, bo ugryzły kogoś tam, bo skaczą, bo uciekają, bo już nie są takie śliczne gdy były szczeniakami.

W tym beznadziejnym schronisku, utrzymywanym za nasze pieniądze, które niestety musi istnieć dzięki naszej, własnej głupocie.

I pół biedy, jak się znajdą w schronisku. Połowa pewnie zostanie uśmiercona przez utopienie, uduszenie, powieszenie bądź sama umrze z głodu i chłodu, bo zostanie wywieziona do lasu.

Ale to nie jest okrucieństwo, prawda bobek? To są pewnie prawa natury.......

Analizują Twoje wpisy wniosek nasuwa sie tylko jeden - jesteś osoba chorą, niezrównoważona psychicznie. Istotą pozbawioną jakiegokolwiek obiektywizmu wobec własnej osoby. Osobą,która to forum traktuje jako miejsce do samozaspokojenia swego wybujałego ego.


#37 gawronka

gawronka

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 212 postów

Napisano 14 styczeń 2010 - 07:55

CYTAT(analityk @ 14.01.2010, 07:23:25) <{POST_SNAPBACK}>
Analizują Twoje wpisy wniosek nasuwa sie tylko jeden - jesteś osoba chorą, niezrównoważona psychicznie. Istotą pozbawioną jakiegokolwiek obiektywizmu wobec własnej osoby. Osobą,która to forum traktuje jako miejsce do samozaspokojenia swego wybujałego ego.

Mam! Osoba z wpisu o giełdzie zwierząt "Chead Honcho" i tzw. "Analityk" z rozmowy o sterylizacjach to TA SAMA OSOBA laugh.gif Doszedł do takiego samego "wniosku" i tak samo podsumował wpisy. dry.gif A może ma rozdwojenie jaźni? Albo schizofrenie? To przepraszam. tongue.gif

Użytkownik gawronka edytował ten post 14 styczeń 2010 - 09:38


#38 karina1002

karina1002

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 204 postów

Napisano 14 styczeń 2010 - 09:21

CYTAT(analityk @ 14.01.2010, 07:23:25) <{POST_SNAPBACK}>
Analizują Twoje wpisy wniosek nasuwa sie tylko jeden - jesteś osoba chorą, niezrównoważona psychicznie. Istotą pozbawioną jakiegokolwiek obiektywizmu wobec własnej osoby. Osobą,która to forum traktuje jako miejsce do samozaspokojenia swego wybujałego ego.


Uważaj, co piszesz, bo anonimowy do końca nie jesteś.

I zamiast obrażania: może jakieś argumenty i wyjaśnienie co ma forum i dyskusja na temat sterylizacji do mojego ego i obiektywizmu wobec własnej osoby???

Czy sam nie zrozumiałeś, co napisałeś????

Bo ja też potrafię i obrazić i obrzucić błotem, ale po pierwsze nie jestem anonimem, a po drugie czekam na jakieś argumenty.
ps. Znajdź sobie w encyklopedii znaczenie tego wyrazu.

#39 ~Weles~

~Weles~
  • Goście

Napisano 14 styczeń 2010 - 17:05

CYTAT(karina1002 @ 14.01.2010, 09:21:59) <{POST_SNAPBACK}>
I zamiast obrażania: może jakieś argumenty i wyjaśnienie co ma forum i dyskusja na temat sterylizacji do mojego ego i obiektywizmu wobec własnej osoby???


Karina mnie też drażnią deko dyskusje z politporawnymi postępakami. I to nie ze względu na ich argumenty tylko ze względu na sposób prowadzenia przez nich dyskusji. Wszyscy rozmawiacie w ten sam sposób. Uczą was gdzieś tego?? Otóż zarówno ja, jak i kolega do którego pijesz parę postów wyżej podaliśmy ci wady sterylizacji. Kolega podał ci jeszcze źródła. A ty udajesz że nic nie wiesz. Zamiast się do tego ustosunkować, to podajesz jaką deb***ną wyliczankę ile kosztują jakieś kretyńskie tabletki od cieczki!! To ci tłumacze. W czasie cieczki psa się nie faszeruje tabletkami tylko się go pilnuje. Jak ktoś nie potrafi suki upilnować to po co ją brał??? Cieczka u suki co prawda trwa 3 tygodnie, ale dni płodnych jest tylko 5-7 no to chyba nie jest aż tak trudno dopilnować zwierza. Skoro już lansujesz się na znawce psów to powinnaś wiedzieć jakie zmiany w zachowaniu suki świadczą jednoznacznie o tym, że zaraz (max 16godzin) zaczną się dni płodne.

A tak swoją drogą zastanawia mnie stosunek Politpoprawnych postępaków, i zwolenników sterylizacji do kopiowania tj przycinania ogonów i uszu rasom które tego wymagają. Zupełnie nie mogę zrozumieć jak można uważać zabieg sterylizacji który rozbija całą gospodarkę hormonalną psa za nie szkodliwy, natomiast przycięcie ogona i uszu za wielką tragedie i sadyzm. Skoro nawet kopiowanie odbywa się w znieczuleniu miejscowym czyli jest bezpieczniejsze od narkozy. I kopiowanie w zaden sposób nie zaburza ważnych funkcji organizmu.


#40 karina1002

karina1002

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 204 postów

Napisano 14 styczeń 2010 - 19:05

CYTAT(Weles @ 14.01.2010, 17:05:39) <{POST_SNAPBACK}>
Otóż zarówno ja, jak i kolega do którego pijesz parę postów wyżej podaliśmy ci wady sterylizacji. Kolega podał ci jeszcze źródła. A ty udajesz że nic nie wiesz. Zamiast się do tego ustosunkować, to podajesz jaką deb***ną wyliczankę ile kosztują jakieś kretyńskie tabletki od cieczki!! To ci tłumacze.


weles, wyliczankę walnęłam tytułem odpowiedzi dla łazarza, który to w odpowiedzi dla gościa rolleyes.gif sugeruje, że w przypadku zapobiegania ciąży u suk, weterynarze są za sterylizacją ze względu na pieniądze:

CYTAT
CYTAT
CYTAT(Gość @ 12.01.2010, 08:35:32) *
Wiesz co a TY myślisz żę te zastrzyki to po co są ?.... skoro ktoś nie chce "dopuszczać" psa lepiej wysterylizować.Dowiadywałam się w rożnych klinikach u różnych osób które zajmują sie zwierzętami i większości było za sterylizacja


większość to nie znaczy ,że wszystkie.
Sterylizacja+ kasa dla weterynarii. Żaden nie wypowie się negatywnie gdyż nie widziałem grabi które by grabiły od siebie.


I zgadzam się z Tobą, że jak ktoś chce to upilnuje suczkę w czasie cieczki. Tylko problem w tym, że mało komu się to udaje. tongue.gif
I nie jest to takie sobie gadanie, bo ciągle dzwonią ludzie do Toz-u i jęczą: Pani, a mi suka się oszczeniła, zróbcie coś. A weź cholera i coś zrób !!! Jak takich telefonów jest bez liku. Jak jest "dobry" dyżur, to i możesz zebrać takich szczeniaków do adopcji ze 30. W 2 godziny.

I tu jest problem. Świadomych właścicieli. Mówisz, że można upilnować sukę. To są mrzonki. Bo zobacz ile ludzi "wypuszcza" psy na spacer na zasadzie otwierania drzwi, a potem ktoś te drzwi na klatkę otworzy. Myślisz, że taki właściciel wie, kiedy jego suczka ma cieczkę albo dni płodne???? Dobrze, jak wie, gdzie jego pies w danym momencie jest.

Odnośnie wad sterylizacji: ładnego posta wypisałam, ale mi się uwalił, więc teraz po krótce:

gość w poście z 7.01.09 podaje wyliczone wady steryliozacji ze strony wilczarza. Poczytałam sobie i większość wypisanych wad dotyczy sytuacji, kiedy zabieg został wykonany przed osiągnięciem dojrzałości płciowej !!!! I z tym się zgadzam, choć nie jestem weterynarzem, nie robiłam badań. Ale jakoś mi rozum podpowiada, że nie należy wykonywać zabiegów zanim nie osiągnie się dojrzałości płciowej.

CYTAT
ze strony wilczarza:
Bardzo wczesna kastracja czy sterylizacja, przed osiągnięciem dojrzałości płciowej psa czy suki, stwarza ryzyko zagrożenia wieloma poważnymi obciążeniami zdrowotnymi, które można zmniejszyć czekając z decyzją o zabiegu aż pies czy suka osiągnie dojrzałość płciową.

Duże rasy najlepiej poddawać zabiegowi najwcześniej po 14 miesiącu życia a wielkie rasy po ukończeniu 2-2,5 roku życia, kiedy rozwój układu kostno-stawowego jest ukończony a chrząstki nasadowe zamknięte.
Hormony płciowe, poprzez wzajemne korelacje z wieloma hormonami wpływającymi na wzrost, wpływają na zamykanie chrząstek nasadowych w okresie dojrzewania. Stąd kości osobników kastrowanych rosną dłużej.
Pies czy suka, kastrowany przed zakończeniem dojrzewania ma dłuższe kończyny, lżejszą strukturę kości, wąską klatkę piersiową, i węższą czaszkę.

W trakcie rozwoju i dojrzewania szczeniaki przechodzą przez różne fazy wzrostowe spowodowane zmianami hormonalnymi w ich organizmach.
Psy/suki kastrowane przed osiągnięciem dojrzałości płciowej mają tendencję do problemów zachowania.



Head honcho
też coś napisał, ale w sumie nie wiem co to było, bo w tytule jest: wady sterylizacja, a w treści te wady sam obala. A na końcu obraźliwe zdanie, więc nie wiem czy to była odpowiedź na coś tam, czy to jego wpis.
W każdym razie w tych wadach też jest nacisk na wady sterylizacji przed osiągnięciem dojrzałości płciowej.

W innych sprawach mogę się opierać tylko na swoich doświadczeniach i literaturze, bo żadnych badań nie przeprowadzałam.

Zgadzam się, że:
- mogą psy przytyć, ale wtedy się daje mniej jeść - moje psy nie są otyłe.
- mogą nie trzymać moczu - fakt, miała to moja jedna sunia, ale jej przeszło po pół roku, więc nie wiem czy to było związane z zabiegiem.
- zwiększa ryzyko raka prostaty, ale nie kastrowany zwiększa ryzyko przerostu prostaty - tak źle i tak niedobrze
- ryzyko zabiegu jak przy każdej narkozie

Nie zgadzam się z:
- zmniejszenie aktywności - nie zaobserwowałam,
- zmniejszenie tkanki mięśniowej - nie zaobserwowałam
- skrócenie życia - pierwszy raz słyszę, znam sunie wysterylizowane które żyją nawet za długo jak na swoja rasę
- zwiększenie agresji - to jakieś nowum, ale sam autor w tekście pisze że dot. zabiegów przed osiągnięciem dojrzałości płciowej.
- zwiększenia ryzyka wszelakich innych chorób - sorry, niesterylizowane też chorują.

Ja wiem jedno:
- suczki i tak w końcu są sterylizowane, bo chorują na ropomacicze i trzeba wtedy bezzwględnie zrobić operację. A wolę to zrobić na 2-letnim psie, niż na 8-letnim, który może nie przeżyć zabiegu.
- wiem, że cieczka to jest stres dla suki, hormony szaleją, suczka jest niespokojna, wszystko ją boli. Po cieczce często ciąża urojona - i to samo: mleko, ból, obrzmiałe sutki, okłady, tabletki. I tak dwa razy w roku. Jeżeli ktoś uważa, że to jest super stan dla psa - jego prawo. Mnie nikt w tej materii nie przekona.

Wiem, że sterylizacja to wygoda dla właścicieli. Ale też wg mnie, duża ulga dla psów, szczególnie suk.
Chociaż ja mam dwa psy i są wykastrowane:
jeden dlatego, że jest niewidomy i po wizycie suczki z cieczką doszłam do wniosku, że dla niego to jest koszmar, bo nie wie co się z nim dzieje;
drugi dlatego, że wykazuje zachowania agresywne do innych psów - jest zbyt samczy. Teraz nie ma argumentów kobiecych smile.gif do bójki.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych