Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


6 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~ddd~

~ddd~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2008 - 22:34

srednio co 3 wyjazd jest do menela albo osoby pod wplywem

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 maj 2009 - 12:23

chciałam powiedzie ze chce mi sie rzygac na polskie karetki pogotowia...!!!! i obslugte krtora rzyjmuje zgłoszenia!!!!powiedziała ze karetka nie przyjedzie do mojego taty bo nie a on mi zasłabł... głupia suka... gdybym ta babe spotkała to bym chyba zabiła...

#3 Rotsen

Rotsen

    absolutnie początkujący

  • Użytkownicy
  • 2 postów

Napisano 20 maj 2009 - 00:17

Proponuje piec razy pomyśleć zanim ponownie coś takiego się napisze. Dyspozytorzy są odpowiednio przeszkoleni i posiadają pewną wiedzę medyczną i jeśli dyspozytor zadecydował, że nie ma potrzeby wysyłania zespołu wyjazdowego to prawdopodobnie było dla tego jakieś uzasadnienie.

Karetki to nie przychodnie lekarskie na kółkach (!!), a załoga karetki jest od ratowania ludzkiego życia.


Problem jest właśnie wtedy, gdy dyspozytorzy wysyłają zbyt często karetki do nieuzasadnionych przypadków (często to ludzie bez uzasadnienia dzwonią, a dyspozytor nie mogący na odległość postawić diagnozy musi wysłać zespół). I wtedy może się zdarzyć, że gdy gdzieś na prawdę zdarzy się poważny wypadek i będzie potrzebna karetka to jej nie będzie bo wszystkie karetki powyjeżdżają do bóli brzucha i biegunek trwających od kilku dni (znam przypadek, gdy przez takie coś umarł człowiek).

Użytkownik Rotsen edytował ten post 20 maj 2009 - 00:18


#4 ~Over~

~Over~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2009 - 14:50

CYTAT(Rotsen @ 20.05.2009, 01:17:36) <{POST_SNAPBACK}>
Proponuje piec razy pomyśleć zanim ponownie coś takiego się napisze. Dyspozytorzy są odpowiednio przeszkoleni i posiadają pewną wiedzę medyczną i jeśli dyspozytor zadecydował, że nie ma potrzeby wysyłania zespołu wyjazdowego to prawdopodobnie było dla tego jakieś uzasadnienie.

Karetki to nie przychodnie lekarskie na kółkach (!!), a załoga karetki jest od ratowania ludzkiego życia.


Problem jest właśnie wtedy, gdy dyspozytorzy wysyłają zbyt często karetki do nieuzasadnionych przypadków (często to ludzie bez uzasadnienia dzwonią, a dyspozytor nie mogący na odległość postawić diagnozy musi wysłać zespół). I wtedy może się zdarzyć, że gdy gdzieś na prawdę zdarzy się poważny wypadek i będzie potrzebna karetka to jej nie będzie bo wszystkie karetki powyjeżdżają do bóli brzucha i biegunek trwających od kilku dni (znam przypadek, gdy przez takie coś umarł człowiek).



a co madralo powiesz jak przyjdziesz do domu a tam twoj ojciec bedzie lezal na ziemi zarzygany krwia, caly zimny ale z cieplym brzuchem i wezwiesz karetke a kobieta ci powie ze "po co jak i tak juz pewnie nie zyje"
pomysl

#5 shrek335

shrek335

    absolutnie początkujący

  • Użytkownicy
  • 1 postów

Napisano 11 luty 2010 - 04:31

Witam! Jestem tu nowy. Moja żona pracowała kiedyś w Biwlsku Podlaskim w pogotowiu. Mówiła, że kurestwo tam odchodzi takie, że w głowie się nie mieści. Pijane dyspozytorki ... i nie tylko. Tak więc ... nic dodać, nic ująć ... wszystko jasne. Wiem więcej na ten temat, łącznie z nazwiskami ... i co z tego?! Przecież i tak nic nie można z tym zrobić! Bo to jedna wielka klika!
Karetki wzywane (na niby), jak impreza trwa w leśniczówce! W następstwie tego lekarz pijany na dyżurze! (a gdyby tak dziecko trzeba było ratować w danej chwili!). A kierownik Papciak się temu przygląda i udaje, że nic nie widzi.
Żenada!
A na imprezach takie kurest..o odchodzi, że kopara opada! Liżą się co poniektórzy na oczach mężów (prawda, Pani Nadziu! - dyspozytoeka właśnie)
Znam szczeguły, bo żona mi mówiła jak to jest w praktyce.
Pozdrawiam,
shrek

#6 ~Zofka~

~Zofka~
  • Goście

Napisano 07 marzec 2014 - 15:16

Ja bym nie oceniała, gadać każdy może, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. To już nie te czasy, że dyspozytorzy mieliby możliwość być pijani, lekarze czy kto tam jeszcze. Pewnie, że przypdki się zdarzają ale nie na taką skalę jak piszesz.



#7 Nancy

Nancy

    absolutnie początkujący

  • Użytkownicy
  • 3 postów

Napisano 11 marzec 2014 - 22:43

Moja żona pracowała kiedyś w Biwlsku Podlaskim w pogotowiu

Kiedyś... a post napisany w 2010 roku. Ręczę że takie rzeczy jak opisujesz może i kiedyś się działy. Nie teraz. Służba zdrowia jest pod szczególną kontrolą. Ludzie nie boją się już występowac na drogę sądową, zakładająć z góry że lekarze to jedna klika i nie wygrają. Wygrywają. I słusznie. Dlatego takie szopki poza może jednorazowymi incydentami (które też szybko są nagłaśniane) już nie odchodzą.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych