Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja


104 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2012 - 22:14

Kilkoro jakie kilkoro??? Kilkanaście przypadków wśród dzieci i personelu. Niech dolicza jeszcze te dzieci które obecnie przezywają katusze na oddziałach szpitalnych i nie są zdiagnozowane. W jakim my kraju zyjemy jeżeli w jedym przedszkolu jest tyle przypadków i ktoś smie twierdzić że to nie epidemia?????

#2 ~bstokparent~

~bstokparent~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2012 - 23:12

pewnie któreś z dzieci przyniosło chorobę i reszta przez to też choruje

#3 ~agn~

~agn~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 06:48

a rodzeństwa chorych dzieci roznoszą chorobę w innych miejscach typu kolonie zimowe ponieważ obecnie są ferie i rodzicom ciężko zachować ostrożność i je odwolać- nie myślą o innych dzieciach!!!

#4 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 08:31

Moje dziecko uczęszcza do tego przedszkola. Generalnie takie rzeczy jak bakterię mogą zdarzyć się wszędzie i cięzko tu kogokolwiek obiniać po prostu może się to zdarzyć. Najgorszy jednak jest stan niewiedzy rodzica. Ogłoszenie w przedszkolu na temat liczby zachorowań i skali problemu pomimo wiedzy o kolejnych zachorowaniach (nie kilku jak wspomina się w artykule a kilkunastu) nie zostało auaktualnione a rodzice przeciez powinni wiedzieć -a juz na pewno o tym że również personel jest chory.Niestety taka informacja dla rodziców nie została przekazana. W moim odczuciu to jest największy problem, który prowadzi do paniki rodziców (o której my rodzice słyszymy w przedszkolu)- bo muszą doszukiwać się drugiego dna całej tej sytuacji.
Noi ta kolejność zarażenia. Rozumiem, że panie wychowawczynie mogły zarazić się od dziecka - ale Panie z kuchni ...i to nie jedna. Pierwsze dwa przypadki zachorowania miały miejsce w dówch zupełnie oddzielnych grupach dzieci, które nie mają ze sobą kontaktu. A o tym, że już w grudniu coś się działo zupełnie nie miałam wiedzy.
Może znajdą się jeszcze inni rodzice, którzy mają podobne odczucia.

#5 ~max~

~max~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 08:38

To mogło się zdarzyć wszędzie w szkole, szpitalu... moim zdaniem wina leży częściowo po stronie rodziców... tak moi drodzy bo sami przyznajcie ile razy prowadziliście dzieci do przedszkola z temperaturą uprzednio dając leki zbijające gorączkę... albo z takim katarem że hoho, albo z biegunką twierdząc że to przejdzie nie patrząc że inne zdrowe dzieci mogą na tym ucierpieć a weź jedno z drugim przetrzymaj swoją pociechę w domu i oszczędź innym problemów... ogarnijcie się moi drodzy najpierw patrzcie na siebie a nie szukacie winnych... pozdrawiam :)

#6 ^MaD^

^MaD^

    młodszy dziennikarz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 73 postów

Napisano 25 styczeń 2012 - 08:44

A może problem leży "na kuchni" a nie w dzieciach ?

#7 ~filip z pola makowego~

~filip z pola makowego~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 08:56

DZIŚ PROTEST PRZECIWKO Z ACTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
RYNEK KOŚCIUSZKI GODZ 18
PODAJ DALEJ

#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 08:57

Do max
Masz rację :) Tyle, że jeśli chodzi o sallmonellę to nieco wiedzy ci zabrakło. Dziecko może być nosicielem tzn samo nie ma objawów ale zaraża. Toteż cięzko żeby rodzic przeprowadził analizę bakteriologiczną wzrokem. Problem o którym piszesz dotyczy generalnie wszystkich przedszkoli i również mnie to denerwuje.

#9 ~max~

~max~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 09:26

Witam masz rację nie dopisałam tego co do "nosiciela" ale bardziej chodziło mi o to że nawet jak dziecko złapie to np. od starszego rodzeństwa czy zje jakieś ciastko i będzie miało objawy to jak rodzice reagują dają jakiś stoperan ehhhh masakra ale taka jest mentalność niektórych rodziców, ale z drugiej strony rozumiem bo czasem nie ma co zrobić z dzieckiem jak człowiek tyra w robocie, ale nie powinni się wyżywać na pracownikach placówki...Pozdrawiam

#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 09:52

Widzisz i tu właśnie jest problem - bo mi sie wydaje że tym razem to jednak nie dzieci i ich rodzice zawinili - 4 osoby personelu z kuchni chore a tylko jedna nauczycielka - w grupie maluszków gdzie było chore dziecko Pań jest 3, w grupie starszych gdzie też było jedno zachorowanie Pań- conajmniej dwie. Toteż na 5 nauczycielek z najbliżeszgo otoczenia dzieci chorych zachorowała tylko 1. A z kuchni Pań 4. Przecież te dzieci po kuchni nie latają. WIęc ciężko w tej sytuacji nie zastanawiać się nad placówką.

#11 ~max~

~max~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 10:52

ok dzieci nie mają wstępu do kuchni ale nie wiem czy wiesz że jakoś trzeba zapisać ile jest pociech w przedszkolu w danej grupie a kto tym się zajmuje... pani kucharka musi zajść do każdej grupy z osobna i podejść do nauczycielki i spisać liczbę dzieci, a wiadomo jak to maluszki tu dotknie tam dotknie toż nie powie na wejściu "proszę mnie nie dotykać i się odsunąć" mogła owszem coś złapać od jakiegoś dziecka toż dotyka klamek...

#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 10:58

Rozumiem że proporcja pomiędzy zachorowaniami wśród kucharek a paniami w grupach do ciebie nie przemawia. Kucharki dotykały klamek rękoma a Panie wychowawczynie otwierały drzwi nogami:)wybacz ale juz tylko sarkazm może przezemnie przewiać :)

#13 ~Mama dziecka z przedszkola~

~Mama dziecka z przedszkola~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 11:04

To prawdziwy skandal,że rodzice dowiadują się przypadkiem o salmonelli w przedszkolu.Ja się dowiedziałam ,gdy dziecko przyniosło ręczniczek do domu i powiedziałoi ,że jest jakaś bakteria,a na pytanie do Pań co się dzieje w przedszkolu powiedziano mi ,że panuje grypa żoładkowa.W kolejnych informacjach powiedziano ,że jest przypadekk salmoneliw grupie maluszków ,ale ,że to dziecko przywiozło z białorusi...i dalej zmowa milczenia.
Następnie inny przypadek zachorowania w grupie przedszkolnej z innej częsci budynku...i też zachorowanie z zewnątrz.ZBIEG OKOLICZNOŚCI??????????ZAPEWNE TAK!!!!!!
...a teraz jestem ciekawa co jeszcze nasza Pani Dyrektor zrobi...może jakaś dymisja za wprowadzanie rodziców w błąd i tak karygodne zaniedbanie higierniczne w obrębie przedszkolnej kuchni!!!!!!!!!!!!

#14 ~max~

~max~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 11:42

hehe dobre :) a niech dochodzą sami od kogo się to zaczęło nie ma nas tam na miejscu i nie wiemy jak było,jest i będzie z tym dalej niech się leczą i życzę zdrowia... :) pozdrawiam gorąco

#15 ~rodzic~

~rodzic~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 12:54

Moim zdaniem jest to ewidentna wina pani dyrektor,ponieważ doskonale wiedziała że cos jest nie tak a wszystko ukrywała.Nie wiem czy tak mało odpowiedzialna osoba powinna być na danym stanowisku!!!Tu chodzi przecież o nasze największe skarby-dzieci.Nikt nie ma pretensji o salmonelle bo to jest skupisko ludzi i wiadomo że takie rzeczy mają miejsce ale o fakt robienia z rodziców idiotów!Nasza niewiedza rozprowadzała bakterie dalej.Teraz pani dyrektor może sama sobie podziękować za to,że te biedne dzieciuszki są chore.Moralność pani Dulskiej...

#16 ~Mama~

~Mama~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 13:25

Jako mama tęczowego przedszkolaka powiem o jednej kwestii, o którą walczę już rok w tym przedszkolu: otóż mydło w łazience jest stawiane poza zasięgiem rąk dzieci. Powód? bo dzieci bawią się mydłem! Poziom higieny jest skandaliczny, dzieci po skorzystaniu z toalety płuczą rączki jedynie wodą! Nie dziwi mnie afera z salmonellą, gdyż w tym przedszkolu, tylko w grupie mojego dziecka były już wszy, glisty ludzkie, owsiki. Salmonella jest tylko potwierdzeniem i kontynuacją brudu, jaki tam jest chyba mile widziany?

#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 14:30

Wyświetl postUżytkownik max dnia 25 styczeń 2012 - 10:52 napisał

ok dzieci nie mają wstępu do kuchni ale nie wiem czy wiesz że jakoś trzeba zapisać ile jest pociech w przedszkolu w danej grupie a kto tym się zajmuje... pani kucharka musi zajść do każdej grupy z osobna i podejść do nauczycielki i spisać liczbę dzieci, a wiadomo jak to maluszki tu dotknie tam dotknie toż nie powie na wejściu "proszę mnie nie dotykać i się odsunąć" mogła owszem coś złapać od jakiegoś dziecka toż dotyka klamek...

To należy do obowiązków itendentki.

#18 ~Mama~

~Mama~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 14:36

SKANDALEM JEST FAKT ,ŻE TAKIE WIADOMOŚCI DOCIERAJĄ DO NAS DOPIERO OD PRASY A NIE OD DYREKCJII PRZEDSZKOLA~!!!!!!

O fakcie,żecoś złego się dzieje dowiedziałam się ,gdy moje dziecko przyniosło we wtorek rcznik z przedszkola,ale nawet wtedy nikt nic nie powiedział.Na następny dzień jak zadałam pytanie wychowawczyniom co się stało co to za bakterię o której mówi moje dziecko mają w przedszkolu:uzyskałam odpowiedz -grypa żołądkowa!!!!!!!!!!!!!!
A wówczas już było zachorowanie jednego dziecka na salmonelle i chwilkę póżniej okazało się ,że jest kolejne zachorowanie ale w grupie z innego skrzydła.ODPOWIEDZ-DZIUECKO PRZYWIOZŁO SALMONELLE Z BIAŁORUSI!!!!!!!
KOLEJNE KŁAMSTWO!!!!!!!!!!!
W chwili obecnej gdy jest tak dużo zachorowań dalej wisi kartka o tylko jednym zachorowaniu w przedszkolu a Pani dyrektor jest stale nie osiągalna!!!!
skandal-ktoś się chyba powiniem podać do dymisji za takie traktowanie zarówno rodziców jak i dzieci!!!!

#19 ~gość5~

~gość5~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 14:57

Nie jest prawdą że 4 osoby z kuchni Tęczowego przedszkola mają salmonellę.Tam pracują tam 4 panie. Wynik pozytywny mają panie które pracują w grupie gdzie wystąpiło pierwsze zachorowanie, bezpośrednio przy dzieciach. Nie da się sprawdzić kto, kogo i kiedy zaraził. Po zakażeniu z jedzenia zachorowałoby jednocześnie 90% dzieci. Dzieci jest w przedszkolu 170 i już od grudnia rodzice zgłaszali że chorowały na "jelitówkę" i tak to się rozprzestrzeniło. A tylko nieliczni rodzice mogą przyznać z ręką na sercu, że nie zdarzyło im się nie przyprowadzić chorego dziecka do przedszkola. W mieście też są liczne zachorowania, a może to też salmonella, tylko nio tego nie zbadał. Takie rzeczy się zdarzają. Zamiast pomóc spokojnie przeczekać ten trudny dla wszyskich czas, to niektórzy wyolbrzymiają i zozdmuch***ą sprawę.

#20 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2012 - 16:12

Kochani a może dobrze się stało że w końcu wykryto chorobę bo mogłoby się to dalej rozprzestrzeniać a tak wszyscy będą przebadani i przeleczeni.Pozostaje tylko uzbroić w cierpliwość.Co do tematu o innych przypadłościach to piszę jako mama dorosłych już dzieci.Jak były jeszcze w przedszkolu czy w szkole to przypadki wszawicy się zdażały i tego też można nabawić się wcale nie w przedszkolu a nawet na wizycie u koleżanki w domu.Ciekawa jestem która z mam ma tyle odwagi żeby się do tego przyznać.Przecież to nie jest ospa -prawda




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

użytkowników, gości, anonimowych