Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Poszukiwanie pracy.... - brak słów


92 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~von vafel~

~von vafel~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2011 - 16:07

a jak sie nie ma to co pozostaje?
usiasc i żebrac?

Dupska dawaj wiele osob sie zglosi 3 razy dziennie dasz bedziesz mial 300zl

#42 ~anotka~

~anotka~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2011 - 09:26

300 zl za 3 razy to malo sie cenisz ;] a jak sie nie ma znajomosci to chociaz chodzic po galeriach czy gdziekolwiek cv zostawiac a nie tylko z ogloszen w necie z czego połowa to oszustwo

#43 ~mercy~

~mercy~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2011 - 10:45

a skad masz pewnosc co sie dzieje z Twoim CV po wyjsciu ze sklepu?
panienki rwą w drobny mak bo sie boja konkurencji, szef nawet nie wie ze ktos przyniosł CV, lub tez karteluszek bedzie słuzył im jako notatnik ktory i tak wyrzuca, wiec nie wiem czy roznoszenie ma sens.chyba ze.. trafisz na kierownika i oddasz mu osobiscie.

#44 młoda997

młoda997

    aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 186 postów

Napisano 06 lipiec 2011 - 19:04

tak to prawda-dlatego ja zostawiam swoje cv bezpośrednio u szefostwa. a co do pracy?! jak ktoś jest zdesperowany i pilnie potrzebuje pracy-to każdej się złapie aby mieć ta pracę. ja np zaczynałam od baru z kebabem a teraz jestem menadzerem w jednym sklepie. ludzie łapcie się czego kolwiek a w między czasie szukajcie czegoś innego. takie jest moje zdanie.

#45 ~mercy~

~mercy~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2011 - 22:08

młoda zeby sie złapac czegokolwiek to najpierw pracodawca musi Cie wybrac sposrod 500 cv i dać szanse..
Tobie sie akurat udało. a co maja powiedziec te 499 osoby? ze sa pechowcami?nieudacznikami?

#46 ~anotka~

~anotka~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2011 - 22:16

Trzeba probowac do skutku ja mam dopiero 20 lat a juz mam druga pracę bo szukam a nie się obijam

#47 ~erebus~

~erebus~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 06:35

Masz drugą pracę bo się uczysz i pracodawca za ciebie składek nie musi odprowadzać , kolejna studentka co myśli że praca leży na ulicy. Obudzisz się jak skończysz 25 lat i twoja legitymacja nie będzie już obsługiwała składek :). Zobaczymy kto wtedy się obijać będzie :)

#48 ~anotka~

~anotka~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 07:53

Akurat nie masz racji bo sie nie uczę chwilowo, nie posiadam legitymacji itp. Dopiero od października wracam na studia

#49 ~567~

~567~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 10:36

to jestes 1dna na milion ktorym sie udaje.
dlaczego wszyscy sadza ze Ci co nie maja pracy to sie obijaja?
co maja zajsc., kleknac przed pracodawca i żebrać o zatrudnienie?
chyba az tak nisko nikt jeszcze nie upadł..
poza tym ..
ktory szef zatrudni bardziej wykształconego od siebie?
jak sam ma mature czy licencjat to proste ze magistrow pogoni do lasu bo beda dla niego zagrozeniem.

Anotka akurat wykształcenia nie ma wiec ja zatrudnili, proste.
skonczysz 25lat tak jak ktos wyzej napisał i zobaczymy czy bedzie tak łatwo o prace.

#50 młoda997

młoda997

    aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 186 postów

Napisano 07 lipiec 2011 - 10:45

sorry ja mama 27 lat. mam duże przejścia zwiazane z pracą ale się nie poddawałam. chodziłam pytałam nawet tam gdzie nie ma ogłoszeń. ludzie patrzyli na mnie jak na .a ale ja mama to gdzieś liczyło się to bym dostała pracę. mnie skreślali przez to że mam 3 letniego syna. poszłam nawet na szkolenie dla "MŁODYCH RODZICÓW" jak znależdż pracę i tam podpowiedzieli mi jak można wykorzystać to np że jestem matką i żoną jako atut do pracy. dalej chodziłem po pracodawcach aż w końcu wychodziłam.

#51 ~engm~

~engm~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 12:45

Nikt nie mówi o poddawaniu się ale im dłużej jest się na bezrobociu tym bardziej człowiek się zniechęca a tym bardziej jak nie ma odzewu od pracodawców. Poza tym różnie bywa bo jak się ma np dziewczynę i długo nie ma się pracy to masz na sobie dodatkową presję bo raz że ci wstyd że nie dajesz rady a dwa że można zostać samemu bo się kobieta wkurzy i bania. Ciężko takiej osobie o zrozumienie u innych bo każdy kto ma prace powie że jesteś leniem a każdy kto jej nie ma tylko ci przytaknie , więc jesteś z tym sam lub sama.

#52 młoda997

młoda997

    aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 186 postów

Napisano 07 lipiec 2011 - 13:23

to co to za kobieta która zostawia faceta swojego w ciężkiej sytuacji?! on nie jest jej wart na to wychodzi! mam męża też nie raz nie miał pracy ale jakoś go wspierałam,pytałam swoich znajomych itd. wiem że łapie się doła ale właśnie w tym jest cały pikuś by nie poddawać sie temu dołowi. uwierz wiem co mówię. trzeba mieć zawsze pozytywne nastawienie -wtedy czy prędzej czy póżniej uda się!

#53 ~`1234567~

~`1234567~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 20:04

A ja powiem wam jedną szczerość. Nie macie edukacji finansowej. Macie w głowie przeświadczenie ze edukacja lub plecy pomogą osiągnąć sukces w tym kraju. Otóż nieprawda kwestia chęci. Wiele osób myśli o pierwszej pracy po 24 roku życia kiedy jest już na to zdecydowanie za późno. Moi znajomi ze studiów mają właśnie taki tok myślenia-wpierw nauka potem praca się znajdzie. A jak pytam "ale zdajesz sobie sprawy ze nie ma po tym pracy?" Jaką słyszę odpowiedz? "Jakoś to będzie"- Błąd nie będzie. Powiecie że się przemądrzam że pewnie mi rodzice załatwili etc. Otóż nie pracuje od 18 roku życia zdałem maturę i bronie pracę licencjacką. Nie imprezowałem a zapieprzałem przez co straciłem wielu znajomych. Efekt? Pracuje w wyuczonym zawodzie ( skończyłem jeden z bardzo popularnych dla bezrobotnych kierunków) Prowadzę własną firmę a mam raptem 22 lata. Nie pozyskałem żadnych środków z funduszy unijnych ani od wujka ze stanów. W tym kraju da się kwestia pomyśleć i użyć umiejętności które się ma. A naprawdę każdy coś potrafi kwestia mieć odwagę i pomysł na życie.
Zachęcam do komentowania i opinii

#54 ~anotka~

~anotka~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 20:28

1234567 masz rację w wieku 24 lat jest już za późno na pierwszą pracę, ale każdy wybiera co jest dla niego najważniejsze

#55 młoda997

młoda997

    aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 186 postów

Napisano 07 lipiec 2011 - 20:30

A ja powiem wam jedną szczerość. Nie macie edukacji finansowej. Macie w głowie przeświadczenie ze edukacja lub plecy pomogą osiągnąć sukces w tym kraju. Otóż nieprawda kwestia chęci. Wiele osób myśli o pierwszej pracy po 24 roku życia kiedy jest już na to zdecydowanie za późno. Moi znajomi ze studiów mają właśnie taki tok myślenia-wpierw nauka potem praca się znajdzie. A jak pytam "ale zdajesz sobie sprawy ze nie ma po tym pracy?" Jaką słyszę odpowiedz? "Jakoś to będzie"- Błąd nie będzie. Powiecie że się przemądrzam że pewnie mi rodzice załatwili etc. Otóż nie pracuje od 18 roku życia zdałem maturę i bronie pracę licencjacką. Nie imprezowałem a zapieprzałem przez co straciłem wielu znajomych. Efekt? Pracuje w wyuczonym zawodzie ( skończyłem jeden z bardzo popularnych dla bezrobotnych kierunków) Prowadzę własną firmę a mam raptem 22 lata. Nie pozyskałem żadnych środków z funduszy unijnych ani od wujka ze stanów. W tym kraju da się kwestia pomyśleć i użyć umiejętności które się ma. A naprawdę każdy coś potrafi kwestia mieć odwagę i pomysł na życie.
Zachęcam do komentowania i opinii
[/quote]

sorry kto ma takie przeswiadczenie że edukacja lub plecy pomogą w życiu? ja nie! trzeba chęci i pomysłowosci a pracę znajdziesz. z tą nauką to trochę masz rację ale nie zawsze. czasem bywa tak w niektórych zawodach że właśnie patrza na wykształcenie i to jest potrzebne. ale w większości zawodów nie potrzebne są studia. moim zdaniem trzeba znależć prace pierwszo a przecież zawsze można uczyć się zaocznie. czyż nie? i wtedy ma się i to i to :-)

#56 ~Krzysztof M~

~Krzysztof M~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2011 - 20:34

A ja powiem wam jedną szczerość. Nie macie edukacji finansowej. Macie w głowie przeświadczenie ze edukacja lub plecy pomogą osiągnąć sukces w tym kraju. Otóż nieprawda kwestia chęci. Wiele osób myśli o pierwszej pracy po 24 roku życia kiedy jest już na to zdecydowanie za późno. Moi znajomi ze studiów mają właśnie taki tok myślenia-wpierw nauka potem praca się znajdzie. A jak pytam "ale zdajesz sobie sprawy ze nie ma po tym pracy?" Jaką słyszę odpowiedz? "Jakoś to będzie"- Błąd nie będzie. Powiecie że się przemądrzam że pewnie mi rodzice załatwili etc. Otóż nie pracuje od 18 roku życia zdałem maturę i bronie pracę licencjacką. Nie imprezowałem a zapieprzałem przez co straciłem wielu znajomych. Efekt? Pracuje w wyuczonym zawodzie ( skończyłem jeden z bardzo popularnych dla bezrobotnych kierunków) Prowadzę własną firmę a mam raptem 22 lata. Nie pozyskałem żadnych środków z funduszy unijnych ani od wujka ze stanów. W tym kraju da się kwestia pomyśleć i użyć umiejętności które się ma. A naprawdę każdy coś potrafi kwestia mieć odwagę i pomysł na życie.
Zachęcam do komentowania i opinii

Chętnie. Wyobraźmy sobie, że dziś nie ma pracy dla nauczycieli. Co się dziać powinno? Ano kierunki nauczycielskie powinny być pozamykane, bo nikt nie będzie chciał tam się kształcić - przecież pracy dla nauczycieli nie ma. Efekt? Po paru latach ludzie się zorientują, że praca dla nauczycieli już jest. Więc co? Więc warto się kształcić w tym kierunku. I mamy najazd na kierunki nauczycielskie. Efekt? Ponad cztery lata zapaści edukacji, bo nie ma kadr! A potem? A potem nie wiemy, co zrobić z absolwentami kierunków nauczycielskich, bo jest ich o wiele za dużo, niż może wchłonąć rynek pracy. :-)

Smacznego w konsumpcji prymitywnego liberalizmu. :-) Tak działa niewidzialna ręka rynku. :-)

#57 ~`1234567~

~`1234567~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2011 - 06:37

Jest mi bardzo miło że część osób podziela moja zdanie. Podam wam kilka porad. Część może skrytykuje część przyzna mi racje ale pamiętajcie nie chodzi mi o to by kogoś urazić czy wmówić ze są głupi.
Jeżeli jesteś maturzystą:
-podejmij każdą pracę niezależnie czy jest to dostawca pizzy czy sprzątanie w fabryce. Rozumiem że to dla maturzystów pełnych pomysłów do życia to może być obelga. Ale pamiętajcie- od czegoś trzeba zacząć. Sam tak zaczynałem pierwszą moja pracą była inwentaryzacja w leroy Merlin. I z czasem przyjdą nowe oferty pracy.
- studia. Nie idźcie za modą bo kolega tam idzie. Kolega może mieć już ustaloną pracę i idzie dla przysłowiowego papierka. Pomyślcie dokładnie co z umiejętnościami nabytymi na studiach będzie w stanie zrobić potem. Nie odkładajcie tego na potem. Wiem rodzice utrzymują to łatwiej. Ale zadajcie sobie pytanie. A co się stanie jak tata/mama stracą prace?
Jeżeli nie idziesz na studia.
-Zrób rachunek sumienia co dokładnie umiesz w czym czujesz się dobry. Jeżeli nie znajdziesz na to odpowiedzi przejrzyj rynek i pomyśl czego potrzeba na nim. Jeżeli taki znajdziesz pomyśl czy byłbyś w stanie otworzyć go przy minimalnym nakładzie. Następnie jak te środki pozyskać.
Popołudniu podam porady dla osób będących na studiach- do tego czasu bardzo was proszę o nie komentowanie porad. Chce abyście ocenili je całościowo.
Pozdrawiam

#58 ~Zenon Blacha~

~Zenon Blacha~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2011 - 09:12

Muszę przyznać, że naiwność i "wielce objawione mądrości" niektórych mnie rozbrajają.

Przed wszystkim to ludzie zapominają, że poza kwestią "co chcę robić", równie ważna jest kwestia "gdzie chcę to robić". W Białymstoku, że o jego okolicach nie wspomnę, pracy w niektórych zawodach po prostu nie ma i tyle, ew. ilość stanowisk mieści się w granicach błędu statystycznego i dostanie się na nie równa się trafieniu w totka. Dobre chęci i zaradność nie sprawią, że nagle w białym otworzy swoje biuro Google i pojawią się dobrze płatne stanowiska dla wykwalifikowanych designerów, project managerów, marketingowców czy HR-owców.

"Podejmij jakąkolwiek pracę, bo dzięki temu się wybijesz" - umm, praca ma dawać pieniądzę. Tylko tyle i aż tyle. Jesli ktoś pieniędzy potrzebuje, to niech sobie dorabia. Jeśli nie potrzebuje to praca przy truskawkach czy rozwożeniu pizzy nie pomoże w zostaniu informatykiem, policjantem, czy zawodowym pilotem szybowca wojskowego.

"W wieku 24 lat za późno na pierwszą pracę" - dobrze, że powiedziałeś, wszyscy ludzie, którzy znaleźli pracę w tym wieku ruszają masowo przepraszać obecnych i byłych pracodawców.

"Macie w głowie przeświadczenie ze edukacja lub plecy pomogą osiągnąć sukces w tym kraju. Otóż nieprawda kwestia chęci." - to już mnie zabiło kompletnie. Chcesz być lekarzem? Wykształcenie i rodzice lekarze nie pomogą, chęci - that's where it's at.

A podsumowując - praca w podlaskim to w ponad 90% sektor usługowy, handel, produkcja. Tego nie przeskoczysz, czarów nie ma. Może za x lat zaczną tu otwierać biura duże, międzynardowe firmy i znajdzie się praca dla studentów mająca jakiś związek z ich wykształceniem. A na razie to albo podpasujesz się pod to co jest, albo znajdziesz lepszą pracę gdzie indziej, albo będziesz się miotał we frustracji. Fajnie, że komuś się udało założyć prosperującą działalność, a ktoś inny znalazł satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę w biurze. Ale wszystkim się to nie uda.

#59 ~`123456~

~`123456~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2011 - 12:24

Blacha
To przedstaw swoją koncepcje pracy u podstaw aby cokolwiek tutaj zmienić?. Przedstaw rozwiązania sytuacji dla ludzi którzy tej pracy nie mają. Dobra krytyka opiera się na pokazaniu swojego rozwiązania problemu. Tutaj go nie znalazłem choć czytałem twój post 2 razy. Edukacja finansowa wiąże się również z edukacją własnej kariery. Nawet teraz przychodzą do mnie osoby po np historii nie mające pomysłu na życie. Wiec powiedz mi jaki byłby dla nich ratunek wg ciebie.
Puki odpowiesz przejdę do opisania pomysłu na czas spędzony na studiach.
Dla studentów:
Jest wiele organizacji studenckich AEGEE AIESEC ELSA BOSSA itd w których możecie nabyć wielu cennych umiejętności oraz kontaktów. Nie zmarnujcie tego działacie w nich i prowadźcie projekty. Prowadzenie ich uczy was zdolności przywódczych a co za tym idzie umiejętności kierowniczych. Nauczycie się autoprezentacji i być może wyzbędziecie się strachu podczas rozmów kwalifikacyjnych.
Pracujcie. Wiele razy wspominano ze właśnie na studiach najłatwiej o prace. Ok zgodzę się ze nie są one szczytem marzeń ale nigdy nic nie wiadomo czy akurat to wam nie przyda się w życiu czy tez spotkacie osobę która wam pomoże w zrealizowaniu marzeń.
Nie kombinujcie z 2,3, 4 kierunkami. Marnowanie czasu. Na pewno zdajecie sobie sprawę że coraz więcej osób wpada na ten pomysł. Od tego roku pojawią się pierwsze fale doktorów. Zadajcie sobie pytanie czy właściciele firm maja tytul doktora. Nawet jaśnie nam król panujący Pan Donald ma "raptem" magistra historii.
Dla osób które nie poszły na studia. Szukajcie zawodu. Na rynku jest teraz spore zapotrzebowanie na spawaczy operatorów CNC czy osób tworzących meble. W tym ostatnim można się wykazać nie lada kreatywnością. Myślę dla osób które chciały iść do PR gdzie właśnie jest potrzebna kreatywność tego typu zawody mogłyby być alternatywą
Wieczorem ostatnia cześć no i czas na opinie.
Pozdrawiam

#60 ~tymon~

~tymon~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2011 - 12:54

Moim zdaniem robienie tytułu doktora ma sens jeśli zostajemy zatrudnieni na uczelni, poza tym- bez sensu, marnowanie czasu.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych