Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Pielęgniarstwo - kierunek dla siłaczy, dylemat moralny

pielęgniarstwo studia medycyna dylemat moralny aborcja eutanazja

2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lawenda25

Lawenda25

    absolutnie początkujący

  • Użytkownicy
  • 1 postów

Napisano 29 lipiec 2016 - 19:23

Ogólnie chcę powiedzieć że jeśli chodzi o studia pielęgniarskie trzeba się zastanowić czy warto bez względu na uczelnię - uniwersytet czy szkołę wyższą. Na serio jest bardzo mało plusów bycia pielęgniarką. To wysoka odpowiedzialność, niska płaca, mały prestiż zawodowy. Głownie jest to profesja dla bogatych altruistów. Człowiekowi który chce się dorobić nie polecam bo straci wszystkie nerwy i wyjdzie z siebie.  Zasób wiedzy który trzeba pochłonąć jest ogromny, wiec już lepiej jak ktoś ma smykałkę do kierunków medycznych proszę żeby pomyślał o medycynie.  Czasem nawet myślę że w opisywanej branży lepiej sprawdzą się cholerycy i sangwinicy którzy może bardziej przepadają na harówką, ogólnie pracoholicy, ludzie odporni na stres bardziej jak wojskowi. Pamiętajcie że życie to nie Na dobre i na złe. Praca w służbie zdrowia przypomina rzeczywistość na razie raczej z komunistycznych filmów oraz kabaretów niż wyidealizowane standardy i wyobrażenia. Dodatkowo ciągle ma się do czynienia z ludzkim cierpieniem, bezradnością, zwiększonym ryzykiem chorób i wieloma obrzydlistwami.

Dodatkowo dochodzi kwestia aborcji, eutanazji na którymi człowiek młody się nie zastawia, gdyż religia, prawo i zasady utożsamiają to ze złem i przestępstwem. Jednak  gdy widzi się człowiek na granicy wytrzymałości fizycznych i psychicznych, to stwierdzenie nie jest już oczywiste. Pielęgniarka jest zmuszona trzymać się procedur i przepisów, wykonywać rozkazy nawet wbrew sumieniu i emocjom . Kolejnym minusem jest fakt że pielęgniarki tworzą środowisko mało zgrane i nie wspierają młodych. Same w pewien sposób skrzywdzone  przenoszą swoją frustrację na studentów potem na  młodych pracowników, mało ich edukują, właściwie zostawiają samym sobie wpuszczając na głęboko wodę.
Pozdrawiam



#2 ~Serka~

~Serka~
  • Goście

Napisano 10 lipiec 2017 - 09:21

A ja mam trochę inne zdanie. Wolę pracować jako pielęgniarka za mniejsze pieniądze, ale pracować w zawodzie w którym chce i lubię coś robić, niż trochę więcej zarabiać, siedzieć gdzieś i robić coś czego nie chce. Zabija to każdą chęć i motywację. Jestem po studiach pielęgniarstwa w Akademii Polonijnej. Tam nauczyłam się, że nie jest to łatwy kierunek owszem, wiedziałam doskonale jakie są zarobki i jak się traktuje pielęgniarki... Ale co poradzę, jak chce to robić? To mnie cieszy, serce się raduje jak widzę uśmiech pacjenta? Chyba o to chodzi.... Jakby każdy tak zajął się tym co chce robić w życiu.. jak lepiej by się wszystkim żyło!?



#3 ~joanna~

~joanna~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2018 - 07:45

Ja do nawyższych i nacięższych osób nie należę a też daje sobie radę :) wiadomo czasem bywa ciężko ale zawsze można poprosić o pomoc chociażby sanitariusza z oddziału :) Grunt to solidne wykształcenie w temacie, ja studiowałam na Mazowieckiej Uczelni Medycznej ( dawna Wyższa Szkoła Mazowiecka ) i szczerze polecam. 

 





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: pielęgniarstwo, studia, medycyna, dylemat moralny, aborcja eutanazja

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych