Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Najlepszy weterynarz


365 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~ona~

~ona~
  • Goście

Napisano 12 sierpień 2009 - 11:33

CYTAT(Czytelniczka @ 27.03.2009, 13:00:35) <{POST_SNAPBACK}>
Canwet odradzam, Białostoczek też - to najgorsze lecznice w Białymstoku.

A gdzie Dr Rudobielska ma swój gabinet, wie ktoś może?

Rudobielska ma gabinet na Pietkiewicza jak dobrze pamiętam ,na pewno jest na TBS

#42 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 12 sierpień 2009 - 11:34

CYTAT(maia @ 27.03.2009, 19:08:14) <{POST_SNAPBACK}>
A PSIKOT na Chrobrego?? co sądzicie o tej lecznicy?? tam pracuje weterynarz Wojtacha

polecam

#43 ~~ania~~

~~ania~~
  • Goście

Napisano 12 sierpień 2009 - 11:37

Ja polecam SANO ,wszystkie zwierzaki jakie posiadam leczę tam -bez zarzutu

#44 ~ona~

~ona~
  • Goście

Napisano 13 sierpień 2009 - 03:59

Ja w swoim życiu przerobiłam większość z nich...Canwet...przyszłam uśpić swoją sukę,na poczekalni zdychała po zastrzyku jamniczka...młody facet klęczał przy niej i płakał...na korytarzu,ona leżała pod krzesłem.Nie ruszyłam się z miejsca patrząc na niego,zacinał śnieg...wył jak pies.Ona zdychała na oczach ludzi.To samo zrobili z moją Sońką,przywiązała ją pani DOKTOR do stołu,spytałam czy to konieczne?spytała mnie:chce pani czy nie?!Czy ja chciałam?Bez ceregieli,wkłucie...Sońka płakała...byłam do ostaniej chwili,pierwszy raz widziałam psa który płacze...Potraktowali nas i tego chłopaka jak śmieci o naszych psach nie wspomne.ODRADZAM.
Sano,nosówka"będzie dobrze,będzie dobrze"wydałam mase pieniędzy...zastrzyki,zastrzyki....nie udało się....ODRADZAM
Była Malmeda...suka,parwowiroza,szczenie(nie pamiętam nazwisk,pamiętam twarze)beznadziejna.....Kora.na rękach ją tam nosiliśmy...tańczyli jak w kankanie,profesjonalna opieka...to było z jakieś 12 lat temu...wyciągnęli ją....beznadziejny przypadek.Nie wiem gdzie teraz i jak,ale polecam.Saba w tej samej lecznicy,diagnoza,badania.Rak...Fakt na dzisiejsze by to kosztowało koło 1600 ale nie spytali czy mam,kładli do operacji.Potem były przerzuty...I tam zasnęła,ale godnie.
Nowe Miasto,szczepiłam,czipowałam Polecam
Wesoła...Polecam!Fakt,tłok czasem,ciekawe czemu;)Wyciągnęłam suke ze schroniska i tam zaprowadziłam.Wyciągnęli z wielu błędów i od śmierci oddalili.Bardzo poważne podejście do psa i właściciela...

#45 ~magda~

~magda~
  • Goście

Napisano 18 sierpień 2009 - 12:44

Witam wszystkich,

Ja niestety nie mam miłych doświadczeń co do białostockich weterynarzy. Ul. Zwycięstwa ODRADZAM (obydwie lecznice) - mojego psa leczą 3 lata i nic. Leczyli nawet Ci mili lekarze (Rudobielska) ale oprócz miłego charakteru i naprawdę wielkich starań nie potrafili znaleźć leku dla mojego psa przez calutkie 3lata.

Teraz jeżdżę do Zwierzaka - i jeszcze nie mam opinii.

#46 ~2 psiaki~

~2 psiaki~
  • Goście

Napisano 28 sierpień 2009 - 14:57

Doktor Rudobielska przyjmuje w swojej lecznicy przy ul. Pietkiewicza 14 na osiedlu TBS-y, tel. 664 10 11, godziny przyjęć to pn-pt 9-12 i 15-19, soboty 9-13 a w niedziele od 17-19 (godziny te obowiązują podczas wakacji).
informacja jest sprawdzona ponieważ byłam tam ze swoim psiakiem smile.gif

#47 ~Lacrima~

~Lacrima~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2009 - 11:34

Co do lecznic w Białymstoku na 100% nie polecam klinki Ramma-podejście do zwierzęcia jak do przedmiotu (choć jest tam jedna miła, aczkolwiek nie wiem czy kompetentna weterynarz).
O P. R. miałam dotąd dobre zdanie-kastrowała 3 lata temu mojego kota-opieka po zabiegu super (choć później się dowiedziałam że kastracja została zrobiona starą metodą-kot miał zakładane szwy, a tego się ponoć nie robi od dawna-ale to nie istotne bo kot się czuł ok). W związku z tym poleciłam moim rodzicom zrobienie u niej operacji suczki (podejrzenie nowotworu sutka). Niestety bardzo się rozczarowałam. Pomijając już to że rana była zszyta "na okrętkę" i bardzo źle się goiła, nie zostały zrobione żadne badania histopatologiczne wyciętej tkanki, zwierzę prawie nie dostało żadnych leków (w porównaniu do opieki pooperacyjnej nad moim kotem tu w sumie nie było żadnej opieki). Z tego co tez przeczytałam i dowiedziałam się u innych weterynarzy (m.in u wet. Z.) suka powinna od razu mieć zrobiona sterylkę, by zapobiec ciągłym ciążom urojonym i dalszym przerzutom (czego p. R. nie zrobiła..., tak jak i badań przed zabiegiem by sprawdzić jak daleko są posunięte zmiany). Gdy mój tata pojechał z sunią do niej na konsultację (po jakiś 2 m-cach po zabiegu rana zaczęła krwawić, zrobiły się inne guzy ) wspomniana Pani stwierdziła, że już nic się nie da zrobić...pies jest do uśpienia. Nie chciałam w to uwierzyć, poleciłam tacie "Zwierzaka" (tam leczę moje koty)-wet. Z. powiedział , że pies na pewno nie jest do uśpienia, a operacja została źle zrobiona:( Teraz sunia jest na lekach, ale żyje-pomimo że ma problemu z chodzeniem, ma super apetyt, jest wesoła i mam nadzieję że jeszcze pożyje...
Nie wiem czy mój przypadek to wyjątek, ale z moich obserwacji wynika że p. R. nie jest skora do stosowania nowoczesnych metod. Do "Zwierzaka" brak zastrzeżeń...na razie jest ok, co z tego że parę razy drożej jak u p. R. ja na zdrowiu, a ni swoim ani moich zwierząt nie będę oszczędzać.

#48 Czytelniczka

Czytelniczka

    VIP

  • Użytkownicy
  • 964 postów

Napisano 04 wrzesień 2009 - 21:05

W Zwierzaku drożej? Chyba żartujesz blink.gif

#49 ~magda~

~magda~
  • Goście

Napisano 12 wrzesień 2009 - 17:52

ja osobiscie polecam dr J. z Wesołej, tylko do Niego tam chodzę i jestem bardzo bardzo zadowlona, wyleczył mojego psa a niestety w Sano nie potrafili tego zrobić. No ale ile ludzi tyle opinii, ja z czystym sumieniem polecam tego dr, tylko Jego bo zawsze umawiam się na Wesołą tylko do Niego

#50 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 wrzesień 2009 - 19:38

CYTAT(magda @ 12.09.2009, 18:52:08) <{POST_SNAPBACK}>
ja osobiscie polecam dr J. z Wesołej, tylko do Niego tam chodzę i jestem bardzo bardzo zadowlona, wyleczył mojego psa a niestety w Sano nie potrafili tego zrobić. No ale ile ludzi tyle opinii, ja z czystym sumieniem polecam tego dr, tylko Jego bo zawsze umawiam się na Wesołą tylko do Niego


Też tak miałam - dopóki nie wykończył mi zwierzaka, bo nie wiedział co mu jest i nie chciało się dowiedzieć.

#51 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 wrzesień 2009 - 09:48

mój pies jest w opłakanym stanie od 3 tygodni... chodze ciągle na wesołą... nie wiedza co mu jest!!!! martwie sie bo daje mu zastrzyki , tabletki przynajmniej 2-3 razy w tygidniu do nich jezdze bo poprawy nie ma! nie wiem juz co robic...sad.gif robili niby pzrswietlenie , badanie krwi - nic nie wykazało... dostałam zastrzyki z lekiemprzeciwbólowym - niby pochodne morfiny - nie pomaga pies dalej jest nie do zycia , zostawiłam tak juz mnustwo kasy i co z tego??sad.gif z drugiej strony pojade gdzie indziej to znowu zostawie majątek na te same badania i leki które zrobiono na wesołej

#52 gawronka

gawronka

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 212 postów

Napisano 13 wrzesień 2009 - 10:42

CYTAT(Gość @ 13.09.2009, 10:48:04) <{POST_SNAPBACK}>
mój pies jest w opłakanym stanie od 3 tygodni... chodze ciągle na wesołą... nie wiedza co mu jest!!!! martwie sie bo daje mu zastrzyki , tabletki przynajmniej 2-3 razy w tygidniu do nich jezdze bo poprawy nie ma! nie wiem juz co robic...sad.gif robili niby pzrswietlenie , badanie krwi - nic nie wykazało... dostałam zastrzyki z lekiemprzeciwbólowym - niby pochodne morfiny - nie pomaga pies dalej jest nie do zycia , zostawiłam tak juz mnustwo kasy i co z tego??sad.gif z drugiej strony pojade gdzie indziej to znowu zostawie majątek na te same badania i leki które zrobiono na wesołej

Skoro od trzech tygodni leczenie nie daje rezultatu to może warto przejść się na konsultację do innego Veta? Chyba bym tak zrobiła.... trzymam kciuki za pieska unsure.gif

#53 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 wrzesień 2009 - 10:48

tak włąsnie zrobie dzis wybiore sie do innej przychodni
na pierwszy rzut idzie PSIKOT - to klinika znajomego siostry wiec zobaczymy poz najomosci co pan doktor powie
jesli nic sie nie zmieni dalej bedzie zle ide do tej pani dr Rudobielskiej
Napisze wam jak było


#54 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 14 wrzesień 2009 - 21:19

Canvet -zdecydowanie odradzam. Ze względu na podejście do zwierząt i włascicieli...Nade wszystko liczy się kasa...Choć do dr Wojtachy nie mam większych zastrzezeń..
Sano-ok
Zwierzak- ok..
Wesoła-podoba mi sie podejście do zwierząt i właścicieli..








#55 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2009 - 07:37

Witam ponownie , tak jak napisłam byłam w PSIMKOCIE i musze powiedziec ze jestem zachwycona! lekarz dr. karol Wojtacha od razu stwierdził co jest mojemu psu.... od razu zlecił badania i po badaniu zoperował.
Szybko Tanio i skutecznie... mój pies wreszcie czuje sie duzo lepiej - bardzo żałuję ze zostawiłam tyle kasy na wesołej u ludzi którzy rozkładali ręce i szpikowali psa ciągle to nowymi niepotrzebnymi lekami nie potrafiąc stwierdzić co mu jest a wystarczyło zrobić głupie USG i wszystko było by jasne!


#56 ~~mocarze~~

~~mocarze~~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2009 - 15:09

Witam wygląda mi to na reklamę lekarza od tak szybko badanie operacja i pies zdrowy sory ale jakoś nie chce się mi wierzyć a na Wesołej są za przeproszeniem nieuki od 10lat wożę swoje psy fakt mają dużo roboty jest za duże przepełnienie ale to też chyba świadczy że nie odwalają roboty

#57 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 wrzesień 2009 - 14:12

nie to nie jest reklama pojechałam pierwszy raz w niedziele - zlecił usg u swego ojca w canvicie - czy jak sie to tam nazywa na zwycięstwa bo u siebie nie miał sprzętu - więc w poniedziałek pojechałam na badanie, z wynikiem z powrotem do PISEGOKOTA no i po potwierdzeniu wynikami wstępnej diagnozy wycieli mu prostate - operacja trwała 20 minut pies dochodzi do siebie

#58 karina1002

karina1002

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 204 postów

Napisano 16 wrzesień 2009 - 15:56

CYTAT(Gość @ 16.09.2009, 15:12:04) <{POST_SNAPBACK}>
operacja trwała 20 minut pies dochodzi do siebie


Jesteś pewien, że to była operacja wycięcia prostaty??

Tego się raczej nie robi, bo jest to dość skomplikowane ze względu na połączenie z cewką moczową i raczej zabieg by nie trwał 20 min.

I co powiedział weterynarz na możliwe nietrzymanie moczu w tej sytuacji??

Poza tym strasznie szybka ta operacja: zanim znieczulenie zacznie działać, potem nacięcie, wycięcie, zszycie (bardzo precyzyjne) i wybudzenie..... Dziwne

#59 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 wrzesień 2009 - 16:46

ojeku wycięto mu JAJA brzydko mówiąc... usypiany był na moich rękach i faktycznie zanim zasną i wywalił jezor mineło kilka minut pózniej nie trwało to wiecej niz 20 minut - rana sie goi za 5 dni mam jechac zdjąć szwy , pies czuje sie dobrze i dochodzi do siebie nie znam anatomi psa i nie wiem co sie tam z czym łączy w kazdym razie pies był chory a juz jest duzo lepiej

#60 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 wrzesień 2009 - 06:52

A kto mi powie jakie są ceny kastracji pieska w białostockich przychodniach wet.?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych