Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Lekarz od candidy dla dziecka

lekarz candida

45 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~gosia~

~gosia~
  • Goście

Napisano 24 marzec 2014 - 23:13

Pilnie poszukuję dobrego lekarza od candidy, z dużym przyrostem,  w przewodzie pokarmowym,dla 18 miesięcznego dziecka.Dziecko nie mówi, zamyka się w swoim świecie,obawiam się autyzmu. Poszukuję rzetelnego lekarza, prywatnie czy na NFZ, OBOJĘTNIE.Za klinikę przy Gajowej,dziękuję.Proszę o pomoc.



#2 ~Aga~

~Aga~
  • Goście

Napisano 25 marzec 2014 - 08:01

Zadzwoni Pani do dr Nowińskiej, przyjmuje prywatnie przy ul. Modrzewiowej, nr powinien byc w internecie, jest pediatra/alergoloiem/homeopata, leczy izopotycznie candide, moze pomoze.



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 marzec 2014 - 09:37

Dr Ozimek -Warszawa

 

 



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 czerwiec 2014 - 18:44

proszę się odezwać, czy ktoś Pani pomógł> Mam też ten problem - dziecko 15 msc. Proszę o odp.



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 czerwiec 2014 - 19:00

Na gorze masz nazwisko najlepszego fachowca w calej polsce od  robali z warszawy a nadal kombinujesz.

Kobieto bierz 200zl i umawiaj wizyte.



#6 ~gosia~

~gosia~
  • Goście

Napisano 13 czerwiec 2014 - 20:38

Zaden lekarz mi nie pomógł,około miesiąc temu,robilismy badania i nie stwierdzono juz nic, duzo zalezy od diety,ale o tym mozna poczytac w internecie,zmienilismy rowniez mleko modyfikowane, robilismy badania na alergię,min.mleka krowiego,nie wiem na ile są miarodajne,ale w tej chwili jest w porządku.Dziecko wymawia ok.6 słów, rozwija się normalnie i ogólnie etap zamknięcia się w sobie i jakiejś takiej izolacji,przeszedł sam.Stosowaliśmy flukonazol,jesli sie nie mylę i jeszcze jeden lek,niestety nazwy nie pamiętam.Życzę powodzenia, z tym cholerstwem trzeba uwazac , bo lubi często nawracac, dlatego co jakis czas będę robiła badania,pozdrawiam,Gosia.



#7 ~gosia~

~gosia~
  • Goście

Napisano 13 czerwiec 2014 - 20:50

Dodam jeszcze,ze dziecko miało wczesniej bardzo podkrążone oczy, jeden z lekarzy stwierdził,ze taka jego uroda.Nic podobnego, bo teraz nie ma sinców pod oczami i widac po twarzy,ze jest zdrowy.



#8 ~ken~

~ken~
  • Goście

Napisano 14 czerwiec 2014 - 23:32

czyli dziecko nie jest autystyczne??

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 czerwiec 2014 - 21:37

Dziękuję Pani Gosiu za odp. U nas jest tak samo, synek ma podkrążone oczy - since. Co do diety to wiem, tylko, że po ograniczeniu cukru było przez jakiś czas lepiej, a teraz znów od nowa. Brak sił. Też zmieniam mleko na Bebilon Peptii ale jesteśmy dopiero w trakcie i nie wiem, czy dobre. Proszę mi powiedzieć kto przepisał Pani flukonazol?alergolog?bo my nie dostaliśmy, a dieta jak na razie jakby nie działa. Mam w planach alergologa lub gastrologa. Boję się, że u nas może to być od urodzenia, tylko lekarze to bagatelizowali i jest jak jest. Czy mogłaby mi Pani napisać, jakie jeszcze objawy miał Pani maluszek?

 

 



#10 ~gosia~

~gosia~
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2014 - 19:03

Droga Pani polecam, prof.Maciorkowską,przyjmuje w DSK. Nie polecam poradni przy Storczykowej.Bylismy z posiewem kału, czarno na białym candida , objawy przewlekła biegunka. Usłyszelismy,ze nie ma powodu do niepokoju, tego samego dnia bylismy juz w szpitalu na Żurawiej.Natomiast na zlecenie prof. wykonano badania krwi, nie tylko na alergię, ale tez innych szczegółowych, takich co nawet nie powtórzę, bo pierwszy raz o nich słyszałam.My nie trafilismy tam z powodu candidy, ale z powodu alergii, juz po leczeniu flukozanolem, przepisanym przez lekarz rodzinną.Objawy były takie: biegunka przewlekła, sińce pod oczami, sennosc, płacz w nocy i podkurczanie nóżek,raz wystąpiły plamy na nogach,czerwone i swędzące.Co do autyzmu,to krecił się wkółko, przestał mówic mama,tata,pokazywac paluszkiem,wchodzenie notoryczne po schodach.Do tej pory uwielbia schody, górki,wchodzi i schodzi z nich.Jednak teraz pokazuje,pyta wyraznie <a co to>,daje dzieciom czesc, są zabawy nasladownicze,czasami zdarza mu się zamyslic, patrzec jakby przez osobę, jednak podczas zabawy współpracuje,leci się pozalic jak upadnie,pokazuje jak ktos się złosci i jak ktos jest smutny i wesoły.To raczej nie autyzm, bo autyzm się nie cofa.Proszę mi jednak wierzyć, serce mi pękało jak dziecko osowiałe usuwało się w kąt,wciskało się dosłownie w ciasne kąty.U mojego dziecka alergii nie stwierdzono na podstawie wyników z krwi, w tej chwili wprowadzam normalne mleko modyfikowane,nie HA, a był na HA,wszystko jak na razie ok.Prosze synkowi gotowac rosół na mięsie, ok.3 godziny,mój pił rosół jak wodę, z kubeczka,pózniej w ruch szły zupki jarzynowe, probiotyki,chleb na zakwasie.Nie było łatwo i dalej nie jest, bo on boi się nowych potraw, je schematycznie,wybiórczo.Je jogurty naturalne, ale nie za duzo, to wazne,zeby były naturalne, inne mają chemiczne dodatki. Grzybica dotyka osób co lubia słodkie,tłuste.W Białymstoku jest centrum autyzmu, nawet bylismy zapisani, na razie jednak jeszcze się nie wybierzemy.Pozdrawiam, trzymam kciuki za Pani synka.


 



#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2014 - 19:27

Jeszcze dodam,ze to nie do konca tak,ze zaden lekarz nie pomógł, bo rodzinny przepisał leki i trafilismy na rzetelną alergolog, która zleciła badania.Pozdrawiam.



#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2014 - 19:47

Dziękuję. Postaram się umówić do prof.U nas wiele się zgadza (z objawów). Do tego mój maluszek robi bardzo zielone kupki, strasznie cuchnące i wylewające się. Rozumiem, ze candidy się nie leczy, poza tym fruconizolem? Jeśli chodzi o autyzm, to ja nie pytałam o niego, bo my jesteśmy już po diagnozie w Synapssis i też u nas wykluczone, a dziecko zachowywało się tak jak u Pani. Domyślam się przez co Pani przechodzi/przechodziła. Ja chwilami myślałam, że po prostu zwariuje. 

Najgorsze jest to, że tak naprawdę niewielu lekarzy próbuje pomóc.

Jeszcze raz dziękuję i życzę dużo siły oraz zdrówka dla maluszka.



#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2014 - 19:53

oczywiście miało być flukozanolem :)

 



#14 ~gosia~

~gosia~
  • Goście

Napisano 18 czerwiec 2014 - 20:47

Proszę Pani skad Pani wie,ze mały ma candidę? Nie robiła Pani posiewu?Dlaczego nie poszła Pani w pierwszej kolejnosci do rodzinnego?Przepisał by lek na grzybicę, teraz pamietam, mój brał nystatynę oprócz flukonazolu.Pani dziecko cierpi, skoro robi zielone, wylewajace się kupy.Nie była Pani nigdy u alergologa?Moze to alergia.Niech Pani nie czeka, bo kolejki do DSK długie. Jak mały cierpi,to niech rodzinny da natychmiast skierowanie z adnotacja PILNE,Posiew kału kosztuje 35zł na Mickiewicza, my robilismy sami, bo RODZINNY MOZE DAC SKIEROWANIE TYLKO NA BADANIE OGÓLNE KAŁU.Przepraszam za emocje, ale niech Pani cos robi, bo mały cierpi. Gosia



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2014 - 17:54

Tak, pani Gosiu, ja to wiem. Piszę, bo po prostu nie mam siły. Mały jest "dzieckiem neurologicznym", z uwagi na fakt, że miał drżenia okołoporodowe i tak około 3 tyg. życia. Poza ty te kupki. Powiem Pani, że prosiłam może z 10 razy nasza pediatrę o skierowanie na kał lub zainteresowanie tematem (bo zielone kupki robi w zasadzie od 6 mc życia). I ciągle słyszałam, że tak ma być, że nie które dzieci tak mają i tyle. Dziecko cały czas poniżej 3 centyla. Rozumiem Pani emocje, bo mnie to nie powiem co trafia, szczególnie teraz, bo przedtem ZAUFAŁAM LEKARZOWI. Tak wiem, że jestem idiotką, ale pani doktor z takim przekonaniem to tłumaczyła, że uwierzyłam. Na moje sugestie, że dziecko dziwnie nadpobudliwe, płaczliwe - słyszałam odpowiedź - bo neurologiczne. (chociaż dodam, że jedna pani neurolog stwierdziła, ze poza wiotkością, to dziecko neurologiczne ok). I tak trwa moja walka - dziecko nie chciało pić mleka (tak ok. 6mc), odp.dzieci karmione butlą tak mają i tym podobne odpowiedzi. Brak mi siły. Dopiero podpowiedź jednego lekarza, że może to być w wyniku alergii doprowadziła mnie do tego, że postawiłam na ostrzu noża i dostałam skierowanie na posiew kału (od rodzinnego!), a stąd już teraz płynie dalej. Wyszła candida (wzrost obfity), ostatnio enetobacter i co..... Myśli Pani, ze dostałam lek na grzybicę??? Nie! Dowiedziałam się, ze candidę KAŻDY MA  i tylko probiotyk!!! Myślę, ze teraz Pani rozumie moje poszukiwania w internecie i prośby o kontakt na dobrych lekarzy. Po prostu chyba mam wielkiego pecha, bo zielone kupki zgłaszałam paru lekarzom. Zwyczajnie brakuje już mi sił. I tak, widzę, że dziecko jest rozdrażnione, że cierpi, TYLKO WCZEŚNIE, IDIOTKA, BRAŁAM TO ZA OBJAWY NEUROLOGICZNE. Tak dałam sobie wmówić. Bardzo proszę, jeśli ma Pani jakieś dobre doświadczenia z lekarzami to proszę o podpowiedzi. W tej chwili jesteśmy umówieni prywatnie do alergologa, oczywiście prywatnie, ale na poniedziałek. Mam nadzieję, że wszystko ruszy. A jak nie, to dalej mam zamiar szukać. Tylko czasami człowiek nie wie, gdzie, bo niestety wszystkich badań, nie da się wykonać.  



#16 ~gosia~

~gosia~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2014 - 19:31

Skoro ma wzrost obfity, to niech Pani ząda leku na grzybice, a jesli nie chce dac,to chyba trzeba zmienic rodzinnego lekarza.Oprócz wzyty prywatnej, umówiłabym sie do alergologa,prof. Maciorkowskiej, ona tez jest zdaje sie gastrologiem.Musi Pani wziąc od rodzinnego skierowanie do alergologa i zpisac się w kolejkę do DSK.Kazdy ma we florze candidę,czyli grzyby,ale jesli się namnozyły i przyrost jest duzy, to nie jest normalne.Lekarze lekcewaza grzybice, to fakt. Niech Pani daje synkowi kleik ryzowy do mleka, kisiel, bułkę, mozna zrobic marchwiankę i spróbowac czy zje.Proszę się nie poddawac, niech Pani pyta i prosi lekarzy, to Pani jest z dzieckiem 24h i widzi,ze cos jest nie w porządku.Niech Pani zada od tej rodzinnej leku na grzybice, swoją droga co to za lekarz okropny!

 



#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2014 - 22:21

Dziękuję.

Tak wiem, że muszę walczyć. Szkoda, że późno do tego doszłam. Co do lekarzy - to niestety mieszkamy w małej miejscowości i tak to jest, wyboru nie ma. Nie powiem, że nie jeżdżę prywatnie, ale sama Pani wie...nie zawsze daję radę finansowe, bo jak już pisałam mój synuś ma dość obszerną dokumentację medyczną. Czasami wydaje mi się, ze to walka z wiatrakami. Teraz staram się sprawdzać, czy warto pójść do danego lekarza. Do pani prof. też się umówię, bo pod koniec czerwca będę w Białymstoku.

Najgorsze jest to, że muszę sama doczytać i ostro się upominać o wszystko, a niestety nie mam wykształcenia medycznego i trochę mi to zajmuje. 

Dziękuję za zainteresowanie i pomoc.

Rozumiem, że u Pani synka wszystko rozegrało się szybciej i dlatego szybciutko i dobrze się skończyło. Boję się, co będzie u nas, bo jak teraz to wszystko analizuję, to mam wrażenie, że u nas to trwa od urodzenia (w sensie candida), tylko że nikt na to nie wpadł. Ciekawe ile zła mu wyrządziło i czy wszystko da się odwrócić:(



#18 ~Dieta~

~Dieta~
  • Goście

Napisano 21 czerwiec 2014 - 22:43

Zastanawiałam się, czy wmieszać się do tej dyskusji, ale żal mi maluszków.

Nie mam zamiaru polecać żadnego lekarza, a tylko podać kilka informacji, które może pomogą, a na pewno nie zaszkodzą.

 

Candida czyli grzyb, pewna forma drożdżaka, żywi się tylko cukrami.

Żeby zahamować duży wzrost drożdżaków należy zmniejszyć dla nich pokarm, czyli zmienić dietę.

Należy wyeliminować nie tylko typowe cukry, jak słodycze, ale drastycznie ograniczyć spożycie węglowodanów, czyli produktów mącznych, kasz, owoców, warzyw "słodkich", a także produktów mlecznych.

Żeby nie było za drastycznie (głównie ze względu na przestawienie się mentalnie i opracowanie własciwego jadłospisu), należy ograniczyć spożycie węglowodanów do 100 g na dobę. 

I następnie co miesiąc zmniejszać liczbę węglowodanów o 10 gramów na dobę, czyli 90, 80, 70, 60, 50.

Po 6 miesiącach nie powinno być już problemu z nadmiarem drożdżaków.

 

Gdyby był nadal, to liczbę spożywanych węglwodanów należy obniżyc do 35 gramów na dobę.

 

Węglowodany najlepiej spożywać w małych porcjach podzielonych na 3-5 posiłków, czyli nie 100 g na jeden posiłek, ale po 30-35 g na posiłek 3 razy dziennie lub 20 g 5 razy.

 

Sugeruję też wyeliminować słodkie mleko krowie oraz chleby i bułki na drożdżach.

 

Dodatkowo, proponuję zażywanie kwasu kaprylowego otrzymywanego z oleju kokosowego, który zwalcza kandydozę.

 

Życzę powodzenia.



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2014 - 15:24

Dziękuję. Każda rada jest na wagę złota. Moje dzieciątko ma 15 mc i jako takich słodyczy nie dostawało, oczywiści piło mleko, jadło owoce, przeciery owocowe, kaszki, jogurty, serki, a oczywiście tak też jest mnóstwo cukru. Teraz staramy się rozsądnie wybierać to, co jemy, ograniczyliśmy cukier, ale jeszcze całkowicie pewnie nie jest wyeliminowany. Przestawiamy się na mleko Peppti. Powiem szczerze jest trudno, ale to są początki, może później będzie lepiej. Trudno jest się odnaleźć w tym co dozwolone, a co nie, w internecie jest mnóstwo sprzeczności. Może po prostu każdy może jeść co innego, zależy od organizmu.

Pozdrawiam

 



#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2014 - 16:28

Drodzy Państwo  zakażenie drożdzakami świadczy o obniżonej odporności całego ustroju!!!!!!!! Wymaga dokładnego przebadania , szukanie ognisk , badania"na odporność' - immunoglobuliny, określenie Candida -albicans?? wrażliwość na leki p/grzbicze! Wiadomo ,iż można wyhodować drożdżaki nawet ze zdrowej skóry i one towarzyszą a nie są przyczną choroby. Zdrowy organizm silny praktycznie może SAM sobie poradzić, a w innym przypadku jest to "OSŁABIENIE ODPORNOŚCI"!!!!!!!!!!! i tam jest przyczyna





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: lekarz, candida

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych