Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

czy można ukarać kierowcę który potrącił psa?


150 odpowiedzi w tym temacie

#141 ~Bez psa~

~Bez psa~
  • Goście

Napisano 13 maj 2018 - 13:49

Ogólnie to przerażające jak nierozważnie i szybko jeździ większość kierowców, wiele razy widzę jak zwierzęta przechodzą przez ulicę i nikt nawet nie zwalnia! swojego pojazdu, a z rozpędzonym samochodem zwierzę nie ma prawi szans.. 

 

Piszesz o zwierzętach dzikich czy domowych?



#142 ~WKURWIONYKIEROWCA~

~WKURWIONYKIEROWCA~
  • Goście

Napisano 24 maj 2018 - 13:38

trzeba ukarac wlasciciela PSA 



#143 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2018 - 13:54

trzeba ukarac wlasciciela PSA

Dokładnie pies ma być na smyczy bądź w końcu ewentualnie na ogrodzonym podwórku! A nie robią co chcą i biega to g... O po drodze

#144 ~Nina~

~Nina~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2018 - 20:30

Zacznijmy od tego że kierowcy jeżdżą za szybko w terenie zabudowanym.
Piesek nawet pilnowany może nam w każdej chwili wybiec na drogę, ale my ludzie powinniśmy używać naszych mózgów i reagować w porę. Co jeśli zamiast psa byłoby to dziecko???
Każdy kto przekracza prędkość, telefonuje podczas jazdy... jest winny.
Nie wińmy właścicieli psów to kierowcy sa
mordercami.
I pies to nie tylko zabawka, to przyjaciel, towarzysz dzieci, obrońca... ZDEJMIJ NOGĘ Z GAZU IDIOTO!

#145 ~Wystraszonaaa~

~Wystraszonaaa~
  • Goście

Napisano 16 lipiec 2018 - 08:35

Witam, potrzebuje pomocy.
Tydzien temu moj facet niechcaco potracil psa na osiedlu. (Kojazymy ta kobiete bo mieszka na tym samym osiedlu co my. Czesto chodzi z tym psem bez smyczy dlatego wiedzielismy zeby zwracac na to uwage.) Pies byl bez smyczy z wlascicielka na spacerze. Kobieta byla na chodniku a pies wyszedl nagle z zaparkowanych obok samochodow i niestety, mimo tego ze rozgladal sie za tym psem zeby na niego uwazac to mimo to on go nie zauwazyl i wpadl mu pod kola. A jechal 10-15km/h.
Pomogl wlascicielce i zawiozl ja wraz z psem do weterynarza, zostawil jej swoj numer kontaktowy i pojechal do pracy. Niestety weterynarz tego nie potwierdzi.
Nie wiem jakim cudem ale pies znalazl sie u innego weterynarza w innej przychodni.
Dzwonila do niego wlascicielka ze nie ma pieniedzy na operacje i czy moze jej pomodz. A ze jest mu przykro chcial jej dac jakies zadoscuczynienie.
Po paru dniach kobieta zadzwonila ze pies po operacji nie przezyl i zaczela wymyslac jakies bajki ze nagle ma swiadka (kolezanke na balkonie) po tygodniu znalazl sie zekomy swiadek.
Ale dogadali sie przez telefon tak ze polowe kosztow operacji jej zwroci.
Niestety w nocy nastal koszmar. O 12 w nocy zaczal wydzwaniac jakis facet i przeklinac i wyzywac przez telefon. Mowil zeby za 10min sie spotkac, napoczatku nie chcial mowic o co chodzi. Potem w smsie zaczal wypisywac ze chodzi o ta sytuacje, ze ma wszystko nagrane na monitoringu i zglosil sprawe na policje. Potem znow zadzwonil i zaczal grozic ze go zadzga.
Oczywiscie nie poszlismy w to miejsce.
Cala noc nie spalismy, ja jestem wystraszona, boje sie i nie wiem co robic.
Nie wiemy czy jak dalibysmy tej kobiecie to zadoscuczynienie czy to sie skonczy czy dalej beda takie sytuacje. Nie wiemy ile w tym prawdy z policja a ile w tym co ten facet w nocy mowil.
Prosze o szybka pomoc.

#146 ~Gość 2~

~Gość 2~
  • Goście

Napisano 16 lipiec 2018 - 11:17

Witam, potrzebuje pomocy.
Tydzien temu moj facet niechcaco potracil psa na osiedlu. (Kojazymy ta kobiete bo mieszka na tym samym osiedlu co my. Czesto chodzi z tym psem bez smyczy dlatego wiedzielismy zeby zwracac na to uwage.) Pies byl bez smyczy z wlascicielka na spacerze. Kobieta byla na chodniku a pies wyszedl nagle z zaparkowanych obok samochodow i niestety, mimo tego ze rozgladal sie za tym psem zeby na niego uwazac to mimo to on go nie zauwazyl i wpadl mu pod kola. A jechal 10-15km/h.
Pomogl wlascicielce i zawiozl ja wraz z psem do weterynarza, zostawil jej swoj numer kontaktowy i pojechal do pracy. Niestety weterynarz tego nie potwierdzi.
Nie wiem jakim cudem ale pies znalazl sie u innego weterynarza w innej przychodni.
Dzwonila do niego wlascicielka ze nie ma pieniedzy na operacje i czy moze jej pomodz. A ze jest mu przykro chcial jej dac jakies zadoscuczynienie.
Po paru dniach kobieta zadzwonila ze pies po operacji nie przezyl i zaczela wymyslac jakies bajki ze nagle ma swiadka (kolezanke na balkonie) po tygodniu znalazl sie zekomy swiadek.
Ale dogadali sie przez telefon tak ze polowe kosztow operacji jej zwroci.
Niestety w nocy nastal koszmar. O 12 w nocy zaczal wydzwaniac jakis facet i przeklinac i wyzywac przez telefon. Mowil zeby za 10min sie spotkac, napoczatku nie chcial mowic o co chodzi. Potem w smsie zaczal wypisywac ze chodzi o ta sytuacje, ze ma wszystko nagrane na monitoringu i zglosil sprawe na policje. Potem znow zadzwonil i zaczal grozic ze go zadzga.
Oczywiscie nie poszlismy w to miejsce.
Cala noc nie spalismy, ja jestem wystraszona, boje sie i nie wiem co robic.
Nie wiemy czy jak dalibysmy tej kobiecie to zadoscuczynienie czy to sie skonczy czy dalej beda takie sytuacje. Nie wiemy ile w tym prawdy z policja a ile w tym co ten facet w nocy mowil.
Prosze o szybka pomoc.

 

Czy ty piszesz jakąś powieść sensacyjną?



#147 ~Paweł~

~Paweł~
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2019 - 02:07

jak mozna zabic i pytać sie czy jest to wina własciciela !!!!!ludzie co sie dzieje z Wami ???? pod blokiem ? nie na drodze Sylwia mam nadzieje ze nie masz psa badz dziecka i nigdy nikt nie zrobi krzywdę Twoim bliskim i ktos nie napisze ci goń sie ja nie mam psa ale ja bym chyba umarła gdybym przejechała komus zwierzaka znasz tych sąsiadów pewnie wiesz czy kochali swego psa i wiesz jacy to ludzie jak mozesz patrzeć im w oczy szukasz zwolnienia z odpowiedzialnosci za swoje czyny ???? nie ładnie !!!!!!

WTF Pies biegający luzem bez smyczy i kagańca,  moim zdaniem jest to wina właściciela i  tyle. Nie jest to jego działka czy podwórko teraz za to jest niezły mandat. Wyprzedzając pytania też mam psa, ale trzeba myśleć pies jak dziecko może wbiec komuś z Nienacka pod koła z konta którego kierowca nie ma szans zauważyć.



#148 ~Paweł~

~Paweł~
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2019 - 02:09

WTF Pies biegający luzem bez smyczy i kagańca,  moim zdaniem jest to wina właściciela i  tyle. Nie jest to jego działka czy podwórko teraz za to jest niezły mandat. Wyprzedzając pytania też mam psa, ale trzeba myśleć pies jak dziecko może wbiec komuś z Nienacka pod koła z konta którego kierowca nie ma szans zauważyć.

*(poprawiam) nie jest to tylko jego działka czy podwórko *



#149 ~Tachamska~

~Tachamska~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 11:38

pies NIE MOŻE wydostac się luzem za posesję. KONIEC, KROPKA. PŁACZ I PŁAĆ.


Znieczulica. Jak ludzie potrafia znieczulic na czujes cierpienie. Biedny piesek zostal potrącony. Kierowca ZABIL Psa, zwierze a pan wyskakuje z jakimis przepisami.... znieczulica gosciu, zycze ci zeby twoje dziecko wymsknelo sie na jazdnie. Wtedy kierowca ktory jechal 80 na godzine na terenie zabudowanym tez oskarzy cie za niedopilnowanie dziecka i zwali to wszystko na ciebie i kaze ci placic za glupie czesci sakochodu ktore da sie przywrócić. Ale zycia pupila nie przywrócisz apato..

#150 ~Mały~

~Mały~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2019 - 19:44

CYTAT(pan @ 18.09.2009, 10:48:23)
Czy można ukarać własciciela psa, ktróry chodząc, bez smyczy i kagańca i opiekuna wtargnął na jezdnię. Spowodowało to uszkodzenie elementów samochodu, a mogło spowodować nawet wypadek smiertelny. Nadmienię ze w związku z przeżytym stresem przebywałem długo na zwolnieniu lekarskim. Czy moge żadac odszkodowania od nieodpowiedzialnego własciciela juz martwego psa?. Czy ten właścieciel nie powinien być dożywotnio pozbawiony mozliwości posiadania psów.
Jadac samochodem kierowca powinien zachowac ostroznosc i jezdzic zgodnie z przepisami wowczas ma szanse zareagowac w razie niebezpieczenstwa
Potracic psa a zabic go to WIELKA roznica



#151 ~Ala~

~Ala~
  • Goście

Napisano 14 październik 2019 - 23:12

Czy można ukarać własciciela psa, ktróry chodząc, bez smyczy i kagańca i opiekuna wtargnął na jezdnię. Spowodowało to uszkodzenie elementów samochodu, a mogło spowodować nawet wypadek smiertelny. Nadmienię ze w związku z przeżytym stresem przebywałem długo na zwolnieniu lekarskim. Czy moge żadac odszkodowania od nieodpowiedzialnego własciciela juz martwego psa?. Czy ten właścieciel nie powinien być dożywotnio pozbawiony mozliwości posiadania psów.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych