Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »
Drodzy internauci!
W związku z ciszą wyborczą wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów i zamieszczania wpisów na forum.
Zapraszamy w niedzielę wieczorem, po zakończeniu głosowania.

czy można ukarać kierowcę który potrącił psa?


148 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Żukow~

~Żukow~
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2012 - 18:32

Absolutnie należy karać bo pies jest potrącony że nie żyje. Za takie znęcanie się nad zwierzęciem siedzi się w więzieniu.

A Ty drogie dziecko, podobnie jak druga sierota Ola powinniście mimo wakacji wziąć się nieco za książki i nadrobić kosmiczne zaległości w języku ojczystym. Porad prawnych typu: "Ludzie jesteście bez myślni -,-
Przecież pan lub pani możesz to zgłosic na policje złorzysz zeznania ,pokarzesz nr.rejestracyjny znajda samochód i właściciela A ty możesz dostac odszkodowanie -,-
" proponuję nie udzielać, bo ocierają się one w prostej linii o .izm... Czasem zastanawiam się czy głupich naprawdę nie sieją, szczególnie w ostatnich czasach.

#42 ~xyz~

~xyz~
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2012 - 22:20

Witam. Mam taki przypadek, potrąciłem psa jadąc motocyklem przy prędkości 20km na godzinę na drodze wewnętrznej od mojej posesji do głównej ulicy, w wyniku potrącenia psa poleciałem przez kierownicę uszkadzając motocykl i siebie (8 szwów na brodzie i prawa ręka cała poździerana itp.) Moim zdaniem odpowiedzialność ponosi sąsiad bo nie zadbał o upilnowanie psa. Co o tym myślicie? Pies ma złamaną tylną łapę i sąsiad twierdzi, że mam pokryć koszt operacji bo to moja wina...

#43 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2012 - 22:33

Witam. Mam taki przypadek, potrąciłem psa jadąc motocyklem przy prędkości 20km na godzinę na drodze wewnętrznej od mojej posesji do głównej ulicy, w wyniku potrącenia psa poleciałem przez kierownicę uszkadzając motocykl i siebie (8 szwów na brodzie i prawa ręka cała poździerana itp.) Moim zdaniem odpowiedzialność ponosi sąsiad bo nie zadbał o upilnowanie psa. Co o tym myślicie? Pies ma złamaną tylną łapę i sąsiad twierdzi, że mam pokryć koszt operacji bo to moja wina...

A co pies robił na wewnętrznej drodze?

#44 ~xyz~

~xyz~
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2012 - 22:37

Mam na myśli drogę wydzieloną na dojazdy do posesji przez sąsiadów, a pies latał luzem

#45 adrian

adrian

    VIP

  • Użytkownicy
  • 1974 postów

Napisano 17 sierpień 2012 - 08:15

Niech u karzą tego kierowcę za potrącenie psa!

#46 ~marta~

~marta~
  • Goście

Napisano 18 sierpień 2012 - 22:14

właściciel jest w 100% odpowiedzilny za psa i jego bezpieczeństwo czyli jeśli pies biega bez nadzoru i coś sie stanie np.dziecku,kierowcy lub innemu psu właściciel ponosi odpowiedzilność za niedopilnowanie swego pupila i koszta z tym związane np.naprawa samochodu,koszty weterynaryjne lub inne.WŁAŚCICIEL PSA POWINIEN ZADBAĆ O BEZPIECZEŃSTWO SWOJEGO PUPILA ORAZ BEZPIECZEŃSTWO OTOCZENIA.
PIES TO NIE ZABAWKA= NIE RZECZ

#47 anja

anja

    absolutnie początkujący

  • Użytkownicy
  • 2 postów

Napisano 30 sierpień 2012 - 15:45

można, a nawet trzeba!

#48 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 wrzesień 2012 - 12:33

cofałem autem jakieś 15 km/h pod swoim blokiem na wąskiej drodze na której po obu stronach były zaparkowane auta (ciasno, jeden za drugim). w trakcie cofania z pomiędzy aut wbiegł mi mały pies prosto pod koła w skutek czego przejechałem po nim. nie miałem szans go zauważyć ponieważ pies był mały i wybiegł spod drugiego zaparkowanego auta a właścicielka nie posiadała nawet smyczy i pies swobodnie latał między autami. pies zdechł w nocy i właściciele chcą rekompensaty. to był podobno rasowy pies i kosztował 2500zł ale miał jakąś chorobę. Czy jestem prawnie zobowiązany do wypłacenia im gotówki? Czy grozi mi jakaś grzywna czy to oni są odpowiedzialni za to że nie upilnowali psa który był bez smyczy i wbiegł mi pod auto? proszę o szybką odpowiedź.

#49 ~Sylwia~

~Sylwia~
  • Goście

Napisano 17 wrzesień 2012 - 13:51

Niech się gonią, bo to oni go nie dopilnowali i koniec tematu.

#50 ~Adam~

~Adam~
  • Goście

Napisano 19 wrzesień 2012 - 10:49

jadąc do tyłu jestes zobowiązany jechać ostrożnie jest to droga wewnetrzna tak wiec powinnes uwazać tam tez pewnie są dzieci uwazam że jest to Twoja wina ale to Ty powinnies wiedziec jak sie zachowac nie pytaj sie nikogo bo jest trudno odpowiedziec pewnie gdyby to napisał własciciel psa to bym uwazał ze powineneś oddac kase teraz jest bardzo duza nogonka na wszystkie sytuacje jesli chodzi o zwierzeta animals bardzo walczy o dobre traktowanie zwierzat jest prawda ze panuje duze znieczulenie ludzi .bardzo współczuje włascicielowi bo jesli kochali swego pupila to boli wiem bo sam straciłem psa był chory i zdechł ale mnie on przygotowywał do swojej smierci a Ty zabrałes im go z nienacka pomysl sam i odmień role jak potrafisz i sam będziesz wiedział co zrobic za swoje błedy powinnismy zapłacić .

#51 ~OLA~

~OLA~
  • Goście

Napisano 19 wrzesień 2012 - 11:02

jak mozna zabic i pytać sie czy jest to wina własciciela !!!!!ludzie co sie dzieje z Wami ???? pod blokiem ? nie na drodze Sylwia mam nadzieje ze nie masz psa badz dziecka i nigdy nikt nie zrobi krzywdę Twoim bliskim i ktos nie napisze ci goń sie ja nie mam psa ale ja bym chyba umarła gdybym przejechała komus zwierzaka znasz tych sąsiadów pewnie wiesz czy kochali swego psa i wiesz jacy to ludzie jak mozesz patrzeć im w oczy szukasz zwolnienia z odpowiedzialnosci za swoje czyny ???? nie ładnie !!!!!!

#52 ~zwierzak~

~zwierzak~
  • Goście

Napisano 19 wrzesień 2012 - 15:11

kup kwiaty i zapłac za to ze nie obili ci ryja jeszcze!!!!!!!!

#53 ~Sylwia~

~Sylwia~
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2012 - 08:44

według polskiego prawa pies wyprowadzany powinien byc na smyczy i dopilnowany przez wlasciciela a nie puszczany bez nadzoru pod blokiem, sami są sobie winni, a co gdyby polecial gdzies sobie na ruchliwą ulicę?

#54 ~OLA~

~OLA~
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2012 - 11:06

Sylwia gdyby pies wybiegł na ulice to była by to wina własciciela ulica to jest droga dla wszystkich i obowiazuja tam z pewnoscią zasady ruchu i bezpieczeństwa ale gosc który nawet sie nie podpisał napisał ze był to mały piesek i było ciasno wiec jak mozna zapierdzielac na wstecznym po takiej drodze ja bym założył sprawe wezwał swiadków a pewno w takim bloku byli swiadkowie i nauczył gościa prawidłowego zachowania na drodze mi tak potracona dziecko siegała po kamyczek była to mała prętkość i nic prócz siniaków nie było ale pies zdechł to juz było szybko a tak wogóle powiem że za kółkiem mamy obowiazek uwazać a zwłaszcza jesli wiemy ze sa pod blokiem dzieci czy zwierzeta jest winny i powinien miec nauczke własciciel powinien wyciagnoć konsekwencje aby nauczyc na przyszłosc goscia przed wiekszymi nieszczęsciami u mnie biegaja psy pod blokiem luzno wiekszosc jest po tresurze psy nie sa agresywne i bawią się z maja córeczka i z innymi dziecmi a moja córka też powinna być na smyczy ?????

#55 ~adwokat~

~adwokat~
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2012 - 11:38

art.37 ust.1 zwiazku z art 25 ustawy 21.08.1997 o ochronie zwierzat i jest to czyn scigany z urzedu

#56 ~urzędnik~

~urzędnik~
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2012 - 16:03

Nie ma czegoś takiego jak ogólnopolskie prawo"nakazujace zakładać psom kagance :ba nie ma nawet prawa zgodnie z którym wymagane jest zapinanie zwierzęcia na smycz (pies powinnien byc prowadzany tylko na smyczy w lesie ,a karę za to przewiduje art.166.kw),Wkażdym jesnak przypadku wyłaczną postawą nałożenia takiego obowiązku na osobe prowadzacą psa moze być uchwała rady gminy wydana na podstawie art.4.ust 1 ustawy o utrzymaniu porządku i czystosci w gminach która reguluje m.in obowiazki osób utrzymujące zwierzęta domowe majace na celu ochrone przed zagrozeniem lub uciazliwościa dla ludzi
tak wiec proszę sobie sprawdzic jake prawo obejmuje w Pana miwście to tak dla wyjaśnienia sporu smyczy .

#57 ~Ja~

~Ja~
  • Goście

Napisano 21 wrzesień 2012 - 21:45

Ty to chyba laska tego gostka :) No no ,jaja to Ty masz!! ,potrafisz bronić tego głupka ,on na pewno nie wie jaki ma skarb i dlatego nie walcz w tej sprawie ,bo raczej sądzę ,że kochasz zwierzęta bo jesteś tak samo wrażliwa na czyjąś krzywde ,jak ja .Szkoda,że tak mało jest tak fajnych lasek.Głupek zasłoniłeś się swoją kobietą :D

#58 ~Marcin~

~Marcin~
  • Goście

Napisano 14 październik 2012 - 21:37

Witam, dzis wracając z Nieborowa autostradą A2 do Warszawy, na odcinku przed Pruszkowem albo za , juz nie pamiętam, na droge wyleciał pies , którego niestety potrąciłem :(
Sytuacja nietypowa bo autostrada bo obu stronach ma ekrany dzwiekochlonne (ostatnio komentowane w TV) i siatki przeciwko zwierzynie, a mimo to ten psiak znalazl sie na autostradzie.
Prawdopodobne ze ktos go tam porzucił, ale teraz to juz nikt nie dojdzie.

Po zdarzeniu udało mi sie psa zabrac do auta, pies był w szoku, napoczatku na mnie warczał, ale po paru minutach dał sie poglaskac i zabrac do auta.
Zawiozłem go ( a reczej ją okazało sie że to młoda suczka spaniel, ruda) do weterynarza. Sam jestem z poza warszawy, wiec z pomoca znajomych udalo sie nalesc 24h pogotowie weterynaryjne. U weterynarza usłyszałem ze leczenie moze byc kosztowne, zdjecia rtg, usg w celu diagnozy oraz własciwe leczenie. Pies dostał leki przeciw bolowe i przeciw szokowe/stresowe, nie pamiętam. Weterynarz polecil mi zebym pojechal do lecznicy ktora ma umowe z urzedem miasta , i ma dofinansowane w przypadku leczeniu bezpanskich psów, ale placówka na Książecej 3 juz nie ma takiego wsparca z urzedu miasta. Pies został tam jednak opatrzony, została podana mu kolejna dawka leków , zrobione zdjecie rtg, prawdopodobnie ma polamana miednice. Jutro mam dostac telefon od weterynarza jaka jest koncowa diagnoza.

Temat na tym forum zakladam poniewarz szukam jakiejs organizacji , fundacji ktora pomoze w leczeniu tego psa i pomoze znalesc nowy dom.
Sam nie mam mozliwosci przygarniecia tego psa.

Pisze w tym dziale bo jestem nowym urzytkownikiem, i nie moge zalozyc nowego tematu,a jutro trzeba podjac decyzje gdzie przetransportowac psa i go dalej leczyc .

Prosze o pomoc, kontakty do organizacji/ fundacji.

Osobiscie znalazlem kilka, ale dzis juz nikt nie odbiera telefonów:

www.cpz.org.pl
psianiol.org.pl
toz.pl
adoptuj.waw.pl

ale moze jestescie w stanie polecic cos pewnego.

Prosze o pomoc.

#59 Biały Lew

Biały Lew

    zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 228 postów

Napisano 14 październik 2012 - 22:12

Witam, dzis wracając z Nieborowa autostradą A2 do Warszawy, na odcinku przed Pruszkowem albo za , juz nie pamiętam, na droge wyleciał pies , którego niestety potrąciłem :(
Sytuacja nietypowa bo autostrada bo obu stronach ma ekrany dzwiekochlonne (ostatnio komentowane w TV) i siatki przeciwko zwierzynie, a mimo to ten psiak znalazl sie na autostradzie.
Prawdopodobne ze ktos go tam porzucił, ale teraz to juz nikt nie dojdzie.

Po zdarzeniu udało mi sie psa zabrac do auta, pies był w szoku, napoczatku na mnie warczał, ale po paru minutach dał sie poglaskac i zabrac do auta.
Zawiozłem go ( a reczej ją okazało sie że to młoda suczka spaniel, ruda) do weterynarza. Sam jestem z poza warszawy, wiec z pomoca znajomych udalo sie nalesc 24h pogotowie weterynaryjne. U weterynarza usłyszałem ze leczenie moze byc kosztowne, zdjecia rtg, usg w celu diagnozy oraz własciwe leczenie. Pies dostał leki przeciw bolowe i przeciw szokowe/stresowe, nie pamiętam. Weterynarz polecil mi zebym pojechal do lecznicy ktora ma umowe z urzedem miasta , i ma dofinansowane w przypadku leczeniu bezpanskich psów, ale placówka na Książecej 3 juz nie ma takiego wsparca z urzedu miasta. Pies został tam jednak opatrzony, została podana mu kolejna dawka leków , zrobione zdjecie rtg, prawdopodobnie ma polamana miednice. Jutro mam dostac telefon od weterynarza jaka jest koncowa diagnoza.

Temat na tym forum zakladam poniewarz szukam jakiejs organizacji , fundacji ktora pomoze w leczeniu tego psa i pomoze znalesc nowy dom.
Sam nie mam mozliwosci przygarniecia tego psa.

Pisze w tym dziale bo jestem nowym urzytkownikiem, i nie moge zalozyc nowego tematu,a jutro trzeba podjac decyzje gdzie przetransportowac psa i go dalej leczyc .

Prosze o pomoc, kontakty do organizacji/ fundacji.

Osobiscie znalazlem kilka, ale dzis juz nikt nie odbiera telefonów:

www.cpz.org.pl
psianiol.org.pl
toz.pl
adoptuj.waw.pl

ale moze jestescie w stanie polecic cos pewnego.

Prosze o pomoc.

templ.org.pl
pomogą.

#60 Ja i Kicia

Ja i Kicia

    absolutnie początkujący

  • Użytkownicy
  • 7 postów

Napisano 14 listopad 2012 - 13:58

Niby rozumiem, że to właściciel odpowiada za niedopilnowanie swojego zwierzęcia, ale jednak nie rozumiem, dlaczego kierowca ma być bezkarny.

Chciałabym tylko dopytać, czy w przypadku innych zwierząt jest tak samo? Mam kota, chodzenie z nim na smyczy byłoby dla mnie.... dziwne. Tym bardziej, że kot wychowuje się głównie na podwórku i w ogrodzie za domem. Przed nim natomiast jest ruchliwa ulica. Jeżeli nie przypilnuję swojego kota i on wtargnie na ulicę i jakimś cudem spowoduje uszczerbek w aucie, to ja mam pokryć ewentualną naprawę?! Poważnie?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych