Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


29 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Jadwiga~

~Jadwiga~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2010 - 16:54

Tak jak ja jestem urzeczona tą piosenką...

Dziękuję!

#22 ~Jadwiga~

~Jadwiga~
  • Goście

Napisano 19 luty 2011 - 05:59

List, którego nie wyślę...

Panie doktorze, to ja do pana wznoszę te słowa wśród ciszy -
pan by się cieszył, panie doktorze, że ja nareszcie znów piszę!
Bo pan się martwił, panie doktorze, że wena mi gdzieś przepadła,
więc ja z radością panu donoszę, że się cudownie odradza...

Ach, jaka szkoda, panie doktorze, że nie pokażę już panu,
że nie przeczyta pan nowych wierszy i że ich pan nie pochwali.
Pan by zrozumiał, panie doktorze, pan jeden na świecie całym,
dlaczego twórczość mogła rozkwitnąć i skrzydła poodrastały...

Dlaczego nastrój zbyt nie szwankuje i czemu radzę już sobie -
ciekawa jestem, panie doktorze, czy pan się TAM o tym dowie?
Czy ktoś te słowa panu przekaże, że wena mnie odnalazła,
lecz trochę obaw mam, czy tam w niebie, poezja... jest równie ważna?

Interesuje mnie jeszcze jedno, czy wie pan aby, doktorze,
jak wiele ze swoich wierszy dedykowałam pana osobie?
I że zakątek swój w internecie - niepocieszone "sieroty"
znalazły, aby wspominać pana - my, pogrążeni w żałobie.

Dziś w środku nocy czarnej i wietrznej - takiej, co bardzo je lubię,
piszę do pana ten list-wyznanie, tym wierszem tak samorzutnie.
Pragnę zapewnić, że za terapię musi mi to wystarczyć...
A pan niech wspiera, patrząc z wysoka, na chmur niebieskim pułapie!


05.02.2011

/Jadwiga Zgliszewska/

#23 ~krajalnica~

~krajalnica~
  • Goście

Napisano 19 luty 2011 - 07:44

List, którego nie wyślę...

Panie doktorze, to ja do pana wznoszę te słowa wśród ciszy -
pan by się cieszył, panie doktorze, że ja nareszcie znów piszę!
Bo pan się martwił, panie doktorze, że wena mi gdzieś przepadła,
więc ja z radością panu donoszę, że się cudownie odradza...

Ach, jaka szkoda, panie doktorze, że nie pokażę już panu,
że nie przeczyta pan nowych wierszy i że ich pan nie pochwali.
Pan by zrozumiał, panie doktorze, pan jeden na świecie całym,
dlaczego twórczość mogła rozkwitnąć i skrzydła poodrastały...

Dlaczego nastrój zbyt nie szwankuje i czemu radzę już sobie -
ciekawa jestem, panie doktorze, czy pan się TAM o tym dowie?
Czy ktoś te słowa panu przekaże, że wena mnie odnalazła,
lecz trochę obaw mam, czy tam w niebie, poezja... jest równie ważna?

Interesuje mnie jeszcze jedno, czy wie pan aby, doktorze,
jak wiele ze swoich wierszy dedykowałam pana osobie?
I że zakątek swój w internecie - niepocieszone "sieroty"
znalazły, aby wspominać pana - my, pogrążeni w żałobie.

Dziś w środku nocy czarnej i wietrznej - takiej, co bardzo je lubię,
piszę do pana ten list-wyznanie, tym wierszem tak samorzutnie.
Pragnę zapewnić, że za terapię musi mi to wystarczyć...
A pan niech wspiera, patrząc z wysoka, na chmur niebieskim pułapie!


05.02.2011

/Jadwiga Zgliszewska/


Jak widać nie wyleczył!

#24 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 10 maj 2011 - 08:14

Pani Jadwigo, proszę nie słuchać żadnych krajalnic, czy innych przedmiotów.

Proszę pisać! Ja wchodzę tu, właśnie, żeby poczytać Pani wiersze.
I w podzięce za nie, dedykuję Pani ten utwór. Mam nadzieję, że też się Pani spodoba.
Proszę nie tracić nadziei - Pani Serce też wyjdzie na prostą...



#25 ~J.Z.~

~J.Z.~
  • Goście

Napisano 15 lipiec 2011 - 06:08

Kolejna bolesna rocznica

Zamiast kwiatów, laurki i życzeń,
telefonów, maili czy też znicza -
ja ponownie do Pana z tym listem...
Ach, Doktorze! Znów Twoja Rocznica...

Dziś obchodziłbyś swe urodziny
pięćdziesiąte siódme to zaledwie,
gdy od śmierci cztery lata prawie,
pustki zakryć - niczym nie potrafię...

I podążam wciąż rad Twoich szlakiem,
świeżość ich w pamięci swej przywracam.
Kiedy tylko w duszy mi szarzeje,
wskazówki tamte niosą nadzieję!

Tak brakuje mi Twojej terapii!
Twoich pytań... czekania... przystanków...
jakże mądrze i jasno stawianych
i pomocy w ich rozsupływaniu!

Kogo teraz leczysz i pocieszasz,
może rad też skutecznych udzielasz?
Któż to może być w takiej potrzebie -
blisko nieba, albo już i w niebie?

J.Z.

#26 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2011 - 19:18

... dla Pani ... i Pani Doktora...



#27 ~J.Z.~

~J.Z.~
  • Goście

Napisano 24 październik 2011 - 16:39

Jakoś mnie nostalgia ogarnęła... weszłam tutaj...
Przepiękne te utwory, otwierają serce!
Dziękuję więc z serca osobie, która je tutaj wstawiła!

Więcej moich wierszy można czytać m.in. również w internecie, wpisując tylko nazwisko w google.
Pozdrawiam zaglądających w ten zakątek.

Jadwiga Zgliszewska


#28 ~J.Z.~

~J.Z.~
  • Goście

Napisano 29 październik 2011 - 10:57

/Jadwiga Zgliszewska/


W czwartą rocznicę śmierci Nieodżałowanej Pamięci Doktora Leszka W.


(*) (*) (*)

I znów Ty - Doktorze
od kilku lat
o tej samej porze
(pamięci nie ujarzmię)
i taka sama boleść
i myśl jednakowej treści
że ten świat
opuścić musiałeś za wcześnie...

mój Przewodniku
Niezastąpiony
choć po Tobie
odeszło już tylu
znajomych i nieznajomych
to nadal data Twojego odejścia
jest najważniejsza!

zabrałeś się w ostatnią drogę
(nie powiadamiając nikogo)
tuż przed dniem
Wszystkich Świętych
- czyżby święci
otwierali Raj
na Twoje przyjęcie?

bo że jesteś tam
- nawet wątpić nie chcę
no bo przecież
na takie tylko zasłużyłeś miejsce!

czekaj spokojnie
pośród aniołów
na bliskich swoich
oraz... pacjentów!

nie zapomnij i o mnie...

- ja
zawsze Ci wdzięczna
autorka niniejszego wiersza...

2011.10.28


/Zapal wirtualny znicz pamięci: -------> http://leszekwandzel...ietajmy.com.pl/

#29 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 listopad 2011 - 17:29

Jakoś mnie nostalgia ogarnęła... weszłam tutaj...
Przepiękne te utwory, otwierają serce!
Dziękuję więc z serca osobie, która je tutaj wstawiła!

Więcej moich wierszy można czytać m.in. również w internecie, wpisując tylko nazwisko w google.
Pozdrawiam zaglądających w ten zakątek.

Jadwiga Zgliszewska

Bardzo dziękuję za informację o innych Pani wierszach.

Cieszę się, że podobają się Pani utwory, które tu wkleiłam. Mam nadzieję, że innym też.

Tym razem w podzięce za kolejny wiersz wklejam, moim zdaniem, piękny wiersz po rosyjsku do przepięknej muzyki Flowers of the Sea by Era z bajkową zimą, która delikatnie nadchodzi...
Валентина Демидова - Вновь на сердце грусть... (Znów w sercu smutek...)



#30 ~J.Z.~

~J.Z.~
  • Goście

Napisano 20 listopad 2011 - 19:56

Przepiękne!
Słucham i płaczę... :(
Dziękuję!



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych