Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


29 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~..;(~

~..;(~
  • Goście

Napisano 01 listopad 2007 - 16:42

Nigdy Cię nie zapomnę wujku! znać kogoś takiego jak ty to zaszczyt! spoczywaj w pokoju! ;( nie chciał byś żebysmy płakali, byłeś radosnym i kochanym człowiekiem! Nic nie robiłeś dla siebie zawsze wszystko dla innych!

#2 ~Marzena pacjentka~

~Marzena pacjentka~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2007 - 12:45

Najszczersze kondolencje dla całej rodziny Pana Doktora wspaniałego lekarza, człowieka rozumiejącego ludzkie problemy, lekarza z powołania, którego znałam 13 lat jako pacjentka, nieodżałowanego człowieka, którego zabrakło dla wielu ludzi, którym niósł pomoc o każdej porze.Będzie mi Pana Doktora bardzo brakowało i pana rad. Spoczywaj w pokoju.

#3 ~Michał pacjent~

~Michał pacjent~
  • Goście

Napisano 05 listopad 2007 - 12:07

Najszczersze kondolencje dla rodziny!!!! znalem pana doktora jako pacjent, wielka strata, spoczywaj w pokoju !!!!!

#4 ~pacjentka~

~pacjentka~
  • Goście

Napisano 17 listopad 2007 - 20:49

Bylam przez kilka lat pacejntka Pana Dr. Byl naprawde nadzwyczajnym czlowiekiem. Potrafil wskazac droge w sytuacjach wydajacych sie mi bez wyjscia. Chcialabym przekazac szczere kondolencje rodzinie. Myslami jestem z Panstwem.

#5 ~leszek~

~leszek~
  • Goście

Napisano 24 listopad 2007 - 16:58

Dr Leszek Wandzel był wspaniałym lekarzem i człowiekiem. Zawsze miał dla mnie czas. Potrafił pomóc w sytuacjach beznadziejnych. Zawdzięczam Panu Doktorowi 15 lat życia. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, jak wiele Panu Doktorowi zawdzięczam, ile się nauczyłem, ile mądrych rad otrzymałem w ciągu setek godzin rozmów, jak potrafił mnie zmieniać. Nigdy o Nim nie zapomnę. Będzie mi Go bardzo brakowało...

#6 ~Julia~

~Julia~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2007 - 18:57

Był wspaniałym i bardzo mądrym Człowiekiem. Ciepłym, wyrozumiałym, wrażliwym. Nie znajduję odpowiednich słów, żeby wyrazić jak wiele Mu zawdzięczam. Dzięki niemu żyję i potrafię cieszyć się z drobnych rzeczy, które mnie otaczają. Nigdy Go nie zapomnę. Szczerze współczuję Jego Rodzinie i Bliskim.

#7 ~Dabulina~

~Dabulina~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2007 - 23:18

Jestem strasznie zaskoczona, ogarnal mnie niesamowity smutek, zal. Bardzo cenilam pana Leszka, przez 5 lat bylam jego pacjetka. Pomogl mi w trudnych chwilach, moglam zawsze liczyc na jego wsparcie duchowe nawet, gdy zostalam juz wyleczona. Byl lekarzem bardzo oddanym, z prawdziwym powolaniem. Rodzinie skladam z calego serca wyrazy glebokiego wspolczucia. Panu Dr Leszkowi Wandzlowi dziekuje za to, ze Pan byl ze mna-Nigdy Go nie zapomne. Na zawsze zosanie w mej pamieci. Niech Pan spoczywa w pokoju.

#8 ~Mariusz, MD~

~Mariusz, MD~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2008 - 01:02

Byłeś moim idolem, nie zdążyłem ci tego powiedzieć dlatego piszę to teraz. Poznać Ciebie to był zaszczyt. Zawsze będziesz żył w naszej pamięci.

#9 ~Zawsze_wdzięczna_pacjaenta~

~Zawsze_wdzięczna_pacjaenta~
  • Goście

Napisano 03 czerwiec 2008 - 01:18

Dziś prawdopodobnie obchodziłbyś imieniny (choć nigdy nie wiedziałam tego na pewno). Teraz - masz je TAM. W Niebie. Że jesteś wśród Aniołów - nie wątpię!

Pozostawałam w terapii ponad 11 lat... Terapii NIEZAKOńCZONEJ... :-(

* * *

Doktorowi W.

Jedenaste piętro
Osiedle Przydworcowe
w mieście B.

Winda
już nie poniesie więcej mnie
na nasze
SPOTKANIE...

Nigdy
nie zabrzmi
Twój dźwięczny głos
i nie zapytasz
no co u pani słychać?

i nie zapewnisz
że to mój sukces
że się cieszysz
że mogę
że...

Więc dlaczego
już nigdy?!...
...

NIE!!!


* * *

Zginął drogowskaz
mapa z białą plamą -
nastała
ciemność sroga
i pustka!

... jak odnaleźć drogę?

Zgasła latarnia
co wskazuje szlaki
zagubionym statkom...

dokąd teraz popłynę
moim wrakiem?
...


* * *

cichy
pokój jasny
krzesło naprzeciw
okno
stolik
i
ON
zwyczajny-niezwyczajny

mnóstwo książek
o swojskich tytułach
na ścianach dyplomy
w języku nieznajomym

a gdzieś tam w tyle
(nigdy nie widziałam)

KARTOTEKA BÓLU

została...


***************************8
Nie godzę się z Twoim odejściem!
Ale - cóż - jesteś i tak już PO TAMTEJ STRONIE...

SPOCZYWAJ W SPOKOJU!

[*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]

MY - SIEROTY PO TOBIE... :-(((

#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 wrzesień 2008 - 03:09

Jest 21 wrzesień 2008 roku-a ja dopiero teraz dowiedziałam się o śmierci Doktora Leszka Wandzela.Już prawie rano,a ja nie śpię,cierpię...Może Pan coś zaradzi Panie Doktorze ? WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE,A ŚWIATŁOŚĆ WIEKUISTA NIECH MU ŚWIECI-AMEN .

#11 ~leszek~

~leszek~
  • Goście

Napisano 01 listopad 2008 - 15:33

To już rok, odkąd nie ma Pana wśród nas Panie Doktorze. Została ławka przed blokiem - siadałem na niej przed każdą
wizytą i myślałem co Panu powiedzieć, o co zapytać, co wydarzyło się w kolejnym miesiącu mojego życia. Idąc do
gabinetu zatrzymywałem się na chwilkę przy oknie, aby popatrzeć z góry na Białystok. Witał mnie Pan zawsze z
uśmiechem pytając: Co u pana dobrego? Potem uważnie słuchał Pan moich opowieści. Pytał Pan co lękiem, aktywnością,
przykrymi myślami, snem. Jesienią i wiosną pocieszał mnie Pan, że to najgorsze pory roku dla pacjentów. Latem zachęcał
mnie Pan do wyjazdów na wakacje. Na koniec każdej wizyty życzył mi Pan zawsze wszystkiego dobrego. Chociaż moja
choroba trwa, to nauczył mnie Pan jak żyć pomimo tego. Bardzo mi Pana brakuje Panie Doktorze. Swiat już nie jest taki,
jaki był. Nie zdążyłem za to wszystko Panu podziękować. Dziękuję, że dane było mi spotkać Pana, że tyle razy
mi Pan pomógł. Dziękuję za wszystko. Niech Pan spoczywa w pokoju.

#12 ~free~

~free~
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2009 - 18:06

Ja się nadal nie umiem z tą straszną prawdą się zgodzić... :-(

#13 ~Reader Jorj~

~Reader Jorj~
  • Goście

Napisano 20 maj 2009 - 09:33

Forgive me for writing in English, but I am not sure my Polish is up to expressing what I want to say sufficiently clearly.

Leszek was my friend. What more can I say? He was generous - like a friend should be. Forgiving - like a friend should be. Concerned about my welfare - like a friend should be. We had fallen out of communication with each other - it happens with friends. But when that happened before, like friends, we were able to pick up where we left off as if no time had passed. And now...?

Over a year has passed and I was about to write a short article on existentialism and felt the need to mention Leszek as an existential therapist. I found this thread and felt I should add something to it. I am deeply moved by the comments made by others about him - especially the poem.

I'm not sure that Leszek would have professed a traditional Catholic faith - his views were theologically liberal. However, he valued prayer and so I can with integrity pray for those many people that he helped, for his lovely wife and daughter and, believing as I do that death is not the end, that we will meet again when we will no longer see as through a glass darkly...

Jorj Kowszun (Anglican Reader, Eastbourne, England)



#14 ~marzena~

~marzena~
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2009 - 20:08

To już prawie 2 lata., jak nie ma pana doktorze.A, żal w sercu tkwi jak po stracie najbliższej osoby. Dzieki Panu w chorobie urodziłam 2 zdrowych dzieci.Mi mo zakrętów życiowych zdobyłam tytuł magistra.Pracuję ,a pana nie ma. Modlę się za dobroć ,którą otrzymałam z pańskiego serca.Chcę odwiedzić pański grób i za wszystko podziękować.Już za póżno .Ale w niebie widać ,też Bóg potrzebował też takich wspaniałych terapeutów.Spoczywaj w pokoju.

#15 ~zasmucona~

~zasmucona~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2009 - 20:07

Moim marzeniem jest odwiedzenie Jego grobu. Tylko... gdzie mam go odnaleźć?

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 10 lipiec 2009 - 23:10

Strasznie mi smutno... Tęsknię do tych spotkań!!!!!!!!!!!!!!!!!

#17 ~pamiętam~

~pamiętam~
  • Goście

Napisano 15 lipiec 2009 - 09:10

DZIŚ MIAŁBY 55 LAT - ZAPAL ZNICZ PAMIĘCI (link poniżej):

http://leszekwandzel...om.pl/index.php

#18 ~ToJa~

~ToJa~
  • Goście

Napisano 15 lipiec 2010 - 20:08

Minął rok...


/Pamięci Doktora Leszka W.,
który – gdyby żył – skończyłby dzisiaj 56 lat…/


* * *

… to już trzy lata bez mała
odkąd przestałeś
być mi przystanią
bezpieczną
do której zawijałam
po nagłym sztormie
i powracałam
z każdego rejsu

dzisiejszy port
bliższy niby
a odległy bardziej
przejściowy
zwykły przystanek
a ja ciągle tęsknię
i brak mi boleśnie
tamtej
przedwcześnie zgasłej
latarni…

... i tylko pytam jeszcze czasem
samą siebie
co możesz tam robić?
przecież w niebie
wszyscy są… zdrowi!

(15 lipca 2010 r.)


(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)


P.S. Czy mogłeś się spodziewać, że po Twojej śmierci poeci będą Ci pisać wiersze?
Ja - napisałam ich wiele... Spoczywaj w Panu, Aniele!


/Twoja na zawsze wdzięczna pacjentka/


#19 ~J.Z.~

~J.Z.~
  • Goście

Napisano 29 październik 2010 - 09:07

Na 3-cią rocznicę Jego śmierci...



(*)(*)(*)

Nie potrafię usunąć z książki
numeru twego telefonu
chociaż wiem przecież
że nigdy już nie zadzwonię...

nie wyrzucam
nieaktualnej wizytówki
choć przedarta
na dwie połówki

nie kasuję w swoich uszach
pamięci twego głosu brzmienia
ani w swoich oczach -
odbicia twojego spojrzenia...

twój zniewalający głos
we śnie gra mi nokturnem
a świdrujących dno duszy oczu
- nigdy nie zapomnę!

powołał cię Pan
nieoczekiwanie wcześnie
tuż przed dniem
Wszystkich Świętych
odszedłeś...

może już dołączyłeś
do ich orszaku
choć - jak na tamtą miarę -
trzy lata to zaledwie
chwila czasu...

wizerunkiem twoim ozdobiłam
jedno z miejsc w internecie
ku pamięci
przychodzą tam
również inni twoi pacjenci...

tyle mogłam dla ciebie zrobić
(nie bardzo umiem się modlić)
ja - na tęsknotę chora
pacjentka wyjątkowego doktora

#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 październik 2010 - 20:19

Nie znałam doktora Leszka Wandzela. Weszłam na ten temat i jestem urzeczona wpisami wdzięcznych pacjentów. Ogrom ciepła, miłości, smutku i tęsknoty. Wiersze są przepiękne. Przywołały one piosenkę, którą chcę Państwu i Panu Doktorowi zadedykować. Dla mnie jest to utwór szczególny, bo także jest związany ze szczególną osobą w moim życiu. Mam nadzieję, że Państwu też się spodoba:

...А душа болит,и болит,и болит-Где ты
Сердце говорит,говорит что тебя нету...
...A dusza boli, i boli, i boli - Gdzie Ty?
Serce mówi, mówi, że Ciebie nie ma...


Gdzie Ty? - Где ты?




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych