Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

agencja STAFF


8 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Ewa~

~Ewa~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 10:16

mają jakąkolwiek sensowną ofertę pracy, w sensownej firmie?! Czy same g.... ktorych nawet banderowcy nie chcą już wykonywać?! 



#2 ~elo~

~elo~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 12:21

mają jakąkolwiek sensowną ofertę pracy, w sensownej firmie?! Czy same g.... ktorych nawet banderowcy nie chcą już wykonywać?! 

 

Nie sądzę. 

A po tym co dziś widziałam w wykonaniu pracownika dostarczonego przez interkadrę (czyli to, że wystawili dziewczynę kompletnie nieprzygotowana do pracy) upewniłam  sie w przekonaniu, że białostockie agencje nadają się do naganiania murzynów szwagrowi, pracownicy z doświadczeniem powinni omijać agencje szerokim łukiem



#3 ~polack~

~polack~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 13:36

mają jakąkolwiek sensowną ofertę pracy, w sensownej firmie?! Czy same g.... ktorych nawet banderowcy nie chcą już wykonywać?! 

A możesz wyliczyć te sensowne firmy z Bialegostoku? To raz. Sensowne miejsca zajęte przez bliskich i znajomych. Pozostaje tylko śmieciowa praca na śmieciowej umowie na stanowisku, na którym będziesz traktowany jak śmieć. Poniżej banderowca nawet, bo przy takiej samej wypłacie na rękę oni mają dofinansowanie kwatery. no bo są z daleka. A jak Polak przyjedzie za robotą gdzieś z Moniek czy Perlejewa też ma qrva daleko. Ale to już każdy ma w doopsku



#4 ~xyz~

~xyz~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 14:30

A możesz wyliczyć te sensowne firmy z Bialegostoku? To raz. Sensowne miejsca zajęte przez bliskich i znajomych. Pozostaje tylko śmieciowa praca na śmieciowej umowie na stanowisku, na którym będziesz traktowany jak śmieć. Poniżej banderowca nawet, bo przy takiej samej wypłacie na rękę oni mają dofinansowanie kwatery. no bo są z daleka. A jak Polak przyjedzie za robotą gdzieś z Moniek czy Perlejewa też ma qrva daleko. Ale to już każdy ma w doopsku

 

Nie tylko z Moniek jest daleko. Firmy wynoszą się na obrzeża miast i są szczerze zdziwione, że nikt nie chce dojeżdzać do 2 strefy za najniższa krajową :/ 



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 14:56

A możesz wyliczyć te sensowne firmy z Bialegostoku? To raz. Sensowne miejsca zajęte przez bliskich i znajomych. Pozostaje tylko śmieciowa praca na śmieciowej umowie na stanowisku, na którym będziesz traktowany jak śmieć. Poniżej banderowca nawet, bo przy takiej samej wypłacie na rękę oni mają dofinansowanie kwatery. no bo są z daleka. A jak Polak przyjedzie za robotą gdzieś z Moniek czy Perlejewa też ma qrva daleko. Ale to już każdy ma w doopsku

Dobrze napisałeś, jeszcze tylko ludzie musąa zrozumieć,żeby takie agencje pracy omijać szerokim łukiem ,bo do końca życia będą yebać  za  najniższą krajową.



#6 ~Ewa~

~Ewa~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 17:00

sensowną firmą np. jest Polmos Białystok. Czy można się do niego dostać (nie pytam o 2 miesięczny sezon wakacyjny, ale na dłużej) np. przez takiego NON STOP ogłaszającego się STAFFA? Czy mają tylko Rosti i inne tego typu firemki pełne banderowców?! 



#7 ~xyc~

~xyc~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 17:16

sensowną firmą np. jest Polmos Białystok. Czy można się do niego dostać (nie pytam o 2 miesięczny sezon wakacyjny, ale na dłużej) np. przez takiego NON STOP ogłaszającego się STAFFA? Czy mają tylko Rosti i inne tego typu firemki pełne banderowców?! 

 

Ewa, ale te stafy i inne nie szukają do poważnych firm z tej prostej przyczyny, że nie potrafią. Przecież ta ich rekrutacja przypomina raczej wizytę w urzędzie pracy niż rozmowe o pracy (kto był, ten wie o czym mowa)

Osobiście obecnie już unikam firm szukajcych pracowników za pośrednictwem firm zewnętrznych. Dla zdrowia i bezpieczeństwa.



#8 ~polack~

~polack~
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 17:58

sensowną firmą np. jest Polmos Białystok. Czy można się do niego dostać (nie pytam o 2 miesięczny sezon wakacyjny, ale na dłużej) np. przez takiego NON STOP ogłaszającego się STAFFA? Czy mają tylko Rosti i inne tego typu firemki pełne banderowców?! 

chyba można, ale niekoniesznie przez staffa. Bo i po co. Ja się dostałem (tzn. przeszedłem rekrutację i zaproponowali mi pracę) w styczniu tego roku. I jeszcze kilka razy nadmieniali, że chcą pracowników na długi czas. Co prawda też przez jakąś agencję (ściśle związaną z firmą) ale potem mieli podobno przejść na umowę bezpośrednio z firmą. Tak się akurat złożyło, że w uwagi na niełatwą sytuację osobistą musiałem w ostatniej chwili zrezygnować, choć z tego co zdążyłem zauważyć firma i produkcja na satysfakcjonującym  poziomie - widząc to i doświadczając uczciwości ze strony rekruterów nie chciałem mydlić komuś oczu, skoro wiedziałem, że za długo bym nie popracował z uwagi na pewne dynamiczne sprawy. To tyle. A co do Staffa i tych innych agencyjek - najprostsza robota za najniższą kasę. Oferty nastawione na byle kogo, więc też byle kto tam przychodzi. Nota bene sama robota (prosta bo prosta) nie byłaby taka zła gdyby nie fakt chorych norm pracy ustalanych przez te wszystkie białostockie firemki, które wyciskają ludzi jak mokre szmaty. Jeśli do tego dodać praktyczny brak sensownego zarządzania połączony z typowym podlaskim chaosem to praca na tych stanowiskach w dłuższym okresie jest szkodliwa czy wręcz niebezpieczna dla zdrowia. Zarówno fizycznego jak i psychicznego



#9 ~bola~

~bola~
  • Goście

Napisano 05 maj 2019 - 10:46

chyba można, ale niekoniesznie przez staffa. Bo i po co. Ja się dostałem (tzn. przeszedłem rekrutację i zaproponowali mi pracę) w styczniu tego roku. I jeszcze kilka razy nadmieniali, że chcą pracowników na długi czas. Co prawda też przez jakąś agencję (ściśle związaną z firmą) ale potem mieli podobno przejść na umowę bezpośrednio z firmą. Tak się akurat złożyło, że w uwagi na niełatwą sytuację osobistą musiałem w ostatniej chwili zrezygnować, choć z tego co zdążyłem zauważyć firma i produkcja na satysfakcjonującym  poziomie - widząc to i doświadczając uczciwości ze strony rekruterów nie chciałem mydlić komuś oczu, skoro wiedziałem, że za długo bym nie popracował z uwagi na pewne dynamiczne sprawy. To tyle. A co do Staffa i tych innych agencyjek - najprostsza robota za najniższą kasę. Oferty nastawione na byle kogo, więc też byle kto tam przychodzi. Nota bene sama robota (prosta bo prosta) nie byłaby taka zła gdyby nie fakt chorych norm pracy ustalanych przez te wszystkie białostockie firemki, które wyciskają ludzi jak mokre szmaty. Jeśli do tego dodać praktyczny brak sensownego zarządzania połączony z typowym podlaskim chaosem to praca na tych stanowiskach w dłuższym okresie jest szkodliwa czy wręcz niebezpieczna dla zdrowia. Zarówno fizycznego jak i psychicznego

 Zniszczono kilkadziesiąt Fabryk i Firm , a  dzisiaj społeczeństwo ,  szczegolnie mlodzież ponosza skutki. Władza od wielu lat fascynuje się ulicami- autostradaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaami zamiast  terenami inwestycyjnymi pod ambitne zaklady pracy.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych